fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

Merkel: Polska przyjmuje uchodźców, choć może innych niż reszta UE

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Polityka migracyjna Unii Europejskiej była jednym z głównych tematów rozmowy premiera Mateusza Morawieckiego z kanclerz Niemiec Angelą Merkel w Warszawie. - Podkreśliliśmy dzisiaj, że również Polska przyjmuje uchodźców. Być może pod względem geograficznym to są uchodźcy z innych regionów, ale Polska ma też tutaj swój wkład - powiedziała na konferencji prasowej szefowa niemieckiego rządu.

W grudniu Komisja Europejska skierowała do Trybunału Sprawiedliwości UE sprawę przeciwko Polsce, Węgrom i Czechom w związku z niewykonaniem przez te kraje decyzji o relokacji uchodźców. - Pozywamy dziś Węgry, Czechy i Polskę do Trybunału w związku z tym, że kraje te nie pokazały, nawet po uzasadnionych opiniach wydanych latem, że będą respektować zobowiązania prawne i uczestniczyć w relokacji, aby wykazać się solidarnością wobec Grecji i Włoch - mówił na konferencji prasowej w Brukseli wiceszef KE Frans Timmermans.

Politycy europejscy coraz częściej uznawali jednak system kwotowy za niesprawny. W grudniu przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk wysłał notę do stolic unijnych, w której napisał, że wprowadzenie systemu kwotowania uchodźców okazało się nieskuteczne i podzieliło państwa członkowskie. "Kwestia obowiązkowych kwot okazała się wysoce dezintegrująca, a podejście to okazało się nieskuteczne" - napisał. Zapowiedział, że jeśli nie będzie w tej sprawie rozwiązania do czerwca 2018 r., to zaproponuje "dalsze działania".

Kwestie migracji były jednymi z najważniejszych w czasie rozmów premiera Mateusza Morawieckiego z kanclerz Angelą Merkel, która kilka dni wcześniej została zaprzysiężona na czwartą kadencję na stanowisku kanclerza Niemiec.

- Unia Europejska przede wszystkim do czerwca ma wiele zadań przed sobą. Chodzi m.in. tutaj o próbę - i mam nadzieję, że to będzie pomyślna próba - żeby stworzyć wspólny europejski system azylowy. Mam nadzieję, że znajdziemy tutaj drogi, możliwości. Podkreśliliśmy dzisiaj, że również Polska przyjmuje uchodźców. Być może pod względem geograficznym to są uchodźcy z innych regionów, ale Polska ma też tutaj swój wkład - mówiła Merkel w czasie konferencji prasowej po zakończeniu rozmów.

- Chcemy wesprzeć agencję Frontex i mamy wspólne projekty poza Unią Europejską, aby zwalczać przyczyny migracji. To, że chcemy nielegalnym przemytnikom ukrócić proceder, to jest chyba oczywiste i dlatego też musimy zadbać o dobre perspektywy w tych krajach, z których przybywają do nas dzisiaj uchodźcy - dodała.

- Nie podlega dyskusji, że niektóre kraje są bardzo dotknięte kwestiami migracji. Tutaj nie mam na myśli Niemiec, tylko np. takie kraje jak Włochy, które przecież nie mają żadnego wpływu na to, że w Libii mamy niestabilne struktury i którzy, jeżeli chodzi o zabezpieczenie granicy, oni są jeszcze zupełnie inaczej konfrontowani tą kwestią - zaznaczyła Merkel. - Chcemy ich wspierać wszelkimi siłami i trzeba się zastanowić, czy kraje, które mają takie położenie zewnętrzne w UE, czy te obciążenia, które ponoszą, czy możemy to jakoś uwzględnić w takiej perspektywie finansowej średniookresowej. Dużo się jeszcze tutaj dzieje w tym zakresie. Musimy zobaczyć do czerwca, czy uda się stworzyć wspólny europejski system azylowy - powiedziała.

Premier Morawiecki stwierdził, że Polsce zależy na stworzeniu wspólnego, europejskiego systemu azylowego, "który będzie akceptowalny, solidarnościowy". - Chcemy jednak poprosić naszych partnerów, żeby uszanować pewne delikatności związane z elementami wewnętrznej suwerenności - kogo kto chce przyjmować, na jakich zasadach. Aczkolwiek też, jak pani kanclerz wspomniała wcześniej, uważamy że i agencja Frontex powinna we wzmożony sposób działać dla potrzeb umocnienia granic zewnętrznych i uważamy, że cały system azylowy, system migracyjny i dotyczący uchodźców, rzeczywiście jest do jakiegoś przeglądu, do jakiegoś remontu. Chcemy pracować przy tym nowym kształcie systemu z naszymi partnerami europejskimi bardzo blisko - zapowiedział Morawiecki.

Rząd PiS od początku podkreślał, że nie bierze udziału w obowiązkowej relokacji uchodźców, ponieważ przyjmuje falę migracji z Ukrainy. - Nie będziemy deklarować przyjęcia (uchodźców - przyp. red.), dlatego że my już przyjęliśmy Ukraińców, którzy są w Polsce. Dla nas priorytetem, najważniejszym zadaniem jest bezpieczeństwo. Takimi umotywowanymi ideologicznie koncepcjami, typu relokacja, przesiedlenie, nie będę narażał Polski i Polaków na zagrożenia - mówił m.in. w październiku 2017 roku Mariusz Błaszczak, ówczesny szef MSW, obecnie szef resortu obrony. Dodał, że w Polsce jest ponad 1 mln obywateli Ukrainy, którzy w jakiejś części uciekli przed wojną po rosyjskiej napaści na ich kraj, a w jakiejś części są emigrantami ekonomicznymi. Jak ocenił, ludzie ci, w przeciwieństwie do muzułmanów, bardzo dobrze się integrują.

Na konferencji prasowej Morawiecki wyraził zadowolenie, że wizyta Merkel w Polsce jest jedną z pierwszych, jaką niemiecka kanclerz odbywa po czwartym wyborze na szefa rządu. - Cieszę się, że kolejny raz Polska będzie miała w osobie szefa niemieckiego rządu partnera, przyjaciela i że będziemy mogli razem kontynuować współpracę przy rozwiązywaniu problemów europejskich, bilateralnych i też w szerszej perspektywie. Cieszę się także, że jest wola pogłębienia polsko-niemieckiego partnerstwa, o której mowa jest też w umowie koalicyjnej nowego niemieckiego rządu - podkreślił.

Po rozmowach z Mateuszem Morawieckim, Angela Merkel udała się na spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą w Belwederze.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA