fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Mur zza miedzy wpłynie na podwyżkę podatku VAT - wyrok NSA

Fotolia.com
Grunt, który nie jest terenem budowlanym, ale wchodzą na niego ściany budynków postawionych na sąsiedniej działce, nie jest zwolniony z VAT.

Wydany w środę wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego to zła wiadomość dla podatników. NSA zmienił podejście do zwolnienia z VAT dla gruntów, które nie są terenami budowlanymi. Uznał, że gdy na taka działkę wdzierają się cudze budynki, zwolnienia nie ma. Nie zgodził się z wcześniejszymi wyrokami NSA, które liberalniej podchodziły do charakteru gruntów z częściami sąsiednich obiektów.

Z VAT czy bez

O prawo do zwolnienia z fiskusem spierała się gmina. We wniosku o interpretację wyjaśniła, że jest właścicielem działki. W trakcie prac geodezyjnych okazało się, że na nieruchomości znajdują się fragmenty ścian trzech domów sąsiadów. Z archiwalnej dokumentacji wynika, że budynki te powstały w latach 80. XX wieku na działkach graniczących ze środków własnych ich właścicieli. W związku z wykryciem przekroczenia granic sąsiedzi wystąpili do gminy o odsprzedaż własności części jej działki.

Gmina na to przystała. Ze swojego gruntu wydzieliła trzy niewielkie działeczki – od 10 do 12 mkw. – i przeznaczyła je do sprzedaży bez przetargu. Dla działki głównej jak i z niej wydzielonych nie było wniosków ani dokumentów dotyczących wydanych decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego, decyzji o warunkach zabudowy itp. Nie było też wątpliwości, że nie ma dla nich obowiązującego planu miejscowego, nie podjęto także uchwały o przystąpieniu do jego sporządzania. Zgodnie zaś z zapisami studium jako dominującą klasę przeznaczenia dopuszcza się dla niej zabudowę mieszkaniową. Gmina podkreśliła, że grunt nie był i nie jest wykorzystywany wyłącznie do wykonywania czynności zwolnionych z VAT. Zapytała czy sprzedaż korzysta ze zwolnienia z art. 43 ust. 1 pkt 9 ustawy o VAT.

Fiskus odpowiedział, że nie. Przypomniał, że zgodnie z art. 43 ust. 1 pkt 9 ustawy o VAT zwalnia się od podatku dostawę terenów niezabudowanych innych niż tereny budowlane.

Zgodził się, że w sprawie chodzi o sprzedaż wyłącznie gruntów, na których położone są części budynku – w sensie ekonomicznym należące już do nabywców. Przyjął też, że znajdują się na obszarze nieobjętym miejscowym planem i nie były do nich wydawane decyzje o warunkach zabudowy. Jednak w ocenie fiskusa są zabudowane budynkami wzniesionymi przez właścicieli sąsiednich działek. I w związku z tym nie mogą zostać uznane za tereny niezabudowane, a ich sprzedaż nie korzysta ze zwolnienia z VAT.

Gmina zaskarżyła interpretację i w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym we Wrocławiu wygrała. Ostatecznie jednak NSA przyznał rację fiskusowi. Uznał, że sporne zwolnienie trzeba interpretować ściśle. Nie ukrywał, że zna wyroki NSA, w których przyznano prawo do zwolnienia dla gruntu, na który wchodziły schody sąsiedniego budynku czy fragment werandy sąsiada. Jednak zdaniem składu orzekającego sporna sprawa jest inna. Chodzi o ściany trzech budynków sąsiadów. Poza tym uznał, że spornego zwolnienia nie można interpretować wyłącznie przez pryzmat celu.

Ważny jest przepis

– Ustawa zwalnia z VAT tereny niezabudowane, inne niż budowlane. Teren nawet pusty, ale do zabudowy, wolą ustawodawcy nie korzysta ze zwolnienia. A skoro tak to czy można przyznać zwolnienie dla terenu inny niż budowlany, ale zabudowany – pytał retorycznie NSA. I choć potwierdził, że w sprawie chodzi tylko o dostawę samego gruntu, to jednak ma on charakter zabudowany. Sąd miał świadomość, że wyrok nie wpisuje się w dotychczasowe liberalne podejście do spornej kwestii. Jednak jak podkreślił sędzia NSA Krzysztof Wujek skład orzekający nie zgadza się z wykładnią zaprezentowaną we wcześniejszych wyrokach. Przy czym nie można wykluczyć, że w przyszłości powstała rozbieżność stanie się przyczynkiem do uchwały. Wyrok jest prawomocny.

sygnatura akt: I FSK 889/16

Opinia

Jerzy Martini, doradca podatkowy, wspólnik w kancelarii Martini i Wspólnicy

Wyrok NSA wyłamuje się z dotychczasowej, korzystnej dla podatników linii. Przedmiotem transakcji były grunty, które obiektywnie nie były przeznaczone do zabudowy, biorąc pod uwagę choćby wielkość działek. Nie spełniały one też definicji terenów budowlanych. Głównym problemem jest stwierdzenie, czy działki te powinny być uznane za zabudowane dla celów VAT. Fiskus słusznie uznał, że sporna dostawa nie obejmuje posadowionych części sąsiednich budynków. Ale skoro istnienie tych budynków jest nieistotne dla celów zastosowania innych zwolnień, np. z art. 43 ust. 1 pkt 10 czy 10a, to czy powinny być uwzględniane dla oceny, czy działki są zabudowane dla celów VAT. Uważam, że nie. Bardziej uzasadnione jest podejście uwzględniające realia ekonomiczne. Fragmenty tych budynków nie są ekonomiczne przenoszone w ramach spornej transakcji..

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA