fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Unijny VAT w Polsce: zmiany, spory, wyłudzenia

Fotolia.com
Europejskie dyrektywy i orzecznictwo pomagają przedsiębiorcom w konfliktach ze skarbówką. Ale wspólnotowe zasady rozliczenia wykorzystują też przestępcy.

160 tys. interpretacji, 61 tys. wyroków, 60 zmian w przepisach. Takie są efekty 15 lat unijnego VAT w Polsce. Podsumowała je firma doradcza Crido w przygotowanym na tę okazję raporcie.

Przypomnijmy: 1 maja 2004 r. weszliśmy do Unii Europejskiej i tego dnia spadła na nas konieczność stosowania całego wspólnotowego dorobku. Ustawa o VAT urosła ponadtrzykrotnie, a przedsiębiorcom przybyło sporo nowych obowiązków, np. składanie informacji podsumowujących czy deklaracji Intrastat. Zyskali też nową broń w sporach z fiskusem: orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości. Jak wyliczyli autorzy raportu, unijny sąd rozstrzygnął już 43 polskie sprawy (to 8 proc. wszystkich wyroków Trybunału).

Nie ma stabilizacji

Akcesja nie ustabilizowała jednak polskiego prawa. Ustawa o VAT była już nowelizowana 60 razy (więcej niż unijna dyrektywa, która przez te 15 lat została zmieniona 35 razy). Największe zmiany przyniósł 2014 r., m.in. nowe zasady powstawania obowiązku podatkowego. Trzy lata wcześniej podniesiono stawki VAT. Zmiana miała być tymczasowa. Stawki 5, 8 i 23 proc. są jednak stosowane do dzisiaj.

Duże wrażenie robi liczba indywidualnych interpretacji. Doradcy podatkowi z Crido wyliczyli, że wydano ich ponad 160 tys. Wiele spornych spraw trafiło do sądów. Wojewódzkie sądy administracyjne wydały ponad 41 tys. prawomocnych wyroków, Naczelny Sąd Administracyjny 20 tys., do tego 60 uchwał.

– To pokazuje, ile problemów sprawiają przedsiębiorcom VAT-owskie regulacje. Wprawdzie można było mieć nadzieję, że wejście do UE zadziała stabilizująco na nasz system, stopień komplikacji rozliczeń chyba się jednak nie zmniejszył – mówi Adam Bartosiewicz, doradca podatkowy, autor komentarza do ustawy o VAT. Dodaje, że po części winna jest temu sama UE, która tworzy pewne rozwiązania doraźne, a potem je zostawia na dłużej, co powoduje konieczność ich uzupełniania, poprawiania, łatania. To wszystko komplikuje system.

Janusz Menkina, właściciel biura rachunkowego, wspomina, że po wejściu Polski do UE najwięcej problemów sprawiało przedsiębiorcom rozliczanie usług transgranicznych, np. wysyłki i transportu. Były też (zresztą są nadal) kłopoty z kwalifikowaniem usług związanych z nieruchomościami.

– Generalnie jednak konstrukcja rozliczania VAT w transakcjach unijnych jest klarowna. Oczywiście ten, kto przeprowadza taką transakcję pierwszy raz w życiu, łatwo może popełnić błąd. Później jednak będzie już prościej – tłumaczy Janusz Menkina.

Eldorado dla oszustów

Smutną konkluzją raportu specjalistów z Crido jest to, że unijne zasady rozliczenia wykorzystali przestępcy. Byli zdecydowanie szybsi w znajdowaniu nowych sposobów na oszustwa niż legislatorzy w zatykaniu dziur w systemie. Przestępcy zarabiali na tzw. karuzelach, czyli wielokrotnym obrocie tym samym towarem. Tworzyli fikcyjne firmy rejestrowane na tzw. słupy, czyli osoby bez żadnego majątku, od których fiskus nie mógł nic wyegzekwować. Wystawiali lewe faktury, które nie dokumentowały faktycznej sprzedaży, służąc jedynie do pomniejszenia VAT. Deklarowali, że wysyłają towary do innego kraju, sprzedając je na lewo w Polsce. Przepuszczali produkty przez całą sieć firm, z których jedna znikała z niezapłaconym podatkiem.

Przestępcom pomagały nawet rozwiązania wprowadzane w celu ulżenia uczciwym przedsiębiorcom, np. możliwość składania kwartalnych deklaracji. Skutek: wielomiliardowe wyłudzenia.

Uszczelnianie systemu

Jak państwo polskie walczy z oszustwami? Na różne sposoby. Przeforsowało przepisy uszczelniające system: pakiet paliwowy, przewozowy, mechanizm odwrotnego obciążenia, podzieloną płatność. Krokiem milowym było wprowadzenie Jednolitego Pliku Kontrolnego, czyli wysyłanej fiskusowi co miesiąc elektronicznej ewidencji VAT. Dzięki JPK skarbówka wie na bieżąco, co się dzieje w firmach, i może szybko wyłapywać nieprawidłowości.

Najbliższa przyszłość VAT w Polsce to dalsza informatyzacja rozliczeń oraz kontaktów ze skarbówką. W efekcie dalsze uszczelnianie systemu, ważne z perspektywy budżetu państwa. A także skuteczniejsze ściganie oszustów, istotne dla uczciwych przedsiębiorców – podsumowują autorzy raportu.

Roman Namysłowski doradca podatkowy, partner zarządzający w Crido

Unijny VAT w Polsce ma różne twarze. Przede wszystkim przyjazną, przystępując do UE wiele bowiem zyskaliśmy. Polski system VAT dostał kręgosłup, którym stały się unijne fundamenty: zasada powszechności opodatkowania, proporcjonalności, wielofazowości, opodatkowania ostatecznej konsumpcji i neutralności. Na te zasady podatnicy wielokrotnie się powoływali i dzięki nim wygrywali spory z fiskusem. Jest też jednak twarz wroga. Na 15 lat funkcjonowania unijnego VAT wielkim cieniem kładą się bowiem patologie związane z wyłudzaniem podatku. Straty budżetu państwa szacowane są na kilkadziesiąt miliardów złotych rocznie. Można zaryzykować tezę, że podatność systemu VAT na oszustwa otrzymaliśmy w pakiecie akcesyjnym.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA