fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Zapłata VAT po terminie bez sankcji - zapewnia skarbówka

123RF
Skarbówka zapewnia, że przedsiębiorca, który po terminie zapłaci VAT, nie zostanie obciążony dodatkowym zobowiązaniem.

30 proc. dodatkowego podatku – taka sankcja od 1 stycznia grozi firmom, które zaniżają VAT. Minister finansów jednak uspokaja – kara nie będzie wymierzana za zwykłe spóźnienie, oczywistą omyłkę czy też błąd szybko naprawiony.

Czy nowe przepisy nie są zbyt restrykcyjne dla przedsiębiorców, którzy spóźniając się o tydzień z uiszczeniem VAT, zapłacą karę w wysokości 30 proc. należnego podatku? Czy taka dotkliwa kara finansowa nie doprowadzi do upadłości firm, zwłaszcza mniejszych? O to zapytali posłowie w interpelacji nr 8526.

Obawy są nieuzasadnione

Spóźnialskim nie będą wymierzane sankcje – odpowiedział minister finansów. Zapewnił, że obawy o naliczanie dodatkowego zobowiązania w razie nieterminowej wpłaty podatku są nieuzasadnione.

Minister podkreślił, że celem wprowadzonych od 1 stycznia rozwiązań jest karanie za nieprawidłowości wynikające z udziału w nadużyciach i oszustwach. Przepisy określają, kiedy to może nastąpić. 30-procentową sankcję wymierza się np. wtedy, gdy przedsiębiorca wykazał w deklaracji za niską kwotę zobowiązania bądź za wysoką kwotę do zwrotu. Albo w ogóle nie złożył deklaracji oraz nie wpłacił podatku.

Korekta przed wszczęciem kontroli

Dodatkowej sankcji można jednak uniknąć. Nie dostanie jej firma, która przed dniem wszczęcia kontroli złożyła korektę deklaracji i zapłaciła zaległą kwotę wraz z odsetkami za zwłokę. Sankcja nie będzie także stosowana, jeśli zaniżenie podatku bądź zawyżenie kwoty do zwrotu jest skutkiem popełnionego w deklaracji błędu rachunkowego lub oczywistej omyłki.

Domiar nie grozi także firmie, która rozliczyła podatek w innym miesiącu, niż powinna (ale to rozliczenie musi nastąpić przed wszczęciem kontroli).

Ponadto przepisy o sankcji nie będą stosowane do osób fizycznych, które za ten sam czyn ponoszą odpowiedzialność za wykroczenie albo przestępstwo skarbowe.

W niektórych sytuacjach sankcja może być zmniejszona do 20 proc. Przykładowo wtedy, gdy przedsiębiorca po zakończeniu kontroli złożył korektę deklaracji uwzględniającą stwierdzone nieprawidłowości i wpłacił należną kwotę.

Jest jednak jeszcze najwyższy wymiar kary – 100 proc. dodatkowego zobowiązania.

Nierzetelne faktury

Tyle mają zapłacić ci, którzy odliczyli VAT z nierzetelnych faktur. Czyli takich, które:

zostały wystawione przez podmiot nieistniejący,

stwierdzają czynności, które nie zostały dokonane,

podają kwoty niezgodne z rzeczywistością,

potwierdzają czynności, do których mają zastosowanie przepisy art. 58 i art. 83 kodeksu cywilnego (mówiące o nieważności takich czynności).

Minister finansów przypomniał również, że faktura musi potwierdzać rzeczywisty przebieg operacji gospodarczej. Podawane w niej dane powinny zatem zapewniać prawidłową identyfikację zakupionego towaru albo usługi (chodzi o odpowiednio szczegółową nazwę) oraz rzetelne określenie ilości dostarczonych produktów lub zakresu wykonanych usług.

Jest to niezbędne w celu określenia prawidłowej kwoty podatku.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: p.wojtasik@rp.pl

Opinia

Paweł Satkiewicz, doradca podatkowy w kancelarii DLA Piper

Nowe przepisy o dodatkowych sankcjach VAT dają urzędnikom duże możliwości. Mogą też powodować wiele sporów. Przykładowo o pojęcie „oczywistej omyłki", której popełnienie – zgodnie z nowymi regulacjami – nie skutkuje nałożeniem sankcji. Czy taką oczywistą omyłką jest np. pominięcie jednej faktury sprzedażowej w rozliczeniu? Obawiam się, że fiskus odpowie przecząco. Co do spóźnień w zapłacie podatku, to faktycznie sankcja za nie nie grozi. Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorcy mogą czekać z przelewem do urzędu, ile chcą. Niewątpliwie bowiem skarbówka szybko sprawdzi, dlaczego wykazana w deklaracji kwota nie wpłynęła na jej konto.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA