VAT

Ze zwrotem VAT fiskus nie będzie mógł czekać na ostatnią chwilę

123RF
Żeby skutecznie przedłużyć termin zwrotu VAT, urzędnicy będą musieli przed jego upływem doręczyć podatnikowi postanowienie o tym.

Przedłużanie terminu zwrotu VAT w celu weryfikacji jego zasadności to zmora wielu firm. Fiskus będzie musiał jednak zmienić swoją praktykę. W poniedziałek siedmioosobowy skład Naczelnego Sądu Administracyjnego uznał, że postanowienie o przedłużeniu musi być nie tylko wydane, ale też doręczone podatnikowi przed upływem terminu na zwrot.

Wyścig z czasem

Przedłużanie terminu zwrotu VAT od dłuższego czasu budzi wątpliwości. Nie chodzi jednak o samo uprawnienie. To wynika z ustawy o VAT i sprowadza się do tego, że jeśli zasadność zwrotu wymaga dodatkowego zweryfikowania, fiskus może przedłużyć termin, w którym co do zasady powinien oddać VAT. Problemem jest to, co musi zrobić, żeby skutecznie przedłużyć termin. I jest na tyle poważny, że w sprawie miała być podjęta uchwała.

Siedmioosobowy skład NSA miał odpowiedzieć na pytanie, czy w stanie prawnym obowiązującym w 2015 r. dla zachowania terminu przedłużenia zwrotu różnicy podatku w celu zweryfikowania jego zasadności konieczne było wcześniejsze doręczenie podatnikowi postanowienia przedłużającego. Czy też może wystarczyło, jeśli przed upływem terminu zwrotu to postanowienie zostało wydane (sporządzone i podpisane), ewentualnie, w przypadku doręczenia za pośrednictwem poczty, także przekazane w celu doręczenia.

W wielu przypadkach urzędnicy skarbówki elastycznie podchodzili do przedłużenia terminu. Zwłaszcza – tak jak przypadku spornej spółki – gdy chodziło o zwrot VAT w przyspieszonym 25-dniowym terminie (podstawowy wynosi 60 dni). Postanowienie o przedłużeniu wydane zostało co prawda w czasie kiedy ten 25-dniowy termin jeszcze nie upłynął, ale pełnomocnikowi spółki doręczone zostało już po jego upływie.

Ostatecznie siedmioosobowy skład NSA nie wydał uchwały, ale wyrok w poszerzonym składzie, który okazał się korzystny dla podatników. W ocenie NSA, żeby skutecznie przedłużyć termin zwrotu VAT, fiskus musi przed jego upływem doręczyć podatnikowi postanowienie.

NSA nie miał wątpliwości, że zapisany w ustawie o VAT termin przedłużenia zwrotu różnicy podatku ma charakter materialny, bo dotyczy praw podatników. Zwrócił uwagę na swego rodzaju symetrię między sytuacją podatnika a fiskusa. Patrząc bowiem od strony podatnika, rozpoczyna on swój bieg nie od chwili nadania przesyłki na poczcie, ale od momentu, w którym deklaracja wpływa do fiskusa. A skoro tak, to ocenę, do kiedy fiskus może przedłużyć termin, należy odnieść również do samego doręczenia.

Ogólne zasady

NSA zwrócił uwagę na ogólne zasady postępowania administracyjnego. W doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, że byt prawny decyzji czy postanowień zaczyna się od wprowadzenia ich do obrotu, czyli od doręczenia.

To data doręczenia ich adresatom ma zasadnicze znaczenie. NSA nie zgodził się, że dla fiskusa wystarczające byłoby nadanie. Jak zauważył sędzia NSA Ryszard Pęk, nie ma podstawy prawnej w ordynacji podatkowej, żeby takie rozwiązanie stosować.

Ordynacja przewiduje co prawda domniemanie zachowania terminu w przypadku nadania przesyłki u operatora pocztowego, jednak – jak podkreślił sąd – ten przywilej odnosi się do podatnika, a nie do fiskusa. Sytuacja podatnika powinna być jasna i stabilna.

Wyrok jest prawomocny.

sygnatura akt: I FSK 255/17

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.tarka@rp.pl

Opinia

Andrzej Nikończyk, doradca podatkowy, partner z kancelarii KNDP Kolibski, Nikończyk, Dec & Partnerzy

Stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego jest słuszne. Sporna regulacja w części dotyczącej terminu, w jakim fiskus powinien przedłużyć zwrot VAT, nie uległa zmianie. Nigdy nie miałem wątpliwości, że aby przedłużyć zwrot daniny, fiskus musi w terminie doręczyć postanowienie. Do tej pory urzędnicy wydawali takie postanowienia w ostatnim dniu terminu do zwrot VAT. Uznanie, że przed jego upływem muszą takie postanowienie doręczyć, oznacza, że w wielu przypadkach fiskus jest już w zwłoce. Konsekwencją jest to, że podatnikowi należą się odsetki w pełnej wysokości. Fiskus będzie miał teraz trudniej, bo ma bardziej pilnować terminu. Nie można jednak wykluczyć, że negatywnie odbije się to na podatnikach. Urzędnicy, bojąc się, że nie zdążą przedłużyć terminu do zwrotu VAT, częściej będą przedłużać go z automatu, na wszelki wypadek.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL