fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

NSA: Zarządzenie burmistrza o odwołaniu dyrektora niezgodne z prawem

Fotorzepa, Dominik Pisarek
Decyzja o odwołaniu dyrektora instytucji kultury musi uwzględniać stan faktyczny i prawny w dacie jego wydania.

Dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury i Biblioteki Publicznej (GOKiBP) został powołany na to stanowisko w styczniu 2016 r. W czerwcu 2016 r., zaledwie po pięciu miesiącach, burmistrz miasta odwołał go ze skutkiem natychmiastowym z powodu choroby, trwale uniemożliwiającej wykonywanie obowiązków. Drugą przyczyną było odstąpienie od realizacji umowy, o której mowa w art. 15 ust. 5 ustawy z 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej. Wspomniany przepis przewiduje, że przed powołaniem dyrektora samorządowej instytucji kultury, organizator zawiera z nim odrębną umowę, w które strony określają warunki organizacyjno-finansowe instytucji kultury oraz program jej działania.

Pikniki pod znakiem zapytania

Odwołany dyrektor biblioteki wezwał burmistrza do uchylenia zarządzenia o odwołaniu ze stanowiska. Twierdził, że choroba, która spowodowała jego usprawiedliwioną nieobecność w pracy, nie może być uznana za trwale uniemożliwiającą wykonywanie obowiązków. Nie upłynął bowiem okres uprawniający do pobierania zasiłku chorobowego. Nieprawdziwe jest też twierdzenie o odstąpieniu od realizacji umowy, gdyż nigdy od niej nie odstąpił. Umowy z wykonawcami podpisywał na kwoty, którymi dysponował w danym momencie. Kolejnych nie podpisywał, gdyż nie było na nie środków.

Burmistrz odpowiedział, że zgodnie z przepisami ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej, dyrektor instytucji kultury powołany na czas określony, może być odwołany przed upływem tego okresu m.in. z powodu choroby trwale uniemożliwiającej wykonywanie obowiązków, a także odstąpienia od realizacji umowy, o której mowa w art. 15 ust. 5 ustawy.

Dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury i Biblioteki Publicznej przedstawił zwolnienie lekarskie, zgodnie z którym miał być niezdolny do pracy do 24 czerwca 2016 r. Poinformował także, że zwolnienie będzie przedłużone. Kolejne zwolnienia obejmowały miesięczne okresy, aż do 21 października 2016 r. W tym okresie trwały przygotowania do imprezy. zaplanowanej na 25-26 czerwca 2016 r. Było to bardzo duże wydarzenie, związane ze znacznymi kosztami. Ponieważ statut Ośrodka nie przewiduje instytucji zastępcy dyrektora, wszystkie czynności, które miał wykonać dyrektor, a także imprezy, zaplanowane na okres wakacyjny, takie jak Letnia Szkoła Języka Angielskiego, wycieczki do Kaszubskiego Parku Miniatur, warsztaty plastyczne, pikniki rodzinne, stanęły pod znakiem zapytania. Do podstawowych zadań dyrektora GOKiBP należało bowiem nie tylko organizowanie imprez. lecz i zdobywanie na nie funduszy. Udało mu się jednak zebrać tylko 24 tys., zł, wobec czego odmówił podpisania umów z wykonawcami, np. z Kayah czy zespołem Rezerwat.

Krótka absencja i długie zwolnienia

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, dyrektor domagał się unieważnienia zarządzenia. Powtórzył, że nie zostały spełnione przesłanki odwołania go ze stanowiska, a nieobecność w pracy z powodu choroby nie może być uznana za trwale uniemożliwiającą wykonywanie obowiązków. Burmistrz twierdził natomiast, że sprawa nie podlega kontroli sądu administracyjnego, lecz sądu pracy.

WSA stwierdził nieważność zarządzenia. Wprawdzie orzecznictwo w kwestii dopuszczalności zaskarżania zarządzeń organów gminy, wydanych w trybie art. 15 ustawy o działalności kulturalnej, nie jest jednolite, ale sprawy kultury i bibliotek gminnych należą do zadań własnych gminy, w których właściwy jest sąd administracyjny – orzekł sąd. Podzielił tym samym pogląd o podwójnym charakterze aktów powołania i odwołania, o których mowa w art. 15 ustawy o działalności kulturalnej, jako aktów publicznoprawnych, a zarazem wywołujących skutki w sferze prawa pracy.

Zdaniem sądu, burmistrz nie wykazał jednak, ażeby odwołanie dyrektora Ośrodka było uzasadnione w dniu jego podjęcia, gdy jeszcze nie było dalszych zwolnień lekarskich. Zgodnie z pierwszym zwolnieniem, niezdolność do pracy miała trwać tylko do 24 czerwca 2016 r., a zarządzenie zostało wydane już po upływie 14 dni od zawiadomienia o chorobie. W tym momencie takiej krótkotrwałej, jednorazowej absencji, nie można było uznać za chorobę, która w sposób trwały uniemożliwia wykonywanie funkcji dyrektora - uznał WSA. Zawarta w e-mailu zapowiedź, że zwolnienie może być przedłużone, nie mogła być brana pod uwagę jako zdarzenie przyszłe i niepewne. Sąd zauważył również, że przyjmując w statucie określoną organizację Ośrodka, należało przewidzieć, że będzie on funkcjonować również pod nieobecność dyrektora.

NSA oddala skargę kasacyjną

Wyrok WSA nie zakończył sprawy, ponieważ burmistrz zaskarżył go do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA zaakceptował jednak w pełni orzeczenie WSA i oddalił skargę kasacyjną. W dacie wydania zarządzenia burmistrz wiedział jedynie, że dyrektor jest na zwolnieniu lekarskim do 24 czerwca. Kolejne zwolnienia nie mogą zmienić tej oceny - orzekł NSA. Choroba dyrektora nie była wtedy ani długotrwała, ani nie uniemożliwiała wykonywania funkcji. Nie może tu mieć znaczenia również okoliczność, że w związku z chorobą dyrektora pojawiła się kwestia wykonania ciążących na nim zadań i obowiązków w sytuacji braku zastępcy - stwierdził NSA.

W umowie były też zapisane tylko ogólne zadania Ośrodka, a burmistrz nie wykazał, który konkretnie zapis nie został wykonany. Umowa odsyła zresztą do uchwały budżetowej gminy, wskazując, że środki budżetowe zostaną powiększone o planowane dochody własne. Z jej treści nie wynika jednak, czy taki plan był jej częścią. Sąd I instancji trafnie zatem uznał, że nie zaistniała przesłanka odstąpienia przez skarżącego od umowy programowej. Wobec tego WSA prawidłowo unieważnił zarządzenie burmistrza – orzekł NSA.

Orzeczenie jest prawomocne.

Sygnatura akt: II OSK 785/17

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA