fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Split payment - UE dała zielone światło Polsce

123RF
Komisja Europejska wnosi o zgodę na obowiązkową podzieloną płatność w Polsce. Czy zastąpi odwrócony VAT?

Polskiemu rządowi trudno przekonać Unię do wielu swoich poczynań np. reformy wymiaru sprawiedliwości. O wiele lepiej idzie w podatkach. Wszystko wskazuje, że w najbliższych tygodniach Polska dostanie zielone unijne światło na wprowadzenie obowiązkowego split paymentu, czyli podzielonej płatności.

– Przedstawiciele MF od dłuższego czasu zapowiadali modyfikację zasad funkcjonowania podzielonej płatności w taki sposób, aby mechanizm ten stał się obowiązkowy dla wybranych transakcji. Wygląda na to, że proces uzgadniania zakresu nowych regulacji pomiędzy polskim rządem a UE dobiega końca, gdyż 23 stycznia 2019 r. Komisja Europejska sporządziła wniosek do Rady o wydanie decyzji upoważniającej Polskę do wprowadzenia obowiązkowego mechanizmu split payment – wyjaśnia Dawid Milczarek, partner w kancelarii LTCA.

W ocenie Andrzeja Nikończyka, doradcy podatkowego, partnera w kancelarii KNDP Kolibski, Nikończyk, Dec& Partnerzy, to duży sukces rządu, bo dotychczasowe próby uzyskania zgody na takie odstępstwo przez inne państwa nie kończyły się sukcesem.

Konsekwencje decyzji

Polska musiała prosić o zgodę UE na obowiązkowy split payment, bo jest to odstępstwo od regulowanych prawem unijnym zasad rozliczania VAT. Jej uzyskanie otworzy rządowi drogę do nowelizacji przepisów, a to oznacza istotne zmiany dla podatników.

– Nasze Ministerstwo Finansów nie ukrywa, że mechanizm odwrotnego obciążenia wprowadzony w niektórych branżach najbardziej narażonych na oszustwa podatkowe nie do końca się sprawdza. Uzyskanie zgody UE na obowiązkowy split payment da możliwość objęcia nim obowiązkowo tych transakcji, które dziś są objęte odwrotnym obciążeniem – wyjaśnia Maciej Grochulski, doradca podatkowy, partner w kancelarii Paczuski & Taudul. Dodaje, że VAT znów rozliczałby sprzedawca, ale podatek pozostałby pod kontrolą fiskusa. Istotą podzielonej płatności jest bowiem to, że danina trafia na specjalny rachunek VAT.

Na to, że split payment może zastąpić odwrócony VAT wskazuje sam projekt decyzji. Wynika z niego, że obowiązkowy mechanizm podzielonej płatności będzie mógł być wprowadzony przede wszystkim dla tych transakcji, które dzisiaj są objęte odwrotnym obciążeniem, ale nie tylko.

– Dodatkowo na tej liście znalazły się towary, które dziś nie są objęte w Polsce odwrotnym obciążeniem, m.in. akcesoria i części do samochodów oraz motocykli, węgiel, koks, aparaty. Podatnicy, którzy nimi handlują, już za kilka miesięcy mogą być zmuszeniu rozliczać VAT na zasadzie podzielonej płatności – mówi Andrzej Nikończyk.

Z projektu decyzji wynika jednak, że obowiązkowy mechanizm podzielonej płatności będzie miał zastosowanie wyłącznie w przypadku transakcji pomiędzy przedsiębiorcami, gdy płatność za określone towary i usługi będzie dokonywana elektronicznym przelewem bankowym. W ocenie Macieja Grochulskiego, jeśli więc transakcja będzie miała charakter detaliczny albo zapłata będzie dokonywana gotówką lub kartą płatniczą, mechanizm split payment nie będzie miał zastosowania.

Eksperci są zgodni, że samej decyzji Rady Europejskiej, czyli ostatecznej zgody na odstępstwo w postaci obowiązkowego split paymentu, można spodziewać się w najbliższych tygodniach.

– Decyzja ma obowiązywać od 1 marca 2019 do 28 lutego 2022 r., czyli na trzy lata. Realnie obowiązkowy split payment na określone towary może zacząć obowiązywać najwcześniej od lipca br. – ocenia Andrzej Nikończyk. Dodaje, że Polska zostanie zobowiązana do złożenia Unii raportu, jak obowiązkowy split payment wpłynął na poziom oszustw, podatników i skarbówkę, zwłaszcza gdy chodzi o koszty.

Niepewne szczegóły

Zielone światło z UE szczególnie cieszy resort finansów. Podkreśla, że to dzięki dobremu wielomiesięcznemu dialogowi z Komisją Europejską ta uwzględniła większość propozycji zgłaszanych przez Polskę. Nie wiadomo jednak, jak polski rząd skorzysta z decyzji Rady.

Dawid Milczarek zwraca uwagę, że nie jest np. jasne, czy wszystkie usługi budowlane zostaną objęte obowiązkową podzieloną płatnością, czy tylko te świadczone przez podwykonawców (tak jest dzisiaj w przypadku odwrotnego obciążenia). Nie wiadomo też, czy w przypadku elektroniki nadal będzie obowiązywał limit kwotowy 20 tys. zł, po przekroczeniu którego zmienia się sposób rozliczania transakcji. Te i inne wątpliwości powinien rozstrzygnąć polski ustawodawca.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA