fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Czy dobra wiara uchroni przed sankcją w VAT

www.sxc.hu
Podatnik nie powinien pozostawiać skarbówki samej sobie przy załatwianiu jego sprawy. Może zwiększyć swoje szanse na uniknięcie zapłaty dodatkowego zobowiązania podatkowego, biorąc czynny udział w postępowaniu.

Od 1 stycznia 2017 r. obowiązuje tzw. sankcja w VAT. Chodzi o przepisy pozwalające nałożyć dodatkowe zobowiązanie podatkowe na podatnika, który zaniżył zobowiązanie w VAT, zawyżył kwoty obniżające wysokość zobowiązania lub kwoty podlegające zwrotowi. Podstawowa stawka sankcji wynosi 30 proc. kwoty zaniżenia zobowiązania podatkowego (albo kwoty zawyżenia zwrotu różnicy podatku, itd.). W razie zaś dobrowolnego skorygowania błędnego rozliczenia po zakończeniu kontroli podatkowej lub celno-skarbowej (albo w trakcie tej ostatniej) sankcja zostanie wymierzona według stawki 20 proc. Natomiast w sposób szczególny „karane" ma być odliczenie VAT z faktur wystawionych w związku z oszustwem podatkowym. Sankcja z tego tytułu sięgnie nawet 100 proc. podatku naliczonego. Czy tak jak w przypadku prawa do odliczenia VAT, uczciwy podatnik będzie mógł powołać się na dobrą wiarę, aby uniknąć sankcji?

Inicjatorzy ponownego wprowadzenia tzw. sankcji wskazywali na jej prewencyjny charakter. Świadczyć ma o tym zakaz nakładania sankcji za oczywiste omyłki lub błędy rachunkowe. Projektodawcy podkreślali też, że sankcja nie będzie stosowana w odniesieniu do podatników, którzy nieświadomie odliczyli VAT z faktur stwierdzających transakcje mające związek z oszustwem podatkowym. Czyżby w ten sposób ustawodawca zobowiązał fiskusa do badania intencji podatnika, a w efekcie do odwoływania się do takich pojęć jak należyta staranność i dobra wiara?

Czego chcieli projektodawcy...

W uzasadnieniu rządowego projektu zmian w ustawie o VAT, który legł u podstaw reaktywowania sankcji, wyraźnie podkreślono, że podwyższona, 100–proc. sankcja, nie będzie stosowana w odniesieniu do podatników nieświadomie biorących udział w oszukańczych transakcjach. Sprecyzowano, że chodzi o podatników działających w dobrej wierze wyjaśniając, że pełne zastosowanie znajdzie tutaj orzecznictwo polskich sądów administracyjnych oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Projektodawcy nie wskazali jednak wyraźnie o jakie konkretnie orzeczenia chodzi i które tezy z tego orzecznictwa będą określać główny kierunek działań polskich organów podatkowych. Można przypuszczać, że ten kierunek będzie wyznaczany zwłaszcza przez orzecznictwo zaakcentowane w wyroku z 21 czerwca 2012 r. (C 80/11 i C 142/11, Mahagébenkft i Péter Dávid). W świetle tego orzecznictwa, aby pozbawić podatnika prawa do odliczenia VAT, organ podatkowy jest obowiązany udowodnić na podstawie obiektywnych przesłanek, że podatnik wiedział lub powinien wiedzieć, iż transakcja mająca być podstawą prawa do odliczenia wiązała się z przestępstwem popełnionym przez wystawcę faktury lub inny podmiot działający na wcześniejszym etapie obrotu.

...co wynika z ustawy...

Przepisy ustawy o VAT zawarte w rozdziale zatytułowanym „Dodatkowe zobowiązanie podatkowe" milczą na temat możliwości uniknięcia sankcji, w tym podwyższonej sankcji w wysokości 100 proc., w razie dochowania należytej staranności i działania w dobrej wierze. Ustawa stwierdza tylko, że przepisów o sankcji nie stosuje się m.in. wtedy, gdy zaniżenie podatku albo zawyżenie zwrotu lub różnicy podatku do przeniesienia, wiązało się z popełnionymi w deklaracji błędami rachunkowymi lub oczywistymi omyłkami.

Błąd rachunkowy to omyłka w działaniu matematycznym. Natomiast oczywista omyłka to przede wszystkim drobny błąd pisarski, przeoczenie, błąd komputerowy. Zarówno więc jedno, jak i drugie uchybienie wynika z pewnej niestaranności podatnika, akceptowanej jednak przez ustawodawcę. Wszak nikt nie jest idealny. Dlatego wydaje się, że przed zastosowaniem sankcji organ będzie zobowiązany ustalić z czego wyniknął błąd w deklaracji. Innymi słowy, organ będzie zobowiązany zbadać, czy – przykładowo – do zaniżenia podatku doszło z winy umyślnej podatnika, czy było to zaniżenie niezamierzone (wynikające z oczywistej omyłki lub błędu rachunkowego).

...i co na to Trybunał Sprawiedliwości UE

W wyroku z 15 stycznia 2009 r. (C-502/07), wydanym w polskiej sprawie K-1 sp. z o.o., TSUE uznał, że prawo unijne nie stoi na przeszkodzie nakładaniu sankcji. Zwrócił przy tym uwagę, że sam błąd w deklaracji podatkowej jest wystarczający do dokonania wymiaru dodatkowego zobowiązania podatkowego. To by sugerowało, wbrew temu co stwierdzili inicjatorzy reaktywowania sankcji, że należyta staranność podatnika i jego dobra wiara nie są okolicznościami istotnymi z perspektywy wymiaru dodatkowego zobowiązania. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że wyrok w sprawie K-1 sp. z o.o. zapadł jeszcze przed wyrokiem w sprawie Mahagében kft i Péter Dávid z 21 czerwca 2012 r. (C 80/11 i C 142/11), wyraźnie artykułującym doktrynę dobrej wiary oraz zakaz wprowadzania systemu odpowiedzialności bez winy. TSUE argumentował, że wykraczałoby to poza zakres niezbędny do ochrony interesów skarbu państwa. Przywołaną linię orzecznictwa Trybunał podtrzymał w wyroku z 22 października 2015 r. (C-277/14, w sprawie PPUH Stehcemp Sp. j. Florian Stefanek, Janina Stefanek, Jarosław Stefanek). Czy jednak orzecznictwo TSUE i deklaracja projektodawców, że organy powinny kierować się treścią tego orzecznictwa zanim nałożą sankcję w VAT, okażą się wystarczające wobec braku wyraźnej regulacji ustawowej?

Jak może wyglądać praktyka

W naszej ocenie orzecznictwo TSUE, składające się na dorobek prawny Unii Europejskiej, jest wiążące dla polskich organów podatkowych, które zasadniczo starają się do niego stosować. Doświadczenie procesowe wskazuje jednak, że organy podatkowe będą dążyły do nakładania sankcji za błędy w deklaracjach podatkowych, zaś to od aktywności podatnika będzie zależało, czy okoliczność popełnienia błędu w wyniku oczywistej omyłki lub omyłki w działaniu matematycznym zostanie uwzględniona jako przeszkoda do wymiaru sankcji. Podobnie będzie w odniesieniu do dochowania przez podatnika należytej staranności przy odliczaniu VAT z faktur wystawionych w związku z oszustwem podatkowym. W tych jednak sprawach doświadczenie wskazuje, że to organ z urzędu podejmie czynności w celu wykazania, że podatnik nie dochował należytej staranności. Rolą podatnika będzie natomiast działanie na rzecz wykazania tezy przeciwnej.

W każdym przypadku podatnik powinien właściwie korzystać z uprawnień procesowych i nie pozostawiać skarbówki samej sobie przy załatwianiu sprawy. Udział w czynnościach dowodowych, inicjowanie ich poprzez wnioski dowodowe i korzystanie z usług profesjonalnego pełnomocnika, to tylko niektóre instrumenty zwiększające szansę powodzenia.

—Maciej Zborowski jest adwokatem i doradcą podatkowym, Kancelaria Ożóg Tomczykowski

podstawa prawna: art. 112b – 112c ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (tekst jedn. DzU z 2016 r. poz. 710 ze zm.)

Zdaniem autorki

Ustawa i jej uzasadnienie nie rozwiewa wszystkich wątpliwości - dr Irena Ożóg, partner zarządzający i doradca podatkowy, Kancelaria Ożóg Tomczykowski

Oprócz problemów wskazanych w artykule, niejasne mogą okazać się jeszcze dwie kwestie:

- na ile organy podatkowe uwzględnią intencję projektodawców, aby przed nałożeniem podwyższonej, 100-proc. sankcji VAT, badać należytą staranność i dobrą wiarę podatnika (skoro taki wymóg nie wynika wprost z przepisów ustawy) oraz

- czy podatnik będzie mógł skutecznie powołać się na dobrą wiarę i należytą staranność w razie zaniżenia podatku (zawyżenia zwrotu), które nie będzie konsekwencją ani oczywistej omyłki, ani błędu rachunkowego, ani odliczenia VAT z „oszukańczych" faktur, lecz np. efektem niezawinionego dokonania błędnej interpretacji przepisów.

Wydaje się, że odpowiedź na drugie pytanie powinna być twierdząca. Nie ma bowiem racjonalnych powodów do różnicowania podatników ze względu na rodzaj nieprawidłowości skutkujących błędami w deklaracjach. Każdy ma prawo powoływać się na działanie w dobrej wierze. Dlatego należy powtórzyć za Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, że wprowadzenie systemu odpowiedzialności bez udowodnionej winy wykraczałoby poza zakres niezbędny do ochrony interesów skarbu państwa. Zwłaszcza, że zaniżenie podatku lub zawyżenie zwrotu nie pozostanie bez negatywnych skutków, chociażby w postaci odsetek za zwłokę. Jeżeli natomiast chodzi o odpowiedź na pytanie pierwsze, to wydaje się ona dość oczywista: zakres swobody organów podatkowych będzie taki, na jaki pozwolą im sądy administracyjne.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA