fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Założenia dużej reformy procedury cywilnej Ziobry

Zbigniew Ziobro
PAP/Bartłomiej Zborowski
Jedna rozprawa, sankcje za odwlekanie i szybka procedura dla przedsiębiorców mają przyśpieszyć procesy cywilne i gospodarcze.

Założenia dużej reformy procedury cywilnej i przywrócenia zniesionych kilka lat temu szczególnych przepisów dla sporów gospodarczych między firmami zapowiedział w sobotę Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości.

Jedna rozprawa

Sprawy cywilne, w szczególności gospodarcze, mają się kończyć już po pierwszej rozprawie, a wyjątkowo po większej ich liczbie, ale wyznaczanych najlepiej dzień po dniu. Dodajmy, że taki racjonalny model obowiązuje w wielu krajach. Więcej, obecnie kodeks postępowania cywilnego stanowi w art. 6, że sąd powinien przeciwdziałać przewlekaniu postępowania i dążyć do tego, aby rozstrzygnięcie nastąpiło na pierwszym posiedzeniu, jeżeli to możliwe bez szkody dla sprawy. Co ma sprawić przyśpieszenie? Pozwany będzie zobowiązany już na początku procesu pisemnie odnieść się do zarzutów pozwu – teraz sądy w dużych miastach z reguły tego wymagają, ale w tzw. terenie adwokat idzie często do sądu, by się zorientować, co druga strona ma w rękawie. Na tym wstępnym etapie sędzia ma m.in przez rozmowę z pełnomocnikami ustalić kwestie sporne i to, jakimi dowodami można je rozwikłać, a może polubownie, i dopiero po tym wyznaczyć rozprawę i nakreślić jej plan.

Rygory i ułatwienia

Tamą dla gry na zwłokę (częsta taktyka pozwanych), np. przez kolejne zażalenia, ma być to, że będą one jedynie wkładane do akt, a ich zasadność zbada ewentualnie dopiero sąd II instancji. Podobnie będą traktowane niczym nieuzasadnione wnioski o wyłączenie sędziego. Usprawnieniu ma służyć możliwość składania zeznań na piśmie – teraz zasadą jest przesłuchanie – a w sprawach między firmami przywrócenie procedury gospodarczej z dodatkowymi rygorami i terminem na rozpoznanie sprawy w ciągu pół roku. Z tej rygorystycznej drogi będą jednak mogły zrezygnować drobne firmy, które rozliczają się na podstawie kary podatkowej.

– Wiadomo, że im więcej potu na poligonie, tym mniej krwi w boju, więc rzetelne przygotowanie posiedzenia sądu zwiększa szansę szybszego zwieńczenia sprawy jedną rozprawą – ocenia pomysły MS adwokat Andrzej Michałowski. – Trudność w tym, by chwytliwe zaklęcia o sprawności postępowań nie ograniczyły gwarancji do sprawiedliwego sądu. Doświadczenia wskazują, że kluczowe są w tej mierze kwalifikacje sędziów.

Sposobem na lokalne układy i posądzenia o brak bezstronności sędziów ma być automatyczne wyłączanie sądu i przeniesienie sprawy do innego, jeśli będzie ona dotyczyć orzekającego w nim sędziego lub bliskiej mu osoby.

Z kolei w sytuacji, kiedy uczestnikiem postępowania będzie osoba z lokalnych elit, która ma lub może mieć wpływy w miejscowym środowisku sędziowskim, na wniosek strony Sąd Najwyższy będzie mógł przenieść sprawę do innego sądu.

– Projekt będzie wkrótce opublikowany – powiedział „Rz" Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości. – Choć zawiera dużo istotnych zmian, liczę, że na początku nowego roku trafi do Sejmu, by jeszcze w przyszłym roku (trzymiesięczne vacatio legis) te potrzebne zmiany weszły w życie.

Etap legislacyjny: trafi do uzgodnień międzyresortowych

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: m.domagalski@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA