fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Bruksela chce walczyć z karuzelami VAT

123RF
Projektowane gruntowne zmiany w dyrektywie mają zredukować lukę w poborze tego podatku aż o 80 proc. w skali całej Unii Europejskiej.

Przedstawiony przez Komisję Europejską projekt zmian w dyrektywie o podatku od wartości dodanej (2006/112/WE) zapowiada prawdziwą rewolucję. Spośród dzisiejszych 408 artykułów regulujących unijny system VAT zmienionych zostanie około 200. Nowości dotyczą przede wszystkim handlu między państwami UE.

Nowe reguły dostaw

Dziś dostawa towarów między dwoma unijnymi państwami to w relacjach biznesowych tak naprawdę dwie transakcje. Po stronie sprzedającego VAT jest zerowy, a kupujący nalicza VAT według stawek i zasad obowiązujących w swoim kraju. Kupujący jest też odpowiedzialny za jego rozliczenie. Według nowych zasad będzie to jedna transakcja. Sprzedający wystawi fakturę z podatkiem według stawki kraju odbiorcy i będzie odpowiedzialny za jego rozliczenie w tymże kraju.

Nowy system handlu będzie zatem oznaczał, że np. sprzedawca z Niemiec wystawi polskiemu kontrahentowi fakturę z „polskim" 23-procentowym podatkiem, zamiast z zerowym czy „niemieckim" 19-procentowym. Rozliczeniu podatku w Polsce czy w innym kraju Unii ma posłużyć specjalny internetowy portal. Ma on ułatwić wystawianie faktur dla biznesowych odbiorców w różnych krajach UE i rozliczenia z administracjami podatkowymi w tych państwach. Nazwano go roboczo „punktem kompleksowej obsługi" (ang. one stop shop). Ma on wykorzystywać doświadczenia z istniejącego już od 2015 r. podobnego portalu dla podatników świadczących usługi elektroniczne.

Projekt przewiduje też instytucję tzw. zaufanego podatnika. Dostawy do takiego podmiotu oznaczałyby, że to on, a nie sprzedawca z innego kraju UE, obliczałby podatek od dostawy i rozliczał się z niego ze swoimi krajowymi władzami skarbowymi. Innymi słowy – działałby on podobnie jak dziś podmiot dokonujący wewnątrzwspólnotowych nabyć towarów. Jednak aby uzyskać taki status, trzeba się będzie wykazać brakiem naruszeń prawa podatkowego i celnego, wdrożeniem wewnętrznych procedur kontroli nad prawidłowością przepływu towarów i rozliczeń podatkowych. Musiałby też udowodnić, że ma dobrą sytuację finansową.

Stop nadużyciom

Jak podkreśla unijny komisarz do spraw podatków i ceł Pierre Moscovici, projektowana reforma ma stworzyć ostateczny system unijnego VAT i zastąpić dzisiejszy. Wprowadzono go jako „tymczasowy" przed 25 laty, a jego funkcjonowanie pokazało, że ma wiele luk, skutkujących m.in. przestępstwami karuzelowymi na wielką skalę.

– Szacujemy, że proponowana przez nas reforma mogłaby obniżyć o 80 proc. wynoszące 50 mld euro straty, jakie ponoszone są co roku w wyniku transgranicznych oszustw związanych z podatkiem VAT – ocenia Moscovici.

Nowe reguły zaczęłyby obowiązywać w UE, w tym w Polsce, za cztery lata. Projekt przewiduje, że państwa członkowskie wdrożą ją do krajowego ustawodawstwa do końca czerwca 2022 r.

Jednak przyjęcie dyrektywy wymaga zawczasu zgody ministrów finansów wszystkich krajów członkowskich. Na razie nie jest pewne, czy i kiedy tak się stanie. Wiele zastrzeżeń do proponowanego systemu mają dziś np. Niemcy. Zgłaszane przez naszych zachodnich sąsiadów zastrzeżenia dotyczą np. zachowania jednakowych standardów kontroli podatników we wszystkich państwach UE. Chodzi zwłaszcza o kryteria przyznawania statusu zaufanego podatnika.

Tomasz Michalik doradca podatkowy partner w MDDP

Inicjatywa Komisji Europejskiej jest być może nieco spóźniona, ale odpowiada na dzisiejsze wyzwania rynku. Zmiana systemu rozliczeń podatku w transakcjach wewnątrzwspólnotowych powinna znacznie ograniczyć oszustwa w tym obszarze. Nowy system będzie wymagał od państw członkowskich sprawniejszej niż dotychczas wymiany informacji o podatnikach. Jednak sprzyjają temu możliwości techniczne, których nie było 25 lat temu, gdy wprowadzano ten system. W nowym reżimie VAT pewnym wyzwaniem dla krajów członkowskich będzie ujednolicenie standardów kontroli i w ogóle dojście do porozumienia co do pewnych kwestii zawartych w projekcie. Jednak jeśli zwycięży poczucie wspólnego interesu, jakim jest walka z nadużyciami, to nowy system – być może już ostateczny – ma szanse funkcjonować sprawniej niż dotychczasowy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA