fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Brak zapłaty za dostarczony towar nie uprawnia do korekty VAT

www.sxc.hu
Jeżeli kontrahent nie zapłaci za dostarczony towar, to dostawca nie ma prawa do wystawienia faktury korygującej. Taka nierzetelność w żaden sposób nie może być postrzegana jako kradzież.
Tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 16 marca 2016 r. (III SA/Wa 1118/15).
Spółka zajmuje się m.in. sprzedażą monet numizmatycznych. Dla klientów, którzy korzystają z usług spółki po raz kolejny, istnieje możliwość zapłacenia za towar po jego dostarczeniu. Mają oni także prawo do zwrotu towaru, jeżeli nie spełni ich oczekiwań. Zdarza się, że konsumenci za zakupiony towar nie płacą i go nie odsyłają. W takim przypadku spółka sama musi płacić VAT za towar.
We wniosku o interpretację indywidualną spółka spytała, czy brak zapłaty za towar w terminie 90 dni, licząc od dnia upływu terminu płatności, przy jednoczesnym braku zwrotu towaru, upoważnia ją do skorygowania podstawy opodatkowania VAT oraz kwoty podatku należnego.
Zdaniem spółki to zdarzenie należy uznać za pewnego rodzaju nielegalne posiadanie towaru wysłanego przez nią. W ocenie spółki po 90 dniach transakcja dostawy towarów traci status dostawy, a przyjmuje postać zdarzenia, które nie może być przedmiotem prawnie skutecznej umowy – swoistego rodzaju kradzieży towaru. W takim przypadku po upływie terminu płatności, przy jednoczesnym braku zwrotu towaru, zdaniem spółki wystąpi sytuacja taka jak w przypadku kradzieży, która w świetle przepisów ustawy o podatku od towarów i usług nie podlega opodatkowaniu. W konsekwencji spółka będzie uprawniona do zmniejszenia podstawy opodatkowania i korekty podatku należnego.
Z takim podejściem nie zgodził się organ podatkowy, według którego niewywiązanie się przez klienta z obowiązku zapłaty nie przekreśla skutków prawnych umowy. Podkreślił, że w opisanej sytuacji doszło do przeniesienia prawa do rozporządzania towarem jak właściciel na rzecz klienta. Zgodnie z wszelkimi wymogami prawnymi taka transakcja spełnia warunki do uznania jej za odpłatną dostawę towarów w rozumieniu ustawy o VAT.
WSA oddalił skargę spółki. W uzasadnieniu wskazał, że z art. 29a ust. 10 ustawy o VAT wynika, iż niezbędnym warunkiem obniżenia podstawy opodatkowania innych niż udzielone rabaty, upusty czy obniżki cen jest zwrot dostarczonego towaru. W ocenie sądu niewywiązanie się kontrahenta z umowy dostawy w żaden sposób nie przekreśla skutków prawnych umowy, co zdaje się sugerować strona skarżąca. Stronie skarżącej przysługują odpowiednie roszczenia chociażby o zapłatę ceny.
—Jan Jakub Matak, współpracownik zespołu zarządzania wiedzą podatkową firmy Deloitte

Komentarz eksperta

Michał Malesa, konsultant w warszawskim biurze Deloitte Doradztwo Podatkowe sp. z o.o.
Komentowany wyrok WSA dotyczy możliwości skorygowania faktur poprzez zmniejszenia podatku należnego, gdy spółka ma do czynienia z kontrahentem, który nie zapłacił za otrzymany towar.
Polska ustawa o podatku od towarów i usług w art. 29a ust. 10 przewiduje kilka przypadków, w których podatnik jest uprawniony do obniżenia podstawy opodatkowania (korekty podatku). Należą do nich sytuacje udzielania rabatów, opustów i obniżek cen, zwrotu towarów lub opakowań, zwrotu nabywcy całości lub części zapłaty otrzymanej przed dokonaniem sprzedaży, jeżeli do niej nie doszło, albo zwrotu kwot dotacji, subwencji i innych dopłat o podobnym charakterze.
Katalog ten nie zawiera sytuacji, w której kontrahent otrzymał towary, ale nie uiścił zapłaty, tzn. sytuacji analogicznej do przedstawionej w komentowanej sprawie. W konsekwencji spółka była zmuszona do zapłaty VAT należnego, pomimo że ani nie dostała zapłaty, ani nie otrzymała zwrotu towarów. Oznacza to, że spółka, a nie kontrahent, który otrzymał towary, została obciążona podatkiem od towarów i usług, który ze swojej natury powinien obciążać ostatecznego konsumenta.
W związku z brakiem podstaw do możliwości skorygowania podatku należnego spółka chciała uznać swój przypadek za tożsamy z kradzieżą, tzn. zgodnie z kodeksem karnym nielegalnym zaborem mienia w celu przywłaszczenia. W tym zakresie nie posiadała żadnego orzeczenia sądu, co oznacza, że spółka sama, bez podstawy prawnej, określiła charakter prawny zdarzenia. W tym zakresie stanowiska organu oraz WSA są prawidłowe, co w skrócie oznacza, że spółka nie była uprawniona do przeprowadzenia takiej kwalifikacji. Miała jedynie roszczenie do sądu cywilnego o zapłatę albo o zwrot towarów. Jeżeli jednak czuła się oszukana i uważała, że jest to kradzież, to powinna zgłosić transakcję do prokuratury. Sama umowa była ważna oraz powodowała określone skutki prawne.
Z perspektywy podatku od towarów i usług należałoby stwierdzić, że w opisanym stanie faktycznym doszło do dostawy towarów i przeniesienia prawa do rozporządzania towarem jak właściciel. W konsekwencji spółka była zobowiązana do odprowadzenia do urzędu skarbowego podatku należnego, pomimo że nie otrzymała ani zapłaty, ani zwrotu towaru. Oznacza to, że transakcja ta była prawidłowa z punktu widzenia ustawy o VAT, a spółka powinna dochodzić swoich roszczeń wraz z odsetkami na drodze postępowania cywilnego. Z literalnej wykładni przepisów wynika, że w niniejszej sprawie spółka nie może zmniejszyć podstawy opodatkowania, czyli skorygować podatku należnego.
Na marginesie warto zaznaczyć, że ustawa o VAT przewiduje możliwość skorygowania podstawy opodatkowania oraz podatku należnego, gdy kontrahent nie zapłaci należności w ciągu 150 dni od daty terminu płatności. Jest to tzw. ulga na złe długi. W takiej sytuacji przyjmuje się, że nieściągalność wierzytelności została uprawdopodobniona.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA