fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

Paolo Gentiloni nowym premierem Włoch. Zastąpił Matteo Renziego

AFP
Nowym premierem Włoch będzie Paolo Gentiloni, dotychczasowy szef MSZ i zaufany odchodzącego premiera Matteo Renziego. Być może już w środę powstanie nowy rząd.

Korespondencja z Rzymu

Jak na bizantyjskie rytuały włoskiej polityki, wszystko dzieje się z prędkością światła. Premier Renzi po dotkliwej porażce w referendum z 4 grudnia złożył rezygnację w środę wieczorem, a wczoraj, po dwóch dniach konsultacji ze wszystkimi ugrupowaniami parlamentarnymi (23), prezydent Sergio Mattarella powołał nowego premiera. Jeśli wszystko potoczy się zgodnie z planem, 14 grudnia powołany przez Gentiloniego rząd powinien zostać zaprzysiężony,

Polityczne targi, karczemne kłótnie, okupacja mediów przez polityków i politologów, których już nikt w Italii nie ma siły słuchać, pewnie trwałyby jeszcze z tydzień, albo i dłużej, gdyby dyskutantów na ziemię nie sprowadził Europejski Bank Centralny.

W piątek w południe, gdy prezydent Mattarella rozpoczynał konsultacje, do Italii dotarła zaskakująca wiadomość, że EBC odrzucił prośbę banku Monte dei Paschi di Siena (MPS) o dodatkowe 20 dni czasu na dokapitalizowanie, czyli znalezienie 5 mld euro. Bankowi, którego udziałowcem jest również państwo włoskie, zajrzała śmierć w oczy. A społecznych, politycznych i finansowych skutków upadku banku, który posiada 5 milionów klientów, nie sposób sobie wyobrazić. Stało się jasne, że MPS uratować może (a raczej musi) tylko włoski rząd, który wówczas istniał już tylko teoretycznie. Stąd konsultacje i decyzje nabrały kosmicznego tempa.

Paolo Gentiloni (62 l., żonaty, bezdzietny) został szefem MSZ w październiku 2014 r., gdy stanowisko opuściła Federica Mogherini, by kierować unijną dyplomacją. Pochodzi z rzymskiej arystokratycznej rodziny. Politykował już za młodu.

W wieku 16 lat zorganizował strajk okupacyjny w liceum, zaraz potem uciekł z domu, by wziąć udział w lewackiej demonstracji w Mediolanie. Studiował nauki polityczne. Był aktywnym działaczem organizacji komunistycznych i ekologicznych. Do parlamentu wszedł w 2001 r., a pięć lat później w lewicowym rządzie Romano Prodiego został ministrem telekomunikacji. Znalazł się wśród założycieli potężnej, skupiającej większość ugrupowań lewicowych Partii Demokratycznej (2007 r.). Był jednym z największych entuzjastów, a potem bardzo bliskim współpracownikiem Renziego.

Jest człowiekiem niewielu słów i uosobieniem spokoju. Unika kamer i rozgłosu. Zdaniem włoskich komentatorów „jest w sam raz na szefa tymczasowego rządu". Teraz mówią o nim Awatar Renziego.

Wszystko wskazuje na to, że włoski kryzys rządowy został sprawnie zażegnany. Nowy rząd, wspierany w parlamencie przez bezpieczną większość dotychczas rządzącej koalicji, nie powinien się wielce różnić od poprzedniego, czyli, szczególnie w oczach zagranicy, sprawiać wrażenie ciągłości i stabilności. Chodzi zarówno o politykę zagraniczną i stosunki z Unią, jak i rynki finansowe, od których zależą koszty obsługi ogromnego włoskiego zadłużenia.

Gdy rząd będzie rządził, parlament, przy pełnym wsparciu premiera, jak zapewnił Gentiloni, będzie pracował nad nową ordynacją wyborczą. Obecna nie przewiduje wyboru senatorów, bo zgodnie z reformą, którą naród odrzucił w referendum, mieli być mianowani przez władze regionalne.

Gdy powstanie nowa ordynacja wyborcza, Włosi pójdą do urn. Kadencja parlamentu, w którym co czwarty wybraniec narodu zdążył już zmienić barwy partyjne (niektórzy trzy razy), wygasa w lutym 2018 r. Jednak najpewniej dojdzie do przyśpieszonych wyborów. Mowa jest o kwietniu, ale i o wrześniu przyszłego roku, gdy parlamentarzyści debiutanci (62 proc. wszystkich) nabiorą praw emerytalnych.

Renzi pozostaje szefem najliczniejszej w parlamencie Partii Demokratycznej. Trudno wykluczyć, że wystartuje w wyborach jako jej kandydat na premiera i znów zostanie szefem rządu. Ubocznym skutkiem klęski referendalnej i politycznej Renziego jest to, że po raz pierwszy w historii w sondażach największym wsparciem cieszy się antysystemowy, kontestacyjny Ruch 5 Gwiazd.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA