fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Konsekwencje za oszustwa podatkowe VAT tylko rzetelnym postępowaniu dowodowym

123RF
Uzasadnione podejrzenie, że kontrahent mógł brać udział w oszustwach podatkowych, jest okolicznością niewystarczającą do tego, aby obciążyć podatnika odpowiedzialnością za skutki ewentualnie bezprawnych czynności podejmowanych przez ten nieuczciwy podmiot lub jego partnerów biznesowych.

Tak uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 30 stycznia 2018 r. (VIII SA/Wa 830/17).

Fiskus zarzucił podatnikowi, że uczestniczył w transakcjach o charakterze karuzelowym w związku z zakupami i sprzedażą folii stretch.

W ocenie urzędników w rozliczeniu za marzec 2015 r. podatnik bezpodstawnie zadeklarował nadwyżkę VAT do zwrotu na rachunek bankowy, zawyżając wartość podatku naliczonego do odliczenia od podatku należnego. Zaniżył także wartość podatku należnego w wyniku bezpodstawnego zadeklarowania wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów (WDT), czyli folii stretch, które w rzeczywistości były przedmiotem dostawy krajowej.

Zdaniem fiskusa, przedsiębiorca nie nabył prawa do odliczenia VAT z faktur, bo nie odzwierciedlają one rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, tj. dostawy towaru przez ich wystawcę. Podatnik nie wykazał przy tym, że nie wiedział i nie mógł wiedzieć, iż bierze udział w nadużyciach (oszustwach) podatkowych związanych z działalnością kontrahenta.

Podatnik nie zgadzał się z takim rozstrzygnięciem. Uważał, że fiskus nie wskazał żadnych faktów ani okoliczności, które mogłyby świadczyć o współpracy prowadzonej przez niego z naruszeniem prawa i nie zakwestionował faktycznego obrotu. Nie wykazał też, że podatnik powinien ponosić odpowiedzialność za nierzetelność kontrahentów swojego kontrahenta. W sposób dowolny przyjął także, że podatnik dokonał dostawy krajowej, a nie WDT i że brał udział w przestępstwie typu karuzela podatkowa.

Argumenty podatnika przekonały dopiero WSA w Warszawie, który uznał, że organ odwoławczy nie wyjaśnił dokładnie stanu faktycznego i nie rozpoznał sprawy w zgodzie z istotą zasady dwuinstancyjności. W ocenie sądu fiskus nie wypowiedział się w sposób jednoznaczny odnośnie do podmiotu, który dokonywał dostaw towarów (folii stretch) na rzecz podmiotu krajowego. Jednocześnie przyjął, że towar (folia stretch) był kupowany przez skarżącego jako brokera w miejscu prowadzenia jego działalności gospodarczej przez podmiot określany przez organy jako typowy bufor. Towar ten był następnie przewożony (okoliczność bezsporna) w ramach WDT dokonywanej przez skarżącego do firmy, która następnie dostarczała go podmiotowi krajowemu.

Jak zauważył WSA, z ustaleń wynika, że ostatni podmiot nie deklarował nabycia wewnątrzwspólnotowego. Okoliczność ta, zdaniem sądu, nie może jednak świadczyć na niekorzyść skarżącego w sytuacji, gdy fiskus nie wykazał, a nawet nie uprawdopodobnił, że skarżący brał udział w sposób świadomy w oszustwach podatkowych związanych z bezpodstawnym deklarowaniem WDT. Organy obu instancji nie wykazały, że to skarżący dokonywał dostaw na rzecz podmiotu krajowego lub w sposób świadomy brał udział w pozorowaniu czynności mających na celu oszustwa podatkowe związane z WDT. Nie wykazały też, że skarżący oraz inne podmioty rzekomo biorące udział w przestępstwach typu karuzela podatkowa osiągały w sposób nieuprawniony korzyści ekonomiczne kosztem polskich dochodów budżetowych oraz (lub) innych państw Unii Europejskiej.

Skoro bezsporne jest, że towar był przedmiotem obrotu krajowego i WDT, to obowiązkiem organów podatkowych było ustalenie korzyści ekonomicznych osiąganych przez podmioty biorące udział w tzw. karuzeli podatkowej.

Zdaniem WSA, w sprawie należy ustalić m.in. czy skarżący wiedział lub powinien był wiedzieć, że faktycznie dokonuje dostawy na rzecz podmiotu krajowego, a nie w ramach WDT. Stanowisko o istnieniu uzasadnionych podejrzeń, że kontrahent mógł brać udział w oszustwach podatkowych, jest okolicznością niewystarczającą do tego, aby obciążyć skarżącego odpowiedzialnością za skutki ewentualnie bezprawnych czynności podejmowanych przez tego kontrahenta lub jego kontrahenta. WSA podkreślił jednocześnie, że istnieją podstawy do kontynuowania postępowania podatkowego w tej sprawie.

Komentarz eksperta

Magdalena Kuźniarska, ekspert podatkowy z kancelarii Martini i Wspólnicy Sp. z o.o., doktorantka Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk

Wyrok jest szczególnie istotny nie tylko z punktu widzenia podatników oskarżanych o udział w tzw. przestępstwach karuzelowych, lecz wszystkich decyzji wydawanych w toku postępowania podatkowego z uwagi na podkreślenie przez sąd wagi kompletności uzasadnienia decyzji i przytoczenia prawidłowej podstawy prawnej.

Sąd zauważył i zakwestionował bowiem często stosowaną przez organy podatkowe praktykę wymiennego powoływania się w tej samej decyzji na dwie różne podstawy odmowy prawa do odliczenia podatku naliczonego: uczestnictwo w „karuzeli podatkowej" oraz nadużycie prawa do odliczenia VAT.

W pierwszym przypadku mamy do czynienia z odliczeniem podatku naliczonego na podstawie dokumentów, które nie odzwierciedlały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Istotą tego zarzutu jest zatem dojście organu do wniosku, że kwestionowana transakcja nie miała miejsca. Drugi przypadek dotyczy z kolei osiągnięcia przez podatnika korzyści podatkowej pozostającej w sprzeczności z istotą prawa do odliczenia. W odróżnieniu od udziału w „karuzeli", w tej sytuacji transakcje obiektywnie spełniają przesłanki dostawy towarów lub świadczenia usług, ale ich zasadniczym celem jest osiągnięcie niezgodnej z prawem korzyści podatkowej. Wbrew stanowisku organu, przyjęcie, że sytuacje te mogą wystąpić jednocześnie prowadziłoby do absurdalnego wniosku, iż dana transakcja z jednej strony nie miała miejsca, a z drugiej została zrealizowana, ale miała na celu nadużycie prawa do odliczenia VAT. Ponadto, każda z tych podstaw wymaga udowodnienia innych okoliczności faktycznych.

Organ w decyzji musi wyraźnie określić na jakiej podstawie kwestionuje prawo do odliczenia i te zarzuty uzasadnić. W przeciwnym razie, podstawa wydania decyzji staje się dla podatnika i sądu niejasna. W konsekwencji, podatnik może zostać pozbawiony możliwości obrony swoich praw w postępowaniu odwoławczym, a sąd możliwości kontroli prawidłowości decyzji wydanej w tym postępowaniu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA