fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

VAT: NSA o paragonach otrzymywanych przez pacjentów z kas fiskalnych

123RF
Na wydruku z kasy fiskalnej nie wystarczy nazwa rodzajowa usługi medycznej. Dla takich usług zasadne jest stosowanie nazewnictwa z cennika.

Zła wiadomość dla medyków, zwłaszcza klinik tzw. medycyny estetycznej. Naczelny Sąd Administracyjny wydał precedensowy wyrok dotyczący paragonów otrzymywanych przez pacjentów. Wynika z niego, że nazewnictwo świadczonych usług medycznych na wydrukach z kasy fiskalnej musi być znacznie bardziej szczegółowe, niż często stosowane nazwy rodzajowe.

VAT a tajemnica lekarska

Kanwą sporu był wniosek o interpretację jednej z najbardziej prestiżowych i znanych w Polsce klinik medycyny estetycznej. Podatniczka zapytała, jak powinna opisać na paragonie fiskalnym nazwy świadczonych usług medycznych.

Klinika wskazała, jakie nazwy usług stosuje na swoich paragonach. Przykładowo na paragonie może znaleźć się opis: „konsultacja z medycyny estetycznej – VAT 23 proc.", „zabieg medycyny estetycznej – VAT 23 proc.", „zabieg chirurgii plastycznej w myśl art. 43 ustawy o VAT – VAT zw.".

Sama uważała, że stosowane przez nią nazewnictwo jest wystarczające i spełnia wymogi z rozporządzenia w sprawie kas rejestrujących dla paragonów. Podkreślała bowiem, że zamieszczenie na wydrukach z kas fiskalnych informacji, jaka dokładnie procedura medyczna została wykonana, może narazić pacjenta na ujawnienie tajemnicy lekarskiej osobom nieuprawnionym.

Ta podparta tajemnicą medyczną argumentacja nie przekonała jednak urzędników skarbówki. Zdaniem fiskusa nazwa umieszczona na paragonie musi być taka, aby nabywca świadczenia na tej podstawie w połączeniu z ceną mógł dokładnie określić, jaki towar/świadczenie zakupił. Podatnik powinien więc wystawiać paragony zawierające nazwy towarów na tyle szczegółowe, żeby z jednej strony pozwalały na weryfikację rozliczenia podatku, a z drugiej zapewniały konsumentowi możliwość kontroli dokonywanych zakupów.

W ocenie urzędników nazwy stosowane przez klinikę nie pozwalają na jednoznaczną identyfikację wykonanej usługi i wymagają doprecyzowania. Klinika zaskarżyła taką wykładnię, a Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przyznał jej rację. Uznał, że przyjęta przez skarżącą metodologia nadawania nazw usługom medycznym na paragonach fiskalnych nie narusza rozporządzenia w sprawie kas rejestrujących.

Co dostał klient

Ostatecznie jednak NSA opowiedział się za bardziej restrykcyjnym podejściem do tego, co powinno znaleźć się na paragonie od lekarza.

NSA nie ukrywał, że problem z formułowaniem nazw usług i towarów na paragonach jest realny. Przepisy rozporządzenia są enigmatyczne. Jak tłumaczył sędzia NSA Arkadiusz Cudak, chodzi o dwie funkcje: informacyjną i kontrolną. NSA uznał, że nazewnictwo zaproponowane przez klinikę nie spełnia ani funkcji informacyjnej dla konsumenta, ani kontrolnej dla fiskusa. Podkreślił, że nazwa na paragonie powinna umożliwić klientowi rozpoznanie, czy zapłacił za usługę lub towar, który dostał. Nazwy rodzajowe takiej funkcji nie spełniają. W ocenie sądu kasacyjnego sporne nazewnictwo usług medycznych powinno być powiązane z nazwami przyjętymi w cenniku.

Wyrok jest prawomocny.

sygnatura akt: I FSK 1687/15

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.tarka@rp.pl

Opinia

Adam Bartosiewicz, radca prawny, doradca podatkowy, wspólnik w kancelarii EOL

Rozstrzygnięcie sądu nie jest przekonujące. Trudno zgodzić się z poglądem, że określenie „usługa medycyny estetycznej" nie wystarczy do wykonania funkcji kontrolnej związanej z paragonami, skoro nie ma w zasadzie wątpliwości, że tego rodzaju czynności są opodatkowane stawką 23 proc. VAT. Tak samo nie można zaakceptować poglądu, że taki paragon pozbawiony jest funkcji informacyjnej dla klienta. Przecież klient wie, za co zapłacił. Chybione wydaje się także nawiązanie do cenników. Przecież każdy zabieg jest wyceniany indywidualnie i cenniki mają charakter widełkowy. Nie bez znaczenia wydaje się też aspekt tajemnicy zawodowej. Bywa przecież, że dla klientów wystawiane są faktury (z danymi osobowymi przecież!). Podpięcie do takiej faktury paragonu, na której miałyby być dokładne dane o wykonanym zabiegu, będzie naruszać tajemnicę lekarską.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA