fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Transport

Poczta Polska znów sama na rynku listów

Fotorzepa/ Sławomir Mielnik
Liberalizacja rynku listów zakończyła się fiaskiem. Poczta Polska ponownie nie ma na nim konkurencji.

Sprzedaż przez InPost spółki Bezpieczny List, zajmującej się działalnością pocztową, kończy rywalizację o klientów na tym rynku. Poczcie Polskiej (PP) ubył właśnie ostatni groźny konkurent. – W tej sytuacji będziemy mieli do czynienia z powrotem quasi-monopolu PP – ocenia Artur Olejniczak, ekspert Instytutu Logistyki i Magazynowania.

Koniec snu o potędze

Jeszcze w latach 2014–2015 InPost realizował wart 500 mln zł kontrakt dla sądów i prokuratur na dostawę listów. Teraz pozbył się firmy odpowiedzialnej za te zlecenia za zaledwie 10 tys. zł. Spółkę przejęła mało znana Tenes One, zajmująca się sprzedażą artykułów spożywczych.

Twórca InPostu Rafał Brzoska dekadę temu rzucił rękawicę monopoliście. Stosując fortel, dokładając do kopert blaszki, złamał wyłączność państwowego operatora na dostarczanie przesyłek ważących do 50 gramów. Był to gigantyczny sukces, bo ustawa liberalizująca rynek weszła dopiero w 2013 r. Rok później InPost dokonał kolejnego przełomu na tym rynku – sprzątnął PP sprzed nosa intratny kontrakt sądowy.

Decyzja o wycofaniu się z rynku listów spowodowana była niską rentownością biznesu. W dużej mierze był to efekt przegranego kolejnego przetargu sądowego i coraz wyraźniejszego wsparcia rządu dla PP.

W lipcu InPost zaczął zwalniać listonoszy i ograniczać zasięg działalności.

Narodowy czempion

Znaczenie Poczty będzie rosło. Rząd planuje ustawowo wyznaczać ją do najważniejszych zleceń pocztowych dla administracji. Z jej usług mają korzystać też państwowe spółki. Specjalną rolę PP wyznaczono też w planie Morawieckiego. Ma być filarem budowy e-administracji.

To właśnie ten projekt ma zapewnić Poczcie Polskiej przyszłość. Wycofanie InPostu z rynku listów nie oznacza bowiem, że PP może spać spokojnie. Przychody i zyski spółki bowiem spadają. Operator musi szukać nowych źródeł przychodów.

Dzięki nowym rozwiązaniom, takim jak aplikacja mobilna dla listonoszy, Poczta Polska może zapewnić powszechny dostęp do e-usług. – Celem jest odciążenie urzędów państwowych i zapewnienie najlepszej obsługi obywatelom – mówi Zbigniew Baranowski, rzecznik Poczty Polskiej.

Zdaniem analityków klucz do przyszłości PP ma w ręku minister cyfryzacji Anna Streżyńska, bo to ona zarządza projektami budowy e-administracji.

Źródło: rp.pl/ekonomia
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA