fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wojsko

Przełom w dziedzinie broni laserowej. Dron zestrzelony nad Libią

Dron Wing Loong II na targach lotniczych w Dubaju w 2017 r.
Mztourist [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)]
Przy pomocy lasera bojowego dostarczonego przez Turcję, siły rządu jedności narodowej w Libii zestrzeliły bezzałogowiec chińskiej produkcji. To przełom w dziedzinie broni laserowej - pisze "Army Recognition", serwis poświęcony sprawom wojska.

Do zestrzelenia drona doszło 3 sierpnia w rejonie Misraty. Zniszczony bezzałogowiec to Wing Loong II, produkowany w Chinach. Maszyna należała do wspieranych przez Zjednoczone Emiraty Arabskie sił stojących po stronie gen. Chalifa Haftara.

Według portalu "Army Recognition", bezzałogowiec został zestrzelony przy pomocy tureckiego lasera bojowego, zamontowanego na opancerzonym pojeździe terenowym. Laser wyposażony był w turecki system naprowadzania optoelektronicznego.

"System pozwala precyzyjnie zidentyfikować cel i wybrać jego wrażliwy punkt, a następnie utrzymywać promień lasera w wybranym miejscu aż do całkowitego zniszczenia celu" - czytamy w "Army Recognition".

Autor tekstu dodał, że wykorzystana w Libii broń nie jest już eksperymentalną technologią, lecz w pełni funkcjonalnym systemem bojowym wykorzystanym przeciw zaawansowanemu technologicznie celowi wojskowemu.

"Taka broń byłaby w stanie z łatwością zestrzelić nieopancerzony śmigłowiec. Turcja może bez problemu wyprodukować wiele sztuk takiej broni" - twierdzi autor cytowanego tekstu.

Nad rozwojem broni laserowej pracują m.in. Stany Zjednoczone i Rosja. Turcja rozwija swój projekt od ponad czterech lat. Według "Army Recognition", na uwagę zasługuje fakt, że Turcja stworzyła mobilny naziemny zestaw laserowy, wyprzedzając w tym potęgi militarne. Ze względu m.in. na kwestie zasilania oraz rozmiarów laserów, nowy rodzaj broni miał być wdrażany najpierw na okrętach.

Turecka agencja Anadolu nie potwierdziła doniesień "Army Recognition" o użyciu lasera.

Po obaleniu rządów Muammara Kadafiego, do czego przyczyniły się bombardowania niektórych państw NATO, o władzę w Libii rywalizują dwa ośrodki - rząd jedności narodowej premiera Fajiza Mustafy as-Saradża (popierany przez ONZ) oraz rząd Libijskiej Armii Narodowej (ANL) w Bengazi, którego szefem ogłosił się gen. Chalifa Haftar.

Źródło: Army Recognition
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA