fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Korekta wyrównująca poziom dochodowości bez wpływu na VAT

123RF
Gdy podmioty powiązane uzgodnią w polityce cen transferowych docelowy udział zysku w przychodach, korekta wzajemnych rozliczeń po zakończeniu roku podatkowego, dążąca do osiągnięcia tak ustalonego poziomu dochodowości, jest neutralna w podatku od towarów i usług.

Takie stanowisko przyjęła Izba Skarbowa w Warszawie w interpretacji z 14 grudnia 2015 r. (IPPP3/4512-883/15-2/IG).

Polska spółka nabywała towary od zagranicznego, powiązanego dostawcy (w ramach dostaw lokalnych, wewnątrzwspólnotowego nabycia lub importu towarów), a następnie dystrybuowała je na obsługiwanych przez siebie rynkach. Jako że strategiczne decyzje i ryzyka leżały po stronie zagranicznego dostawcy, a polska spółka prowadziła działalność dystrybucyjną o ograniczonym ryzyku, to powinna ona osiągnąć określony poziom dochodowości, odpowiedni dla pełnionej funkcji i ponoszonego ryzyka (zgodnie z podatkowymi metodami kalkulacji cen transferowych). W celu wyrównania dochodowości za dany rok do poziomu rynkowego, polska spółka otrzymała od dostawcy dokument korygujący, skutkujący podwyższeniem lub zmniejszeniem kosztu własnego sprzedaży towarów (w zależności od tego, czy faktycznie osiągnięty w danym roku poziom dochodowości był odpowiednio niższy lub wyższy niż zakładany).

Spółka przyjęła, że otrzymanie dokumentu korygującego jej dochodowość za dany rok do poziomu rynkowego pozostanie bez wpływu na zakres opodatkowania towarów nabywanych od dostawcy. Zdaniem polskiej spółki kwota wyrównania nie stanowi również wynagrodzenia za świadczenie usług, a tym samym nie jest opodatkowana VAT.

Organ podatkowy potwierdził prawidłowość tego stanowiska. Zaznaczył przy tym, że aby ustalić, czy korekta zmierzająca do wyrównania poziomu dochodowości będzie miała wpływ na wysokość podstawy opodatkowania i podatku, należy ustalić, czy zachodzi powiązanie pomiędzy wyrównaniem dochodowości a kwotą należną za konkretne zakupione towary.

Komentarz eksperta

Stefan Majerowski, doradca podatkowy, menedżer w dziale doradztwa podatkowego EY w zespole podatków pośrednich

Punktem wyjścia dla modelu rozliczeń stosowanego w komentowanej interpretacji jest przyjęcie, że jedna ze stron będących pomiotami powiązanymi według przepisów o podatku dochodowym jest dystrybutorem o ograniczonym ryzyku rynkowym (tzw. LRD – Limited Risk Distributor). Aby zapewnić, że transakcje pomiędzy stronami odbywają się na zasadach, jakie ustaliłyby miedzy sobą niezależne podmioty, dostawca towarów i ich dystrybutor wprowadzają mechanizm korekty dochodowości.

Głównym kryterium, jakie dla oceny wpływu korekty na rozliczenie VAT przyjął organ podatkowy, było powiązanie (lub jego brak) wyrównania dochodowości z konkretnym zakupem. Gdy takiego powiązania nie ma, a korekta odnosi się do ogółu kosztów związanych z zakupami dystrybutora, to związana z korektą, dokonana lub otrzymana przez niego płatność nie będzie zobowiązywała go do skorygowania wcześniej wykazanego podatku naliczonego. Co warte podkreślenia, w komentowanej interpretacji dostawca z grupy (podmiot ponoszący ryzyko i odpowiedzialny za strategiczne decyzje) nie gwarantuje poziomu dochodowości w odniesieniu do konkretnej grupy klientów, projektów lub konkretnych dystrybuowanych produktów, lecz poziom dochodowości operacyjnej dystrybutora ogółem.

Nie chodzi tutaj o sam fakt technicznej możliwości alokacji kwoty korekty do transakcji, ale o istotę korekty, którą determinują jej elementy kalkulacyjne i cel, jakim jest wyrównanie całościowego wyniku spółki na sprzedaży towarów zakupionych w danym roku do poziomu rynkowego w myśl zasady arm's length, występującej pomiędzy podmiotami niepowiązanymi.

Stanowisko Izby Skarbowej w Warszawie wpisuje się w przyjmowaną dość konsekwentnie w ciągu ostatnich miesięcy linię interpretacyjną organów podatkowych. Co warte podkreślenia, linia ta nie dotyczy wyłącznie korekt zakupów z zagranicy. Podobne interpretacje fiskus wydaje również w odniesieniu do sprzedaży oraz do transakcji krajowych (tj. krajowych dostaw i zakupów, gdzie kontrahenci korygują dochodowość). Praktyka ta jest stosunkowo nowa – zapewne również dlatego, że dotychczas podatnicy intuicyjnie traktowali korekty o podobnym charakterze jako korekty ceny i wystawiali w związku z tym faktury korygujące.

Rozwiązanie, którego prawidłowość została potwierdzona w komentowanej interpretacji, wydaje się korzystne dla podatników. Ogranicza ono bowiem wysiłek administracyjny związany z wystawianiem faktur korygujących i alokacją kwoty korekty do konkretnych transakcji i dokumentujących je faktur pierwotnych. Będzie ono jednak miało zastosowanie jedynie wtedy, gdy bez wątpliwości będzie można ustalić, że korekta dotyczy osiągniętej dochodowości, a nie cen stosowanych dla konkretnych dostaw.

Z drugiej strony, gdy podatnik pozostanie przy koncepcji korygowania pierwotnych faktur, może się okazać, że organ podatkowy zakwestionuje obniżenie podatku należnego u dostawcy lub zwiększenie podatku naliczonego u nabywcy, argumentując, że korekta ta (odpowiednio w dół lub z górę) faktycznie dotyczyła poziomu dochodowości, nie zaś cen konkretnych towarów.

Warto więc, aby wraz z weryfikacją polityki cen transferowych podatnicy, którzy stosują mechanizm wyrównania dochodowości, zwrócili uwagę na sposób kalkulacji takich korekt i postanowienia umów pomiędzy grupowym dostawcą a dystrybutorem o ograniczonym ryzyku.

Współautorem komentarza jest Aleksandra Ziaja, konsultantka w dziale doradztwa podatkowego EY w zespole podatków pośrednich

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA