fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Od 2018 r. kasy fiskalne będą podłączane do centralnej bazy danych Ministerstwa Finansów

123RF
Od 2018 r. wszystkie kasy fiskalne mają być podłączane do centralnej bazy danych Ministerstwa Finansów.

To część procesu powszechnej elektronizacji aparatu skarbowego i rozliczeń podatników. Podłączenie wszystkich kas fiskalnych do centralnego systemu monitorującego wszystkie transakcje ma pomóc w walce z szarą strefą. Podobne rozwiązania zastosowano już np. na Węgrzech.

Projektowane rozporządzenie, określające warunki techniczne kas połączonych z fiskalnym „wielkim bratem" ma wejść w życie 1 stycznia 2018 r. Nie podaje ono jednak harmonogramu przejścia na nowy typ urządzeń. W uzasadnieniu zapisano, że wymiana kas – a obecnie działa ich w kraju ok. 2 mln – będzie „kosztowo neutralna". Nie wskazano jednak, jak można odzyskać choćby część wydatków na ich zakup (tak można dziś zrobić poprzez mechanizm odliczenia VAT przy zakupie pierwszej kasy).

Może się zatem okazać, że za tę rewolucję technologiczną zapłacą podatnicy. Kasy jednak, choć będą z nową elektroniką i zaawansowanym oprogramowaniem, nie powinny podrożeć.

– Nie wzrosną ceny tych urządzeń w naszej ofercie, w stosunku do odpowiedników, które teraz oferujemy – deklaruje Robert Abramczuk, prezes zarządu firmy Posnet Polska, jednego z wiodących producentów kas.

Przyznaje, że ceny tych najpopularniejszych kas pozostaną na poziomie 1200–1300 zł. Abramczuk zastrzega jednak, że deklaracje składa na podstawie danych technicznych ogłoszonych w projekcie.

– Gdyby uległy zmianie, to i my będziemy musieli pracować od nowa, a to już może odbić się na cenie – przewiduje prezes.

W ocenie Doroty Pokrop, doradcy podatkowego i partnera w EY, rozsądne byłoby, gdyby MF zaproponowało przepisy pozwalające odzyskiwać takie wydatki przez mechanizm odliczenia VAT.

– Tak zresztą stało się niedawno, gdy obowiązki stosowania kas fiskalnych rozszerzono na samorządy – przypomina ekspertka.

Dorota Pokrop uważa, że wprowadzenie kas online może poprawić ściągalność VAT, choć tylko w niektórych przypadkach.

– Chodzi o sytuacje, w których podatnik wprawdzie ewidencjonuje całą sprzedaż na kasie, ale tylko część wykazuje w deklaracji VAT-7 – wskazuje ekspertka i zaznacza, że jeśli nowe rozwiązania informatyczne będą wykrywały taką niezgodność, to można przypuszczać, że podłączenie wszystkich kas do „centrali" spełni swoje zadanie. – Nie rozwiąże to natomiast problemu sprzedaży poza kasą, obecnie chyba największej zmory fiskusa – przypuszcza.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA