fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Widziane z regionu

Inteligentne wsparcie

Rzeszowska Dolina Lotnicza jest wizytówką inteligentnych specjalizacji Podkarpacia.
AdobeStock
Innowacyjne obszary, dzięki którym polska gospodarka będzie rosła w siłę, wymagają szczególnej troski. Pieniędzy i pomocy merytorycznej im nie zabraknie – deklarują lokalne władze.

Od początku 2019 r. obowiązuje nowa lista 15 krajowych inteligentnych specjalizacji. Ich celem jest wsparcie tych innowacyjnych sektorów, które dla gospodarki są kluczowe. Na inwestycje stawiają też poszczególne regiony. Na razie za wcześnie, żeby przesądzać, czy inteligentne, regionalne specjalizacje sprawdzają się w praktyce. Gros inwestycji jest dopiero w trakcie realizacji, a na efekty – jak to zazwyczaj bywa z innowacjami – trzeba poczekać.

Na Pomorzu praca wre

Lokalne władze chętnie opowiadają o prowadzonych działaniach.

Dużo dzieje się m.in. na północy Polski. Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego informuje, że w regionie zidentyfikowano osiem inteligentnych specjalizacji. Pierwszą są wielkogabarytowe konstrukcje wodne i lądowe. Specjalizacja ta dotyczy przedsiębiorstw wywodzących się z branży stoczniowej i metalowej. Drugim obszarem są zaawansowane wyroby metalowe, a kolejne to produkty drzewno-meblarskie, opakowania przyjazne środowisku, produkty inżynierii chemicznej i materiałowej. Ta ostatnia branża od lat plasuje się wśród wiodących sektorów w województwie zachodniopomorskim oraz odgrywa istotną rolę w polskiej gospodarce.

Do inteligentnych specjalizacji zaliczono też nowoczesne przetwórstwo rolno-spożywcze, multimodalny transport i logistykę oraz produkty oparte na technologiach informacyjnych. Ta ostatnia specjalizacja obejmuje usługi informatyczne, telekomunikację, elektronikę, optoelektronikę oraz produkcję i naprawę komputerów. Ostatnie lata pokazują, że sektor IT na Pomorzu Zachodnim rzeczywiście rozwija się dynamicznie.

W trwającej perspektywie finansowej (2014–2020) dotacjami na Pomorzu Zachodnim wsparto już działalność 500 przedsiębiorców, realizujących projekty inwestycyjne, badawczo-rozwojowe, związane ze zdobywaniem przez nich nowych rynków zagranicznych.

– Możliwość sięgnięcia po środki UE mają zarówno firmy działające na obszarach dużych miast, jak i te prowadzące działalność na obszarze specjalnej strefy włączenia – podkreśla Marek Mucha, główny specjalista z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego.

Zarząd województwa pomorskiego wybrał cztery obszary inteligentnych specjalizacji. Są to technologie offshore i portowo-logistyczne, rozwiązania interaktywne, technologie ekoefektywne w produkcji i przesyle energii i paliw oraz w budownictwie oraz technologie medyczne w zakresie chorób cywilizacyjnych i okresu starzenia.

W gronie partnerów aktywnie wspierających rozwój wszystkich czterech specjalizacji jest Pomorski Park Naukowo-Technologiczny Gdynia. Pomoc, której udziela innowacyjnym firmom, nie jest stricte finansowa. Polega ona na udostępnieniu początkującym przedsiębiorcom nowoczesnej infrastruktury i specjalistycznego wsparcia merytorycznego, wykorzystując pomoc publiczną. Jest to więc pewien rodzaj odciążenia w kosztach oraz dawka eksperckiej wiedzy, kontaktów i działań promocyjnych. PPNT Gdynia jest również inicjatorem i organizatorem tzw. programów akceleracji, dających szansę na szybki rozwój pomysłów biznesowych. Wspiera także rozwój przedsiębiorstw na rynkach zagranicznych.

Kraj pod lupą

W wielu przypadkach warunkiem dofinansowania przedsięwzięcia z Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014–2020 jest wykazanie jego wpływu na inteligentne specjalizacje województwa. Tak jest chociażby w warmińsko-mazurskim.

– Projekty wpisujące się w regionalne inteligentne specjalizacje będą preferowane przy dofinansowaniu, co będzie miało odzwierciedlenie w przyznawanych dodatkowych punktach na odpowiednim etapie oceny projektu – informuje biuro prasowe Urzędu Marszałkowskiego Województwa Warmińsko-Mazurskiego. Podkreśla, że wnioskodawca w biznesplanie powinien opisać, w jaki sposób realizacja projektu przyczyni się do rozwoju co najmniej jednej inteligentnej specjalizacji województwa. Specjalizacje stanowią też swego rodzaju wizytówkę gospodarczą regionu.

– Warmia i Mazury od lat kojarzone są z: turystyką wodną, dzięki walorom przyrodniczym, zdrową żywnością, powstającą w czystym środowisku naturalnym oraz produkcją wyrobów z drewna, w tym mebli, w której zajmujemy czołowe miejsce w Europie – podkreślają lokalne władze.

Z kolei w Wielkopolsce zidentyfikowano sześć obszarów inteligentnych specjalizacji. Są to: biosurowce i żywność dla świadomych konsumentów, wnętrza przyszłości, przemysł jutra, wyspecjalizowane procesy logistyczne, rozwój oparty na ICT oraz nowoczesne technologie medyczne.

– Inteligentne specjalizacje są nierozerwalnie związane z wspieraniem procesów innowacyjnych. Mamy tu do czynienia ze zmianą mentalności przedsiębiorstw, naukowców, z przełamywaniem barier, zwiększaniem gotowości do podejmowania ryzyka. To długotrwały, pełen wyzwań proces – podkreśla biuro prasowe Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego w Poznaniu.

Na Podkarpaciu w listopadzie 2016 r. sejmik województwa podjął uchwałę zatwierdzającą aktualizację regionalnej strategii innowacji na lata 2014–2020, m.in. dodano wtedy motoryzację.

– Obecnie dokument określa cztery główne sektory, ważne dla rozwoju województwa podkarpackiego, co znajduje odzwierciedlenie w inteligentnych specjalizacjach . Są to: lotnictwo i kosmonautyka, jakość życia, motoryzacja oraz informacja i telekomunikacja – wymienia Sebastian Kieszkowski z biura prasowgo Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego w Rzeszowie.

Lotnictwo i kosmonautyka to kluczowa specjalizacja, dająca najlepsze szanse na trwały rozwój Podkarpacia. Szacuje się, że aż 90 proc. krajowego potencjału przemysłu lotniczego skupione jest Dolinie Lotniczej z siedzibą w Rzeszowie, która zalicza się do najszybciej rozwijających się klastrów lotniczych na świecie.

Z kolei dla województwa lubuskiego inteligentnymi specjalizacjami są: zielona gospodarka, zdrowie i jakość życia oraz innowacyjny przemysł. Analiza realizowanych projektów pokazuje, że wśród inteligentnych specjalizacji tego województwa największym zainteresowaniem cieszy się innowacyjny przemysł – niemal 50 proc. projektów, które otrzymały dofinansowanie. Lokalne władze podkreślają, że efekty inteligentnych specjalizacji regionu będą widoczne w dłuższej perspektywie. Warto odnotować, że realizacja tego typu projektów często wymaga łączenia potencjałów przedsiębiorstw, jednostek naukowych, centrów badawczo-rozwojowych lub instytucji szkoleniowych.

Inicjatywami świadczącymi o rozwoju inteligentnych specjalizacji w regionie lubuskim są również projekty z obszaru szkolnictwa zawodowego, które mają na celu rozwój kierunków kształcenia wpisujących się w specjalizacje. Lokalne władze podkreślają, że prowadzone są też przedsięwzięcia polegające na opracowywaniu programów i realizacji szkoleń, konferencji i konsultacji z uwzględnieniem aspektów innowacyjności. Wspierane jest kształcenie ustawiczne, które odpowiada potrzebom rynku i ma związek z inteligentnymi specjalizacjami. Przykładem Lubuskie Bony Szkoleniowe.

Podział specjalizacji

Daje się zauważyć, że część obszarów wskazanych jako inteligentne specjalizacje w poszczególnych regionach Polski się pokrywa, ale niektóre są unikalne. Wybór specjalizacji zazwyczaj bywa poprzedzony kilkoma etapami, wśród których są m.in. konsultacje społeczne, branżowe, naukowe i zbieranie eksperckich opinii – zarówno tych krajowych, jak i z zagranicy.

Właśnie taki modeli zastosowało Kujawsko-Pomorskie, które współpracowało z ekspertem Komisji Europejskiej. W regionie tym zidentyfikowano inteligentne specjalizacje oparte na wartościach oraz tzw. horyzontalne, oparte na technologiach. W tej pierwszej grupie mamy pięć obszarów, są to: zdrowa i bezpieczna żywność, zdrowie i turystyka zdrowotna, zaawansowane materiały i narzędzia, transport i mobilność oraz dziedzictwo kulturowe i przemysły kreatywne. Inteligentne specjalizacje oparte na technologiach to: ekoinnowacje, automatyka przemysłowa oraz technologie informacyjno-komunikacyjne.

Kujawsko-pomorskie firmy mogą sięgać po różne źródła wsparcia. Na uruchomienie zwrotnych instrumentów finansowych region przeznaczył 893 mln zł, czyli jedną dziesiątą wszystkich środków w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego.

– To pieniądze, którymi można wielokrotnie obracać, co pozwala na generowanie większego strumienia środków inwestycyjnych. Środki te po spłacie przez ostatecznego odbiorcę zostaną zwrócone do budżetu województwa, dzięki czemu będą mogły zostać ponownie wykorzystane do wspierania regionalnej gospodarki. Pieniądze te posłużą przeciwdziałaniu luce kapitałowej w finansowaniu określonych sektorów gospodarki czy typów przedsiębiorstw – podkreśla Beata Krzemińska, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego.

Od lat Polska przeznacza na inwestycje w innowacyjność zdecydowanie mniej niż wynosi średnia krajów Unii Europejskiej. Problemów z naszą rodzimą innowacyjnością jest jednak zdecydowanie więcej, a ich źródeł eksperci szukają już na poziomie edukacji.

– Zaczyna się w podstawówce: bardzo liczne klasy, słabi nauczyciele, przeciążeni pracą, źle opłacani. Potem jest coraz gorzej: bardzo mała ilość godzin takich przedmiotów, jak: chemia, fizyka i biologia (a to one są właśnie źródłem innowacji), brak w szkołach laboratoriów, a więc i zajęć laboratoryjnych – wymienia Tomasz Ciach, profesor z Politechniki Warszawskiej. Dodaje, że potem na studiach też nie brak wyzwań: jest duży deficyt zajęć laboratoryjnych (bo są drogie), a nauczyciele są przeciążeni pracą dydaktyczną, bo zatrudnienie kolejnego kosztuje. Wyzwaniem jest też znalezienie funduszy na badania naukowe, w których mogliby uczestniczyć studenci.

– Na dodatek naukowcy, którzy chcą się zajmować badaniami praktycznymi, wdrażaniem innowacji, są źle widziani na uczelni, bo mniej publikują, skupiają się na mamonie... To głupota – ocenia profesor PW.

Zwraca uwagę, że biznes technologiczny, jak i każdy inny, nie lubi rozgłosu. To sport dla „niemych długodystansowców". Nie trzeba bać się ryzyka, bo bez niego nie sposób mówić o patentach i innowacjach. Obserwacje płynące z innych rynków potwierdzają, że taka inwestycja na dłuższą metę się opłaca.

– Henry Ford bankrutował dziewięć razy, zanim ruszyła produkcja samochodów w jego fabryce. A my boimy się zaryzykować... – podsumowuje prof. Ciach.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA