fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia i odszkodowania

Bezgotówkowy najem aut na wokandzie SN - rozliczanie kosztów samochodu zastępczego

Adobe Stock
Sąd Okręgowy w Łodzi chce rozwiać wątpliwości w sprawie rozliczania kosztów samochodu zastępczego.

Czy wymagalne zobowiązanie do zapłacenia czynszu najmu pojazdu zastępczego, ciążące na osobie poszkodowanej w wypadku komunikacyjnym, którego skutkiem była niemożność korzystania z własnego samochodu, stanowi szkodę, a poszkodowany posiada wierzytelność z tego tytułu w stosunku do sprawcy wypadku oraz zakładu ubezpieczeń?

Takie pytanie prawne Sądowi Najwyższemu zadał niedawno trzyosobowy skład sędziowski Sądu Okręgowego w Łodzi. W jego ocenie orzecznictwo SN dotyczące rozliczania najmu samochodów zastępczych nie jest jednolite i może prowadzić do „usztywnienia stanowiska zakładów ubezpieczeń" na niekorzyść poszkodowanych.

Niekorzystne interpretacje

W uzasadnieniu zagadnienia prawnego łódzcy sędziowie odwołują się m.in. do uchwał Sądu Najwyższego z 2011 oraz 2017 r. (sygn. akt III CZP 5/11 oraz II CZP 20/17):

„Zgodnie [ze stanowiskiem SN – red.] refundacji przez sprawcę i zakład ubezpieczeń chroniący odpowiedzialność cywilną sprawcy podlegają wydatki rzeczywiście poniesione przez poszkodowanego na najem pojazdu zastępczego" – wskazuje się w piśmie do SN.

Takie stanowisko zdaniem pytającego składu może uczynić „iluzoryczną ochronę prawną osób poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych, które nie mają zabezpieczonych własnych środków pieniężnych na wynajęcie pojazdu zastępczego, gdy ich samochód zostanie uszkodzony w kolizji, za którą oni nie ponoszą odpowiedzialności". Takie podejście może również blokować możliwość korzystania z bezgotówkowego wynajmu (z polisy OC sprawcy).

Powyższe ryzyko dostrzega adwokat Tomasz Wiliński.

– Uchwały sprawiły, że w praktyce pojawiały się stanowiska, że refundacji podlegają wyłącznie wydatki faktycznie pokryte przez poszkodowanego, a poszkodowany nie może żądać refundacji czynszu wymagalnego, ale niezapłaconego. To oznacza, że w skrajnych przypadkach poszkodowany musi zabezpieczyć odpowiednie środki pieniężne przed wypadkiem na pokrycie kosztów pojazdu zastępczego – wskazuje mec. Wiliński.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego znajdują się jednak i stanowiska względniejsze dla poszkodowanych – które dzisiaj znajdują dominujące zastosowanie. I tak choćby w uzasadnieniu uchwały z 10 lipca 2008 r. III CZP 62/08 SN uznał, że pojęcie strat w rozumieniu art. 361 § 2 obejmuje także niezaspokojone przez poszkodowanego, wymagalne zobowiązanie na rzecz osoby trzeciej.

Powyższe nie uspokaja jednak łódzkiego sądu. Jego zdaniem warto zawczasu przeciąć wątpliwości.

Takiej potrzeby nie widzi natomiast adwokat Dawid Korczyński, specjalizujący się w obsłudze branży transportowej.

Wszystko jest jasne

– Odpowiedź na opisywany problem znajdziemy w judykatach SN, np. niedawnej uchwale siedmiu sędziów SN z 29 maja (III CZP 68/18). Z jej uzasadnienia jednoznacznie wynika, że koszty najmu pojazdu zastępczego poniesione przez poszkodowanego stanowią szkodę objętą odszkodowaniem OC i mogą być przeniesione w drodze cesji – komentuje mecenas Korczyński.

I dodaje, że w sprawie, która wpłynęła do SN, wątpliwości pytającego sądu dotyczą w istocie wyłącznie tego, czy wymagalne zobowiązanie poszkodowanego do zapłaty za wynajem samochodu zastępczego stanowi szkodę.

– W mojej ocenie w takim przypadku pojęcie szkody należy interpretować na tyle szeroko, by obejmowała ona cały uszczerbek w majątku poszkodowanego pozostający w związku ze zdarzeniem, a zatem również wymagalne zobowiązanie poszkodowanego, jakim jest zapłata czynszu za wynajmowany pojazd zastępczy – uważa prawnik.

I podkreśla, że należy zwrócić uwagę, że w bezgotówkowych rozliczeniach za wynajem samochodów zastępczych funkcjonuje rozwiązanie, że cesja stanowi sposób zapłaty za najem pojazdu w miejsce pieniężnego czynszu (art. 453 zd. 1 kodeksu cywilnego).

– W takim rozwiązaniu mamy do czynienia nie z wymagalnym zobowiązaniem, ale z kosztem, który został przez poszkodowanego poniesiony i rozliczony poprzez cesję. Zatem w takim przypadku nie powinno być wątpliwości, że stanowi ono szkodę – uważa mecenas Korczyński.

– Gdyby jednak Sąd Najwyższy zdecydował się podjąć uchwałę, wierzę, że będzie ona uwzględniała realia rynku, to, że bezgotówkowe rozliczanie kosztów najmu pojazdów zastępczych jest racjonalnym i optymalnym rozwiązaniem – puentuje prawnik.

Paweł Wawszczak radca prawny w Biurze Rzecznika Finansowego

Ubezpieczyciel z umowy obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych odpowiada w granicach odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody. Do jego odpowiedzialności stosujemy zatem reguły kodeksowe odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone czynem niedozwolonym – m.in. konstrukcję związku przyczynowego i pojęcie szkody. Szkodą w rozumieniu art. 361 § 2 k.c. może być strata rzeczywista lub utracone korzyści. Stratą rzeczywistą są nie tylko wydatki faktycznie zapłacone przez poszkodowanego (zmniejszenie aktywów), ale również wymagalne zobowiązania zawarte z osobą trzecią po zdarzeniu wyrządzającym szkodę w pojeździe i w jego następstwie (zwiększenie pasywów). Z tych względów w przypadku najmu pojazdu zastępczego nie ma powodów do zawężania odpowiedzialności tylko do przypadków faktycznie zapłaconego czynszu najmu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA