fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Gdy fiskus przedłuża zwrot VAT, nie może mieszać trybów - wyrok NSA

Adobe Stock
To, kto jest pełnomocnikiem spółki, ma jednak znaczenie. Inaczej doręcza się bowiem pismo zwykłej osobie, a inaczej profesjonaliście.

Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił skargę spółki, której fiskus kilka razy przedłużał termin do zwrotu VAT. Zgodził się z firmą, że urzędnicy pomieszali tryby doręczania, a w konsekwencji dopuścili się bezczynności.

W sprawie chodziło o VAT za grudzień 2017 r., który spółka wykazała do zwrotu w terminie 25 dni. Fiskus nie zamierzał się jednak spieszyć. Co więcej, za konieczne uznał skontrolowanie spółki. Jako powód wskazał m.in. informacje pozyskane w wyniku czynności sprawdzających wobec jednej ze spółek powiązanych osobowo z podatniczką. To wzbudziło poważne wątpliwości co do prawidłowości rozliczeń i samej zasadności zadeklarowanej kwoty zwrotu nadwyżki VAT.

Kontrolerzy rozpoczęli pracę, ale okazało się, że będą potrzebowali więcej czasu. Postanowieniem z lutego 2018 r. fiskus pierwszy raz przedłużył termin zwrotu VAT, ale nie ostatni, zrobił to jeszcze kilka razy.

Spółka straciła cierpliwość w listopadzie 2018 r., gdy wysłała do skarbówki ponaglenie z zarzutem niezałatwienia sprawy w terminie. Przypomniała, że kolejne skuteczne przedłużenie terminu zwrotu podatku uwarunkowane jest skutecznym terminowym doręczeniem postanowienia. Tymczasem ostatnie postanowienia nie zostały już doręczone w terminie.

Fiskus nie dopatrzył się błędu i procedował dalej, więc w styczniu 2019 r. spółka wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu skargę na bezczynność i przewlekłość.

W pierwszej instancji nic nie wskórała, ale przed NSA wygrała. Sąd podkreślił, że w sprawie chodzi o skuteczność doręczenia dwóch postanowień o przedłużeniu terminu zwrotu VAT. Zostały one doręczone w siedzibie spółki. Tymczasem – jak tłumaczyła sędzia sprawozdawca Agnieszka Jakimowicz – pełnomocnikiem skarżącej nie był profesjonalista, tj. radca prawny czy doradca podatkowy, tylko zwykła osoba fizyczna. A zgodnie z procedurą podatkową inny jest tryb doręczania pism procesowych, m.in. postanowień, profesjonalnemu pełnomocnikowi, a inny osobie fizycznej, która reprezentuje podatnika. Doręczenie osobie fizycznej może nastąpić w miejscu zamieszkania, pracy, zatrudnienia, prowadzenia działalności lub pod innym adresem wskazanym do doręczeń. Sporne postanowienia odebrała zaś w biurze spółki osoba, która nie miała upoważnienia od pełnomocnika – osoby fizycznej. W ocenie NSA doręczenia były więc nieskuteczne, a fiskus pozostawał w bezczynności. WSA będzie musiał jeszcze sprawdzić, jaki był jej charakter. Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt I FSK 1982/19

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA