fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia i odszkodowania

Przy własnej naprawie auta odszkodowanie z OC odpowiadające kosztom profesjonalnej naprawy - wyrok Sądu Najwyższego

123RF
Poszkodowanemu należy się odszkodowanie odpowiadające kosztom profesjonalnej naprawy pojazdu. Nawet jeśli sam naprawił swoje auto.

To sedno najnowszego wyroku Sądu Najwyższego pokazującego meandry likwidowania szkody powypadkowej.

Własna naprawa

Okoliczności kolizji drogowej były bezsporne: w związku z awarią hamulców ciężarówka ubezpieczona od OC w pozwanym towarzystwie uderzyła w SUV-a prowadzonego przez męża powódki Beaty K. Bezsporny był też rozmiar uszkodzeń w pojeździe i odpowiedzialność pozwanego. Kobieta początkowo zgłosiła mu szkodę i domagała się jej naprawienia z polisy OC sprawcy, ale następnie wniosła o jej naprawianie z własnego ubezpieczenia AC – w innym towarzystwie. I ono wypłaciło jej 17,4 tys. zł. Kwota nie kompensowała jednak szkody w całości, zażądała więc uzupełnienia odszkodowania od pozwanego o 10,1 tys. zł. Jedyną sporną okolicznością była kwestia, czy dotychczas przeprowadzona naprawa przywróciła wartość użytkową pojazdu. Auto naprawiał bowiem kolega męża Beaty K., stosując używane części, a naprawa była częściowo wadliwa i nie przywróciła pojazdu do stanu sprzed szkody.

Sąd rejonowy ustalił, że średni rynkowy koszt naprawy takiego auta na rynku lokalnym przy zastosowaniu oryginalnych części zamiennych i stawek robocizny nieautoryzowanych warsztatów wynosił 43,9 tys. zł, a zastosowanie części używanych zmniejszyłoby koszty do 25,1 tys. zł. Ze względu na wiek pojazdu (sześć lat) i to, że nie był wcześniej naprawiany używanymi częściami, do naprawy powinny być wykorzystane nowe części – aby zapewnić bezpieczną eksploatację. Sąd podkreślił, że nie spowodowałoby to wzbogacenia powódki, ale nawet naprawa z nowymi częściami nie spowodowałaby wzrostu wartości auta w stosunku do stanu sprzed szkody. Dlatego SR zasądził żądaną kwotę.

Sąd Okręgowy w Szczecinie zmienił jednak werdykt i żądanie powódki oddalił, gdyż w jego ocenie, jeśli pojazd naprawiono, obowiązek odszkodowawczy ubezpieczyciela obejmie tylko faktycznie poniesione wydatki na naprawę, a tych powódka nie wykazała.

I tak sprawa trafiła do SN, który orzekł niezgodność wyroku SO z prawem.

Liczy się wola poszkodowanego

SN wskazał, że poszkodowany może, według swojego wyboru, żądać od ubezpieczyciela zapłaty kosztów hipotetycznej naprawy albo zapłaty odpowiedniej sumy ustalonej zgodnie z metodą różnicy.

Roszczenie o zapłatę odszkodowania, i jego zakres, nie zależy od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy. Poszkodowany nie może żądać zapłaty kosztów (hipotetycznej) naprawy tylko wtedy, kiedy przywrócenie stanu poprzedniego byłoby niemożliwe albo nadmiernie trudne czy kosztowne.

– W sprawach o szkody w pojazdach mechanicznych ugruntowała się praktyka, że koszt naprawy nie jest nadmierny dopóty, dopóki nie przewyższa wartości pojazdu sprzed wypadku – wskazała w uzasadnieniu sędzia SN Marta Romańska. – Powódka podjęła wprawdzie próbę naprawy, ale była ona nieprofesjonalna i spowodowała obniżenie jego wartości. Zatem należne odszkodowanie należało przyjąć na podstawie kosztów restytucji auta do stanu sprzed wypadku, niezależnie od tego, czy działania powódki podjęte w celu osiągnięcia tego skutku były udane, czy nie. Powódce należało się zatem od ubezpieczyciela z OC odszkodowanie w wysokości odpowiadającej kosztom profesjonalnej naprawy pojazdu. ©?

Sygn. akt II CNP 43/17

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Aleksander Daszewski - radca prawny w Biurze Rzecznika Finansowego

Firmy ubezpieczeniowe nie mają podstaw, by żądać dokumentowania wydatków na naprawę pojazdu. Niestety, w praktyce kwestionują to prawo poszkodowanych. Ich rolą jest prawidłowe wyliczenie kosztów naprawy w sposób, który w pełni zrekompensuje powstałą szkodę.

To wyłącznie do poszkodowanego należy wybór sposobu naprawy.

W skrajnym przypadku może też zdecydować, że w ogóle nie będzie naprawiał samochodu. Zachowuje jednak pełne prawo do uzyskania rzetelnie ustalonego odszkodowania w wysokości odpowiadającej kosztom profesjonalnej naprawy pojazdu. Oczywiście trzeba pamiętać o zasadzie, że koszty naprawy pojazdu pokrywane z OC komunikacyjnego sprawcy nie mogą przekraczać wartości pojazdu sprzed wypadku. To dobrze, że SN potwierdza te zasady.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA