fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Opinie o kandydatach na prezesów banków pozostaną tajemnicą - wyrok WSA ws. informacji publicznej

Bloomberg
Prezes NBP nie musi udostępniać listy osób, które w latach 1989-1997 opiniował jako kandydatów na prezesów komercyjnych banków – orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

Obywatel domagał się informacji publicznej o danych osobowych opiniowanych (pozytywnie lub też negatywnie) przez Prezesa NBP na stanowiska prezesów 112 banków w okresie od 10 lutego 1989 r. do 31 grudnia 1997 r. (od tej daty zgodę na objęcie funkcji wyraża Komisja Nadzoru Finansowego). Wniosek obejmował też daty uzyskania i opinii NBP, i samych nominacji na prezesów.

Czytaj też: Prezes NBP musi ujawnić zarobki pracowników

Prezes NBP odmówił udostępnienia informacji ze względu na ochronę prywatności osób fizycznych. Powołał się na art. 5 ust. 2 ustawy z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. Głosi on: „Prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji, oraz przypadku, gdy osoba fizyczna lub przedsiębiorca rezygnują z przysługującego im prawa". Ponadto Prezes NBP wskazał, że „wniosek obejmuje informacje, które nie są powszechnie dostępne".

- To nieuzasadnione ograniczenie konstytucyjnego prawa do informacji publicznej - uznał Rzecznik Praw Obywatelskich, który zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego odmowne decyzje Prezesa NBP z maja i lipca 2018 r.

W skardze do WSA Rzecznik wniósł o uchylenie zaskarżonych decyzji. W jego ocenie żądane informacje związane są z udziałem osób fizycznych w życiu publicznym - kandydowaniem na stanowisko prezesa banku komercyjnego - nie dotyczą więc ich życia prywatnego.

- Skoro te informacje odnoszą się do działalności Prezesa NBP, to kandydaci na stanowiska prezesów banków komercyjnych, podlegający opinii tego organu, powinni liczyć się z okolicznością ich ujawnienia – pisał RPO w skardze. - Zasada jawności ma bowiem służyć transparentności działalności organów władzy publicznej. Ich społeczna kontrola zapobiega nadużywaniu uprawnień i służy ochronie konstytucyjnych praw obywateli.

Zdaniem Rzecznika przez sam fakt podlegania opinii podmiotu władzy publicznej osoba fizyczna pozbawia się częściowo prawa do prywatności. A prawo do prywatności obejmuje ochronę życia osobistego, rodzinnego, towarzyskiego człowieka. Tymczasem żądane informacje nie wiążą się z żadną z tych sfer. Decydując się zatem na kandydowanie na prezesa banku i poddając się procedurze uzyskania opinii Prezesa NBP, dana osoba nie powinna oczekiwać, że w zakresie swych danych zachowa pełne prawo do prywatności.

RPO powołuje się na wyrok WSA w Warszawie z 12 lipca 2018 r. dotyczący ujawnienia nazwisk sędziów i osób fizycznych popierających kandydatów do nowej Krajowej Rady Sądownictwa, Sąd wskazał, że „ograniczenie prawa do prywatności w zakresie [imion i nazwisk osób fizycznych] winno ustąpić na rzecz wartości, jaką jest jawność życia publicznego. Osoby fizyczne, które zdecydowały się na udział w procesie wyłaniania członków KRS, powinny liczyć się z możliwością utraty anonimowości".

- Należy zatem uznać - wbrew twierdzeniom Prezesa NBP - że biorąc pod uwagę jawność informacji o osobach pełniących funkcje prezesa banku komercyjnego, informacje dotyczące opinii Prezesa NBP o kandydatach powinny podlegać publicznej kontroli społecznej. - Jest to tym bardziej uzasadnione, że wybranymi na prezesa mogli być kandydaci, którzy nie uzyskali pozytywnej opinii Prezesa NBP. Istotne jest zatem zapewnienie transparentności wyboru tych osób jako odpowiednich do pełnienia tak ważnej funkcji - podkreślił Rzecznik.

24 czerwca 2019 r. WSA w Warszawie oddalił skargę RPO (sygn. akt II SA/Wa 197/19). Podzielając stanowisko Prezesa NBP, sąd wskazał, że dane, o których udostępnienie wystąpił skarżący, wytworzono przed wejściem w życie Konstytucji z 2 kwietnia 1997 r., na której przepisy powołuje się Rzecznik.

- Z tego powodu organ nie ma obowiązku przechowywania i udostępnienia tych informacji – mówił sędzia w ustnych motywach orzeczenia. Dodał, że ustawa o dostępie do informacji publicznej wprawdzie już wtedy istniała, ale nie tak rozbudowana, jak obecnie.

Orzeczenie jest nieprawomocne. Rzecznikowi przysługuje skarga kasacyjna do NSA.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA