fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Handel pustymi fakturami: sprzedawcy fałszywych kosztów wciąż bez kary

123RF
Sprzedawcy fałszywych kosztów wciąż są bezkarni. Nadal nie postawiono zarzutów karnych osobom stojącym za trwającym od 2010 roku procederem opisanym w marcu przez „Rzeczpospolitą".

„Z nami będziesz płacił o wiele mniejsze podatki. Wystawiamy legalne faktury kosztowe VAT" – takie oferty wciąż trafiają do przedsiębiorców. Wprawdzie administracja skarbowa chwali się, że od początku tego roku zlikwidowała 2,5 tys. takich ogłoszeń w internecie, ale sprawcy pozostają bezkarni.

Przypomnijmy: w marcu tego roku „Rzeczpospolita" nagłośniła sprawę krążących w sieci ofert typu „sprzedam VAT, sprzedam koszty". Ministerstwo Finansów ostrzegło wtedy o takim procederze na swojej stronie internetowej.

Prowadząca śledztwo w tej sprawie Prokuratura Regionalna we Wrocławiu przyznaje, że chodzi o grupę przestępczą działającą od 2010 r. Jednak śledztwo toczy się ciągle w sprawie, a nie przeciwko konkretnym osobom. W przeszłości w podobnych sprawach zdarzały się konkretne zarzuty, a nawet skazania.

Sprzedaż lewych faktur to kusząca oferta, zwłaszcza w czerwcu, gdy wiele firm kończy rok finansowy. Niewykluczone, że wiele z nich dla „poprawy" wyniku podatkowego daje się skusić na zakup faktur podbijających koszty i VAT do odzyskania.

Ministerstwo Finansów zapowiadało ukrócenie tego procederu różnymi metodami.

– Przygotowujemy wiele środków, także ustawowych, które pomogą skuteczniej eliminować ten proceder – zapowiadał wówczas Piotr Dziedzic, dyrektor Departamentu Zwalczania Przestępczości Ekonomicznej MF.

Teraz ministerstwo jest już mniej rozmowne. „W tej sprawie toczy się śledztwo, o którego stanie i wynikach nie możemy na tym etapie informować" – brzmi krótka odpowiedź biura prasowego. Ministerstwo zapewnia, że ostrzega potencjalnych nabywców przed konsekwencjami kupna fałszywych faktur, a także że wychwytuje fałszerstwa za pomocą analizy danych z plików JPK_VAT.

Tymczasem oferty sprzedaży wciąż się pojawiają, choć z coraz to nowych stron internetowych. Na przykład zamiast strony vatdam.com pojawiła się nievat.com. Urzędnicy oceniają, że proceder ma teraz niewielkie rozmiary.

– Obecnie nie obserwujemy masowego pojawiania się na tych portalach nowych ogłoszeń. Na bieżąco monitorujemy i analizujemy to zagadnienie – zapewnia Kordian Panek, naczelnik Urzędu Celno-Skarbowego w Opolu, przy którym działa komórka zwalczająca fiskalną cyberprzestępczość.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA