fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sieci opinii

Jak upadają państwa?

Wojciech Czabanowski
archiwum prywatne
Gwałtowne zmiany klimatyczne były niejednokrotnie w historii zapowiedzią ciemnych wieków. Rozpoczynały się wędrówki ludów, upadały potężne imperia, a cywilizowany świat pogrążał się w chaosie, by za jakiś czas narodzić się na nowo pod zupełnie inną postacią. Pierwszy klimatyczny kryzys, który pobudził do namysłu intelektualistów, położył kres Staremu Państwu w Egipcie i Imperium Akkadyjskiemu w Mezopotamii.

Literatura mądrościowa Epoki Brązu zawiera wiele ciekawych przemyśleń na temat funkcjonowania państw i społeczeństw. Szczególnie bujne jest w tym wymiarze piśmiennictwo polityczne Starożytnego Egiptu. Mędrcy nad Nilem zastanawiali się nad tym, skąd pochodzi prawo, jak uzasadnić działanie państwa, a także rozważali, jakie czynniki prowadzą do upadku cywilizacji. Już w tak zamierzchłych czasach myśliciele polityczni brali pod uwagę czynniki klimatyczne jako przyczynę migracji i globalnych kryzysów.

Kiedy porównujemy literaturę mądrościową Starego i Średniego Państwa, widzimy wyraźną różnicę w tematach poruszanych przez ówczesnych autorów. Dzieła pisarzy Starego Państwa przepełnione są optymizmem i wiarą w panujący porządek, określany pojęciem ma'at. Porządek instytucjonalny opisywany jest jako gwarant stabilności i dobrobytu. Myśliciele tamtego okresu, podejmujący refleksję nad problemami prawnymi czy politycznymi, widzą je jako kwestie techniczne, które da się naprawić w ramach funkcjonującego systemu.

Po zmianach klimatycznych i upadku państwa w Pierwszym Okresie Przejściowym pisarze Średniego Państwa stworzyli bogatą literaturę katastroficzną, formułując rozmaite teorie, mające tłumaczyć przyczyny tych wydarzeń. Pojęciem, które interesowało ówczesnych intelektualistów nie było już ma'at, ale isfet – chaos.

Na uwagę zasługują szczególnie dwie konkurencyjne teorie sformułowane przez mędrców Neferty i Ipuwera. Ipuwer – nazwany przez jednego z Egiptologów starym zgryźliwym Torysem – przekonany był, że do upadku państwa prowadzą ruchy rewolucyjne. Zbuntowane masy obalają dotychczasowych panów, zajmując ich miejsce. Ponieważ jednak nowej ludowej władzy brakuje wiedzy i doświadczenia by zarządzać krajem, szybko doprowadzają go do gospodarczej, kulturalnej i społecznej ruiny. Wtedy pojawia się nowy monarcha, który jednoczy kraj pod swoim berłem i przywraca porządek. Ipuwer uczy również, jak takim zmianom zapobiegać. Należy dbać o to, by lud był religijny i obyczajny, a także utrzymywać liczne i karne wojsko, gotowe błyskawicznie zareagować na wypadek niebezpiecznych wystąpień publicznych.

Ipuwer uważa także, że z upadkiem państwa nie mają niczego wspólnego bogowie (a bogom właśnie przypisywano katastrofy naturalne). Jedynym zagrożeniem jest zbuntowana biedota.

Zupełnie innego zdania jest Neferty. Ten egipski autor uważa, że konflikty społeczne nie są przyczyną problemów, ale ich skutkiem. Ich prawdziwym źródłem są zmiany klimatyczne objawiające się anomaliami w wylewach Nilu, suszami i gwałtownymi zjawiskami pogodowymi. Zmiany te prowadzą do niedoborów w rolnictwie i migracji ludów koczowniczych, które próbują schronić się w Egipcie. Niedobory skutkują głodem i rozruchami społecznymi, a chaos potęgowany jest przez powtarzające się coraz częściej najazdy azjatyckich plemion, poszukujących dla siebie nowych pastwisk. Zdaniem mędrca kryzys dobiegnie końca dopiero wtedy, gdy nadejdzie wojowniczy król, niewywodzący się z dotychczasowych elit, który zaprowadzi porządek twardą ręką, przepędzając najeźdźców tak, by „znów błagali Egipt o wodę, jak pokorni petenci”.

Brzmi znajomo?

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA