fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Turystyka

Niemcy – zimowy raj dla narciarzy

Na zimowy wypad weekendowy lub dłuższy urlop warto wybrać się za naszą zachodnią granicę, do Niemiec. Znajdziemy tu doskonałe warunki do wypoczynku i uprawiania zimowych dyscyplin sportowych, przede wszystkim – do jazdy na nartach.

Zimowe wyjazdy stają się coraz popularniejsze wśród Polaków. Wybierając miejsce wypoczynku, kierujemy się głównie kosztami, łatwością i szybkością dojazdu do hotelu lub ośrodka, infrastrukturą, czyli przygotowaniem stoku (czy jest on oświetlony i sztucznie naśnieżany w razie potrzeby), a także długością oraz liczbą tras narciarskich. Po rozważeniu rozmaitych możliwości wielu miłośników narciarstwa wybiera stoki za naszą zachodnią granicą, czyli w Niemczech.

Las Bawarski

Z Polski szybko dotrzemy w okolice Lasu Bawarskiego – pasma górskiego leżącego w południowo-wschodniej części Niemiec, w pobliżu granicy z Czechami. Można tam dojechać pociągiem, samochodem, a także dolecieć samolotem, gdyż większość lotnisk w Polsce ma w ofercie tanie loty do pobliskiego Monachium. Lot z Warszawy trwa około 1,5 godziny.

Las Bawarski to idealne miejsce do wypoczynku zarówno dla miłośników nart zjazdowych, jak i biegówek. Najlepsze warunki do biegania zapewniają ośrodki w Bodenmais, Hauzenbergu, Breitenbergu i Neureichenau. Do dyspozycji narciarzy jest w sumie ponad 150 kilometrów tras biegowych o różnym stopniu trudności – od łatwych do bardzo wymagających.

Ale Las Bawarski to również doskonałe miejsce dla miłośników narciarstwa zjazdowego. W odległości 8 kilometrów od Bodenmais mieści się ośrodek zjazdowy Grosser Arber z 10 kilometrami tras zjazdowych. Trasy są różnej długości i mają zdywersyfikowane poziomy trudności. Posiadają również homologację FIS (Międzynarodowej Federacji Narciarskiej), a na jednej z nich rozgrywane są zawody mistrzostw świata w narciarstwie alpejskim. Po skończonej jeździe, zanim wrócimy do domu, warto zajrzeć do pobliskiego malowniczego miasteczka Rothenburg ob der Tauber, w którym niejeden dom pamięta czasy średniowieczne.

Badenia-Wirtembergia

Na nieco dłuższy niż weekendowy wypoczynek narciarski w Niemczech można wybrać się do Badenii-Wirtembergii, leżącej w południowej części kraju, przy granicy ze Szwajcarią i Francją. Mekkę narciarzy stanowi masyw górski Szwarcwald z najwyższym szczytem Feldberg (1493 m n.p.m.), wokół którego ulokowało się wiele mniejszych i większych kurortów narciarskich. Najpopularniejszym z nich jest ośrodek w Hinterzarten. Narciarze mają tutaj do dyspozycji około 63 kilometrów tras. Atrakcją dla turystów są nie tylko szlaki narciarskie. Warto zwiedzić również zabytkowe miasta uniwersyteckie – Heidelberg i Tybingę, katedry we Fryburgu Bryzgowijskim i Ulm, muzea w Stuttgarcie, Karlsruhe i Konstancji oraz liczne zamki, pałace i klasztory nad Renem i Dunajem.

Alpy Bawarskie

Wielbiciele Alp powinni koniecznie odwiedzić niemiecką część tego najwyższego w Europie pasma górskiego. Największym ośrodkiem narciarskim Alp Bawarskich jest położone na wysokości 720 m n.p.m. bliźniacze miasteczko Garmisch-Partenkirchen, będące równocześnie największym ośrodkiem narciarskim regionu. Ośrodek dysponuje w sumie 54 kilometrami tras narciarskich o różnym stopniu trudności. Najsłynniejsza z nich to „Kandahar”, gdzie co roku odbywają się zawody pucharu świata. Przy długości 3 kilometrów i różnicy poziomów wynoszącej 600 metrów (start na wysokości 1690 m n.p.m., meta na wysokości 770 m n.p.m.) narciarze rozwijają tutaj naprawdę dużą prędkość. Rekordowy czas przejazdu tą trasą wynosi mniej niż 2 minuty. Kandahar nie należy do najdłuższych niemieckich tras narciarskich, ale ze względu na stopień trudności i duży kąt nachylenia (przede wszystkim w górnej części) jest chętnie odwiedzany przez narciarzy, którzy chcą sprawdzić się na trudnych trasach, i sportowców wyczynowych.

Ośrodek narciarski Garmisch-Partenkirchen to również okazja, żeby pojeździć na lodowcu znajdującym w masywie Zugspitze. Na wielbicieli dwóch desek czeka tam 20 kilometrów tras. Na szczególną uwagę zasługują dwie długie trasy zjazdowe. Pierwsza prowadzi z Wetterwandeck (2700 m n.p.m.), a druga – trasa FIS – ze szczytu Schneefernerkopf do doliny Brunntal. Chętni mogą także spróbować swoich sił w jeździe po muldach. Garmisch-Partenkirchen to również 28 kilometrów tras dla narciarzy biegowych.

Będąc w niemieckiej części Alp, warto zajrzeć do stolicy regionu – Monachium, odwiedzić klasztor Andechs, gdzie od średniowiecza mnisi ważą doskonałe piwo, zwiedzić kopalnię soli w Berchtesgaden oraz zrobić sobie zdjęcie na tle słynnego Neuschwanstein – zamku króla Ludwika II. Więcej przydatnych informacji można znaleźć na stronie Germany.travel.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA