fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wspomnienia

Zmarł Witold Pyrkosz. Nie żyje król polskich seriali

Witold Pyrkosz (1926-2017)
PAP/ Roman Jocher
Popularny aktor odszedł mając 90 lat - poinformowano w sobotę na oficjalnym fanpage'u serialu „M jak miłość”.

Witold Pyrkosz nazywany „królem polskich seriali", to pamiętny Pyzdra z „Janosika”, Wichura z „Czterech pancernych i psa”, Józef Balcerek z „Alternatywy 4”, czy wreszcie senior rodu Mostowiaków w „M jak miłość". Grał też, choć mniejsze role, w „Do krwi ostatniej” oraz w pamiętnym serialu „Dom”. Wystąpił w jednym z odcinków „Stawki większej niż życie”. Serialowy też nieco wymiar miała jego znakomita kreacja Duńczyka z dwóch filmów Janusza Machulskiego: „Vabank” i „Vabank 2”.

W swoich wspomnieniach „Podwójnie urodzony”, opublikowanych w roku 2009 mówił:

– Urodziłem się 24 grudnia 1926 roku w Krasnymstawie, tutaj mieszkał i pracował mój ojciec. Gdy byłem jeszcze niemowlęciem, matka wyjechała ze mną do Lwowa, do swojej matki, czyli mojej babki Bronisławy Kałahurskiej, która spytała: „Gdzie się urodził mój wnuk?”. Mama odpowiedziała: „W Krasnymstawie” . „Co to za wieś?! Gdzie ta wieś?!” - krzyknęła babka i oznajmiła: „Wykluczone, mój wnuk nie mógł się urodzić w jakimś Krasnymstawie, on się musiał urodzić we Lwowie”. I tak zmieniono mi miejsce urodzenia. Ale została jeszcze ta niefortunna (...) data. Babka (...) stwierdziła: „Niedobrze, przez te kilka dni do wojska pójdzie wcześniej. Nie, lepiej, żeby urodził się we Lwowie 1 stycznia 1927 roku”. I tak mam zapisane w papierach.

Witolda Pyrkosza wszyscy kojarzą z serialami i filmem, ale wszystko zaczęło się od teatru. Jako absolwent krakowskiej PWST, debiutował w Kielcach rolą Janka Kupalskiego w „Lekkomyślnej siostrze” w 1954 roku, gdzie trafił za słynnej dyrekcji Ireny i Tadeusza Byrskich, wileńskich przyjaciół Czesława Miłosza. Przełom w jego karierze nastąpił jednak w Teatrze Ludowym w Nowej Hucie.

Ten teatr umiejscowiony w socrealistycznym pejzażu mającym zmienić oblicze Krakowa stał się miejscem artystycznych,  nowatorskich  poszukiwań Krystyny Skuszanki i Jerzego Krasowskiego oraz ich scenografa Józefa Szajny. Grał w Nowej Hucie w przełomowych spektaklach: „Księżniczka Turandot”, „Myszy i ludzie” z Franciszkiem Pieczką, Zdzisławem Leśniakiem i Jerzym Golińskim. Fredrowskiego Łatkę w „Dożywociu” pokazał w 1963 roku.

Potem występował we wrocławskim Teatrze Polskim, który objęli Skuszanka i Krakowski,  Tam stworzył kolejne ciekawe i różnorodne role , by wspomnieć choćby Cześnika w „Zemście” Fredry czy Clova w „Końcówce” Becketta. Potem  był związany Teatrem im. Słowackiego w Krakowie, Teatrem Polskim i Rozmaitościami w Warszawie, a także w latach 80.  z Teatrem Narodowym – znowu za dyrekcji, już nie tak udanej artystycznie, Krystyny Skuszanki i Jerzego Krasowskiego.  W latach 90. Zdecydował się przede wszystkim na repertuar komediowy na warszawskich scenach. Często również pojawiał się w spektaklach Teatru Telewizji.

„Odszedł cudowny Człowiek, nasz wspaniały Mistrz i wielki Przyjaciel. A wraz z nim odeszła cząstka każdego z nas... Pozostaje ogromna pustka, nieopisany smutek i żal. Dziękujemy Ci Witku za każdą piękną chwilę. Będziemy bardzo tęsknić i nigdy nie zapomnimy” - czytamy na oficjalnym fanpage-u serialu „M jak miłość”.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA