fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Nowa ewidencja VAT nie taka straszna dla firm

123RF
Księgowi wpiszą do rejestru każdą fakturę, ale nie muszą jej rozbijać na pozycje – uspokaja skarbówka.

„Wyobrażacie sobie wprowadzanie 100 pozycji z faktury na zakup śrubek?" – takie komentarze wywołuje na forach podatkowych zmiana przepisu o tym, co ma się znaleźć w ewidencji VAT. Księgowi boją się, że od nowego roku przybędzie im pracy, a każdą fakturę trzeba będzie rozksięgować na poszczególne pozycje. Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytanie „Rzeczpospolitej" zapewnia jednak, że skarbówka aż tak szczegółowych informacji nie będzie wymagać.

– Teraz jest tak, że do ewidencji VAT można wpisywać dane ze zbiorczych zestawień, np. faktur albo dowodów wewnętrznych potwierdzających bezpłatne przekazanie towarów pracownikom bądź kontrahentom – mówi Paweł Łabno, doradca podatkowy z kancelarii Czyż Łabno Wojtowicz-Janicka. – Od 1 stycznia 2017 r. już tak łatwo nie będzie, trzeba do niej wprowadzić każdą transakcję osobno, z podaniem NIP kontrahenta – dodaje.

Obowiązki i dylematy

Przemysław Ruchlicki, ekspert Krajowej Izby Gospodarczej, podkreśla, że zwiększy to obowiązki dokumentacyjne firm i spowoduje dodatkowe koszty. Zwraca uwagę, że przepisy wchodzą za kilkanaście dni, a przedsiębiorcy nie wiedzą, jak interpretować obowiązek wpisywania do ewidencji „poszczególnych transakcji".

– Czy chodzi o każdą pozycję na fakturze, czy sumę tych pozycji? – pyta.

Ministerstwo korzystnie

O wyjaśnienie tych wątpliwości poprosiliśmy Ministerstwo Finansów. „Nie jest konieczne wykazywanie w ewidencji wszystkich pozycji z faktur, jedynie te niezbędne do prawidłowego sporządzenia deklaracji podatkowej" – czytamy w odpowiedzi.

– To słuszne podejście. Wymaganie, aby księgowi rozpisywali faktury, położyłoby niejedną firmę – mówi Agnieszka Bieńkowska, doradca podatkowy, partner w kancelarii MDDP.

Paweł Łabno dodaje, że takie wymogi byłyby naruszeniem wynikającej z unijnej dyrektywy zasady proporcjonalności. Podkreśla jednak, że i tak wielu przedsiębiorcom przybędzie formalnych obowiązków.

Pokazuje to np. dotycząca już nowych przepisów interpretacja warszawskiej Izby Skarbowej. Wystąpiła o nią firma prowadząca m.in. sklep z materiałami budowlanymi. Zapytała, czy wystarczy, że do ewidencji VAT wpisze zbiorcze dane z raportów z kasy fiskalnej. Skarbówka odpowiedziała jej, że będzie musiała też wprowadzić te transakcje, które zostały najpierw udokumentowane paragonem, a potem fakturą.

– Takie stanowisko mocno komplikuje rozliczenie sprzedaży – mówi Agnieszka Bieńkowska.

Opinia dla „Rz"

Janusz Menkina, właściciel biura rachunkowego

Rozszerzenie ewidencji VAT jest konsekwencją wprowadzenia obowiązku przekazywania ich fiskusowi w formie Jednolitego Pliku Kontrolnego. Spowoduje na pewno konieczność dostosowania programów księgowych do nowych wymogów i zmianę techniki prowadzenia VAT-owskich rejestrów. Nie podzielam jednak obaw o konieczność rozpisywania faktur na poszczególne pozycje. Pod pojęciem „transakcja" należy rozumieć wszystkie czynności, które z jednej strony skutkują obowiązkiem podatkowym, z drugiej zaś prawem do odliczenia. Stanowi ją jednoczesna sprzedaż (czy zakup) pewnego zbioru rzeczy. Na pewno nie jest transakcją każda pozycja faktury czy paragonu. Dobrze, że Ministerstwo Finansów też tak to rozumie.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA