fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Fiskus nie chce oddać VAT od treningów i zgrupowań

Stadion
Adobe Stock
Jak zachwycić się Polską, a potem do niej zniechęcić? Trzeba domagać się zwrotu VAT od treningów.

Od kilku lat Polska jest świetną bazą szkoleniową dla sportowców, przede wszystkim piłkarzy. W czasie przygotowań do piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 r. powstały w kraju nie tylko stadiony, ale też bogata infrastruktura szkoleniowa. Działa wiele hoteli oferujących oprócz miejsc noclegowych także bazę dla profesjonalnego treningu: boiska, siłownie, salony odnowy biologicznej, sale szkoleniowe i wiele innych usług towarzyszących. Ośrodki te działają i zarabiają na szkoleniach sportowców z różnych krajów, nie tylko z Polski.

Świadczenie złożone

Niestety, organizatorzy takich zgrupowań szkoleniowych mogą być nieprzyjemnie zaskoczeni. Świadczy o tym historia firmy Heart of Europe Footbal Camps (HEFC), działającej w Gliwicach i organizującej takie zgrupowania.

Okazało się, że władze skarbowe mają swoje zdanie o podatkowym charakterze takich imprez. Gliwicki urząd skarbowy od wielu miesięcy wstrzymuje zwrot VAT dla HEFC od usług świadczonych przez hotele, uzasadniając to koniecznością szczegółowego sprawdzenia rozliczeń. Równocześnie urzędy skarbowe w różnych miejscach kraju zwróciły się do hoteli, w których odbywały się zgrupowania szkoleniowe, o korektę faktur wystawionych dla HEFC. Tak stało się w Mielcu, Nowym Tomyślu, Starachowicach, Opalenicy i wielu innych miejscach, gdzie działają takie ośrodki szkoleniowe.

Skąd to zamieszanie? Hotele wystawiały faktury za kompleksową usługę szkoleniową, objętą VAT w wysokości 23 proc. Fiskus uznał jednak, że to, co robiły hotele, to usługa turystyczna. W takiej sytuacji należało wystawić fakturę bez VAT, a hotel powinien skorzystać ze specjalnego schematu opodatkowania „VAT-marża". A ponieważ faktury wystawiono – zdaniem fiskusa – nieprawidłowo, ich nabywca nie mógł odzyskać VAT. W ten sposób firmie, która wykazywała w latach 2019–2020 około 2–3 mln zł obrotu, zamrożono ok. 280 tys. zł z VAT.

– Sportowcy biorący udział w tych obozach szkoleniowych nie przyjeżdżają tam na wypoczynek. W jednym miejscu korzystają z siłowni, basenu, boiska i sal spotkań. To znacznie więcej niż nocleg – wyjaśnia Jan Lokaj, prezes HEFC.

Firmie tej udało się uzyskać w styczniu 2020 r. interpretację przepisów podatkowych na swoją korzyść. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej (KIS) przyznał, że takie usługi to tzw. świadczenie złożone w rozumieniu przepisów o VAT, składające się z różnych usług. W takich przypadkach, co wynika z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE, należy opodatkować usługę w sposób właściwy dla świadczenia głównego – w tym przypadku szkoleń sportowych.

Fiskus zmienia zdanie

W 2020 r. nastąpiła też inna ważna zmiana. Spółka HEFC, choć zarejestrowana w Gliwicach, przeszła pod jurysdykcję urzędu skarbowego w Bielsku-Białej. Ten stał się bowiem właściwy dla cudzoziemców prowadzących biznes w Polsce, a Jan Lokaj jest obywatelem Czech.

Bielskobialski urząd wykazał pełne poszanowanie dla interpretacji przepisów i zwrócił większość kwot VAT, którego domagała się HEFC. Jednak urząd gliwicki, właściwy za rozliczenia sprzed 2020 r., wciąż blokuje zwrot kilkudziesięciu tysięcy złotych. W pismach do HEFC nie podaje przyczyny odmowy zwrotów, zastrzegając jedynie, że zachodzi konieczność ustalenia m.in., czy te usługi „stanowiły faktyczne zdarzenia gospodarcze".

– A przecież to fakt, te obozy się odbywały i uczestniczyło w nich wiele osób – mówi Jan Lokaj.

Skąd takie podejście?

– Obawiamy się, że urzędy skarbowe chcą potraktować tę sytuację wokół usług złożonych jako precedens, by wstrzymywać zwroty VAT także w podobnych przypadkach – powiedział „Rzeczpospolitej" jeden ze współpracowników HEFC, zastrzegający anonimowość.

Na temat tzw. świadczeń złożonych wiele wyroków wydał Trybunał Sprawiedliwości UE. Wynika z nich, że czynność składająca się z jednego świadczenia w aspekcie gospodarczym i ekonomicznym nie powinna być sztucznie rozdzielana, by nie naruszać systemu VAT. Takie stanowisko zajął Trybunał m.in. w sprawach Card Protection Plan (C-349/96), Baštová (C-432/15) czy też Stadion Amsterdam C-463/16.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Krzysztof Kutek, doradca podatkowy w Deloitte

Ustawa o VAT nie zawiera definicji świadczeń złożonych, ale w praktyce zdarza się, że podatnicy świadczą usługi składające się z różnych elementów. Co do zasady należałoby je traktować oddzielnie, lecz ich ekonomiczny sens zazwyczaj jest taki, że nabywca nie zdecydowałby się na świadczenia dodatkowe bez świadczenia głównego, któremu te dodatkowe świadczenia towarzyszą. Klasycznym przykładem są umowy leasingu samochodów wraz z ubezpieczeniem. Każdy z tych składników jest inaczej traktowany pod względem VAT i dlatego takie przypadki trafiały na wokandę Trybunału Sprawiedliwości UE. Wynika z nich, że każdy przypadek należy badać oddzielnie, m.in. pod kątem tego, czy nabywca w ogóle skorzystałby z kompleksowej oferty, gdyby występowały w niej tylko niektóre elementy świadczenia złożonego. W praktyce urząd skarbowy badający podobną sprawę powinien wziąć to pod uwagę.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA