Widziane z regionu

Kolejne miasta oferują mieszkańcom tanie rowery

Tania i ekologiczna komunikacja jest coraz popularniejsza.
Togamek
Najpóźniej za kwartał wystartuje Zielona Góra. W Trójmieście i kilkunastu gminach ościennych trwa przetarg, Olsztyn się do niego szykuje.

Pod koniec kwietnia prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki podpisał umowę z firmą Nextbike Polska na budowę systemu wypożyczalni rowerów. Miasto zaplanowało na ogłoszony na początku roku przetarg 3,9 mln zł. Nextbike zaoferował swoją usługę za 5,5 mln zł. Zielonogórscy urzędnicy zdecydowali się ją przyjąć i to właśnie Nexbike zorganizuje Zielonogórski Rower Miejski.

– Przygotowania do wprowadzenia Zielonogórskiego Roweru Miejskiego trwały od jesieni ubiegłego roku. W mieście będzie 36 stacji, głównie w centrum miasta oraz na osiedlach, gdzie jest duża gęstość zaludnienia – mówi Piotr Dubicki z Biura Prezydenta Miasta w Zielonej Górze.

Do dyspozycji mieszkańców będzie 360 rowerów, w tym dziesięć tandemów i dziesięć rowerów familijnych. Umowa zakłada, że można zwiększyć liczbę rowerów o połowę. Pierwsze 20 minut wypożyczenia będzie bezpłatne, jazda do godziny to 2 zł, a każda kolejna godzina 4 zł. Zgodnie z umową wykonawca ma na zorganizowanie systemu 120 dni od daty jej podpisania. System ma ruszyć w drugiej połowie sierpnia.

Metropolitalne cztery koła

7 maja nastąpiło otwarcie ofert w przetargu na operatora Pomorskiego Roweru Metropolitalnego Mevo. Wpłynęły trzy zgłoszenia. Szacunkowa wartość zamówienia wyniosła 57 mln zł (24 mln zł na dostawę systemu oraz 33 mln zł na eksploatację systemu przez 78 miesięcy). Najtańsza oferta wpłynęła od konsorcjum irlandzkiego i opiewała na 32,5 mln zł, a najdroższa od polsko-czeskiego – 77 mln zł.

– Dokonanie wyboru wykonawcy planowane jest w ciągu miesiąca. Jeżeli żaden z oferentów nie złoży odwołania, podpisanie umowy nastąpi do dziesięciu dni od dnia wyboru oferty – zapowiada Jarosław Maciejewski z Biura Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot.

Komisja przetargowa wyłoni wykonawcę na podstawie trzech kryteriów: ceny (60 proc.), udziału rowerów z napędem wspomaganym elektrycznie (35 proc.) i dostarczenia dodatkowych rowerów (5 proc.). W regionie Trójmiasta ma powstać największa pod względem obszaru wypożyczalnia w Polsce. Na ulice: Gdańska, Gdyni, Sopotu, Tczewa, Pucka, Redy, Kartuz, Sierakowic, Somonia, Stężycy, Władysławowa, Żukowa, Pruszcza Gdańskiego i Rumi, wyjedzie co najmniej 3866 jednośladów, z czego 10 proc. to rowery elektryczne. Wszystkie mają być z zaawansowaną elektroniką wbudowaną w pojazd, a nie w stację dokującą, dzięki czemu wystarczą zwykłe stojaki.

– Użytkownik po skończonej jeździe będzie mógł zostawić rower w dowolnym miejscu. System teleinformatyczny będzie wyposażony w moduł geolokalizacji wypożyczeń i rezerwacji – zapowiada Joanna Kubik z biura prasowego gdańskiego ratusza.

W abonamencie opłata miesięczna nie będzie mogła przekroczyć 10 zł – użytkownik otrzyma każdego dnia 90 minut na przejazdy. Po przekroczeniu limitu będzie płacił 5 gr za minutę. Koszt abonamentu rocznego ma wynosić nie więcej niż 100 zł. Jeśli użytkownik nie będzie chciał skorzystać z abonamentu, koszt minuty będzie wynosił nie więcej niż 10 gr.

Organizatorzy chcą, by system działał przez cały rok, ale zimą będzie dostępna tylko część wypożyczalni. Kontrakt szacowany jest na ponad 42 mln zł.

Przetarg w maju

System publicznych wypożyczalni będzie miał Olsztyn. Niedawno taki projekt pojawił się w budżecie obywatelskim. Urząd Miasta zdecydował się sam utworzyć wypożyczalnie. Na ten cel przeznaczył 350 tys. zł. – Pracujemy nad materiałami do przetargu, który zamierzamy ogłosić do połowy maja – mówi Patryk Pulikowski z biura prasowego olsztyńskiego ratusza. W ten sposób zostanie wybrany operator. W planie jest na początku dziesięć stacji i 100 rowerów. Termin startu systemu będzie jednym z kluczowych elementów przetargu.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL