fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Fiskus nie opodatkuje sprzedaży kart mieszkańca - wyrok NSA

AdobeStock
Samorząd, który odpłatnie wydaje nośniki uprawniające do lokalnych zniżek i ulg na usługi publiczne, nie jest z tego tytułu podatnikiem VAT.

We wtorek Naczelny Sąd Administracyjny wydał precedensowy wyrok dla samorządów, które wprowadziły tzw. karty mieszkańca czy dużej rodziny. Sąd uznał, że gdy gmina sprzedaje taką kartę, nie działa jako podatnik VAT.

Sprawa dotyczyła Tomaszowa Mazowieckiego. We wniosku o interpretację miasto wyjaśniło, że jego rada podjęła uchwałę w sprawie karty mieszkańca. Program stanowi element polityki społecznej, zachętę do pozostania, osiedlania się w mieście. Jego głównym celem jest ułatwienie dostępu do usług publicznych, czyli wprowadzenie lub poszerzenie wielu zniżek i ulg w opłatach, m.in. za bilety komunikacji, do kina, muzeum, na basen itd. Tak jak w wielu innych miastach Polski, podstawowym warunkiem ubiegania się o kartę miało być rozliczanie PIT w lokalnym urzędzie skarbowym.

Samorządowcy tłumaczyli, że karta będzie wydawana na wniosek, po wniesieniu stosownej opłaty. Sami byli jednak przekonani, że odpłatne wydanie karty nie będzie podlegało opodatkowaniu VAT.

aInaczej sprawę widział jednak fiskus. Jego zdaniem sprzedaż karty mieszkańca to świadczenie usługi, która podlega opodatkowaniu VAT. A samorząd będzie występował tu w charakterze podatnika VAT.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi uchylił interpretację. Ostatecznie racji fiskusowi nie przyznał też NSA, choć częściowo nie zgodził się z argumentacją zaprezentowaną w uzasadnieniu wyroku WSA. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że w sprawie mamy do czynienia z usługą, bo w świetle orzecznictwa unijnego odpłatnemu przekazywaniu kart mieszkańca da się przypisać taki charakter. To jednak nie przesądza o możliwości opodatkowania. Musi być jeszcze świadczona przez podatnika VAT, a zdaniem NSA w spornej sprawie – zgodnie z art. 15 ust. 6 ustawy o VAT – samorząd działa jako organ władzy publicznej.

Jak tłumaczyła sędzia NSA Izabela Najda-Ossowska, znaczenie ma to, że karta jest elementem polityki społecznej. Miasto nie osiąga celu ekonomicznego, lecz wykonuje swoje ustawowe zadania, przede wszystkim zaspokaja szeroko rozumiane zbiorowe potrzeby wspólnoty. Sprzedaż karty zatem, choć jest usługą, służy promocji. Miasta nie można stawiać na równi z przedsiębiorcami, zwłaszcza że ulgi i zniżki dotyczą głównie usług publicznych.

NSA nie miał wątpliwości, że w dobie różnego rodzaju rankingów atrakcyjności miast programy takie jak karta mieszkańca to forma promocji, a nie element działalności gospodarczej. Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: I FSK 1120/18

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA