fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Winiarski savoir-vivre

adobestock
Pani Katarzyna z Łodzi (zawód wykonywany: poseł na Sejm RP) dopytuje: „Jakie wina dawać w prezencie?", a ponieważ podobnych pytań przychodzi mnóstwo, to może czas na najkrótszy winiarski poradnik savoir-vivre'u?

1. Kieliszek – pisałem już w poprzednich felietonach, że jego czasza powinna mieć kształt tulipana i że za tę czaszę nigdy go nie chwytamy (nie dotyczy Amerykanów). Zawsze trzymamy za nóżkę, howgh.

2. Nalewanie wina – nalewamy do miejsca, ?w którym tulipanowa czasza jest najszersza, nie do pełna, nie do połowy, tylko tyle. Niegdyś uważano, że nie dolewa się wina, jeśli w kieliszku jeszcze coś jest, ale teraz nawet w najlepszych winiarniach i restauracjach od tego się odchodzi, więc chyba nie obowiązuje. Otwierając butelkę, najpierw nalewamy trochę sobie. Po zdegustowaniu i uznaniu, że nie jest korkowe, rozlewamy gościom, zaczynając (ach, ten obrzydliwy patriarchat!) od kobiet, kończąc na sobie.

3. Co dać w prezencie? Generalna zasada wszystkich prezentów brzmi, że prezent nie może być zbyt drogi, by nie wpędzać obdarowywanego w zakłopotanie. Nie powinien też być zbyt tani, bo później Zbigniew Boniek wypomina Jackowi Kurskiemu, że dostał od niego ...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA