Urzędnicy

Minister zdrowia łatwiej odwoła urzędników opiniujących leki do refundacji

Fotorzepa, Marta Bogacz
Prawo podporządkowuje szefowi resortu zdrowia urzędników opiniujących leki do refundacji i znosi ich kadencyjność.

W środę członkowie Rady Przejrzystości przy Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) obradowali nad refundacją profilaktycznego usunięcia jajników u kobiet obciążonych genetycznie ryzykiem zachorowania na raka. To ostatnia przełomowa kwestia, nad którą pochylili się obecni członkowie Rady, opiniującej dla ministra zdrowia, czy lek jest na tyle skuteczny i efektywny kosztowo, że powinien być refundowany. Kończą właśnie swoją sześcioletnią kadencję. A kolejni członkowie będą już funkcjonować na innych zasadach.

Zgodnie z nowelizacją ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych z 25 maja 2017 r. ich odwołanie nie będzie zależało od ustawowych powodów, tylko od indywidualnej decyzji ministra zdrowia. Nowelizacja uchyliła art. 31s ust. 16 ustawy. Zgodnie z nim szef resortu zdrowia mógł odwołać członka Rady z własnej inicjatywy albo na wniosek prezesa AOTMiT, jeśli złożył rezygnację, zapadł na chorobę trwale uniemożliwiającą wykonywanie zadań, został skazany prawomocnym wyrokiem za przestępstwo popełnione umyślnie lub skarbowe, miał konflikt interesów albo nie złożył deklaracji o konflikcie interesów, a także gdy niewywiązywał się z obowiązków. Teraz minister może odwołać go w dowolnym momencie, z zastrzeżeniem, że nie zmienia to ustawowego okresu kadencji – ta nowo powołanego członka upłynie więc z upływem odwołanego.

Eksperci podkreślają, że zmiana nie tylko zaburza stabilność Rady, więc i wydawanych przez nią ważnych decyzji, ale jest niezgodne z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z 23 kwietnia 1996 r. (K29/95). Choć część z nich uważa, że uelastycznienie przepisów o Radzie Przejrzystości nie jest do końca złe.

– Minister powinien mieć zaufanie do osób, które doradzają mu w tak ważnych kwestiach. Obecny skład wybrany był jeszcze za poprzedniego rządu i siłą rzeczy są w nim osoby, które mogą nie odpowiadać obecnemu ministrowi, nie tyle politycznie, ile ideologicznie – mówi nam anonimowo jedna z osób związanych z resortem.

Inni uważają, że za tą zmianą powinny iść kolejne.

– Na przykład wprowadzenie do Rady przedstawicieli interesariuszy, by nadać procesowi prawdziwej przejrzystości – uważa dr Marcin Pakulski, były prezes NFZ. – Przedstawiciele przemysłu farmaceutycznego powinni móc otwarcie wypowiedzieć się, jakie są ich propozycje i oczekiwania wobec rynku i ministerstwa. Dziś zagraniczne firmy przekonują resort, że koniecznie chcą pomóc 100 polskim chorym na rzadką chorobę. A powinny, zgodnie z intencjami, powiedzieć, że mają dobry, nowoczesny lek, który po prostu chcą sprzedać na naszym rynku – dodaje Pakulski.

Nowelizacja nie przewiduje jednak takich zmian. W skład Rady nadal wchodzić ma dziesięć osób o uznanym dorobku naukowym, w tym czterech przedstawicieli ministra zdrowia i po dwóch przedstawicieli prezesa NFZ, prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych i Środków Biobójczych oraz rzecznika praw pacjenta. Zniesiona ma jednak zostać jej kadencyjność.

Z naszych informacji wynika, że tylko część obecnych członków Rady Przejrzystości zachowa stanowisko. To ci, którzy dostali do wypełnienia deklaracje o braku konfliktu interesów. W Radzie pozostać miałby m.in. jej przewodniczący prof. Tomasz Pasierski i część jego zastępców. ©?

Opinia

Juliusz Krzyżanowski, adwokat, Baker McKenzie

Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z 23 kwietnia 1996 r. (K 29/95) uznał kadencyjność nie tylko za nadanie z góry znanych ram czasowych, ale też za nakaz stabilizacji składu personalnego danego organu w ramach kadencji. Zmianę składu organu kadencyjnego w czasie kadencji zdaniem Trybunału Konstytucyjnego należy traktować jako wyjątek. Dlatego ustawodawca zdecydował się zastosować zasadę sześcioletniej kadencyjności w przypadku Rady Przejrzystości, a przepis art. 31s ust. 16 ustawy o świadczeniach zdrowotnych z 27 sierpnia 2004 r. zawierał zamknięty katalog wyjątkowych przypadków odwołania członka Rady przed upływem kadencji. Umożliwienie odwoływania członka Rady Przejrzystości w dowolnym momencie zdaje się zaprzeczać zasadzie kadencyjności.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL