fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Terroryzm

Nowa Zelandia: atak na meczety w Christchurch. Jest wiele ofiar

AFP
Do 49 wzrosła liczba ofiar strzelaniny w dwóch meczetach w mieście Christchurch w Nowej Zelandii. Zatrzymano cztery osoby, w tym kobietę.

Sprawca jednego z ataków prowadził na żywo relację ze swoich poczynań na YouTube i Facebooku. Na nagraniu widać, że zamaskowany zamachowiec podjechał autem w pobliże meczetu, potem z bronią automatyczną wszedł do świątyni i strzelał do wiernych. Następnie poszedł do samochodu wymienić broń i wrócił do meczetu.

Nagrania zostały szybko usunięte przez obydwa serwisy, ale, "dzięki" wielotysięcznym udostępnieniom. są wciąż w sieci. Policja kategorycznie zabrania ich powielania.

W Nowej Zelandii wprowadzono najwyższy stopień zagrożenia bezpieczeństwa.

W dwóch atakach zginęło co najmniej 49 osób - 41 w meczecie Al Nur przy Deans Avenue, 7 - w meczecie przy Linwood Avenue, jedna osoba zmarła w szpitalu. Prawie 50 osób trafiło do szpitali z ranami postrzałowymi. Liczba ofiar wciąż rośnie.

"W związku z atakami zatrzymano cztery osoby, wśród nich jedną kobietę" - powiedział komisarz miejscowej policji Mike Bush. Policja ostrzega jednak, że sprawców zamachów mogło być więcej. Żadna z zatrzymanych osób nie była poszukiwana przez policję.

Policja potwierdziła, że zabezpieczono i rozbrojono przymocowane do samochodów ładunki wybuchowe.

Funkcjonariusze wezwali mieszkańców całej Nowej Zelandii, by ze względów bezpieczeństwa na razie trzymali się z daleka od meczetów.

Nadal istnieje zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.Władze zdecydowały się na zamknięcie szkół. Przestrzeń powietrzna nad Christchurch pozostanie zamknięta do odwołania.

Premier Jacinda Ardern powiedziała, że to jeden z najczarniejszych dni dla Nowej Zelandii.

Według ostatniego spisu ludności z 2013 roku muzułmanie stanowią 1 procent nowozelandzkiej społeczności.

Polski kulomiot w Christchurch: Wszyscy sa w szoku

W Christchurch, na zaproszenie zaproszenia Toma Walsha, aktualnego mistrza świata w pchnięciu kulą, przebywa polski kulomiot Konrad Bukowiecki. Mieszka kilka kilometrów od jednego z miejsc tragedii.

- To koszmarna sytuacja. Wszyscy są tutaj w szoku. Niestety wariatów na świecie nie brakuje - powiedział cytowany przez Onet Sport.

- Człowiek jest na końcu świata i akurat tutaj musiało dojść do takiej tragedii. Strasznie to przykre - przyznał Bukowiecki.

Manifest jednego ze sprawców: "dopóki żyje biały człowiek"

W mediach społecznościowych tuż przed atakiem na koncie osoby podpisanej jako Brenton Tarrant, najprawdopodobniej  jednego z napastników, pojawił się link do 87-stronicowego manifestu - antyimigranckiego i antymuzułmańskiego.

Tarrant pisze, że atak przygotowywał od dwóch lat, a na Christchurch zdecydował się trzy miesiące temu. Chciał tym dowieść, że najeźdźcy dotarli do najdalszych zakątków świata i zagrożenie nie dotyczy wyłącznie Europy.

Twierdzi, że reprezentuje miliony Europejczyków i innych "etno-nacjonalistycznych" nacji i podkreśla, że atak miał "pokazać najeźdźcom, że "nasze ziemie nigdy nie będą ich ziemiami, nasze ojczyzną są naszymi własnymi i dopóki żyje biały człowiek, nigdy nie podbiją naszych ziem i nie zastąpią naszych ludzi".

Atak na meczet terrorysta opisał jako "akt zemsty za śmierć setek tysięcy Europejczyków spowodowanych przez najeźdźców". Szczególnie podkreśla, że ma to być akt zemsty za śmierć 11-letniej  Ebby Akerlund, która zginęła w zamachu w Sztokholmie w 2017 roku.

Źródło: rp.pl, mashable.com
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA