fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tenis

Serena Williams i Roger Federer nie zagrają w grudniowej lidze tenisowej ITPL

AFP
Serena Williams i Roger Federer nie zagrają w grudniowej lidze tenisowej ITPL. Nie chodzi o zdrowie, organizatorom zabrakło pieniędzy

Oficjalny komentarz przedstawiciela organizatorów, znanego hinduskiego deblisty i dyrektora rozgrywek Mahesha Bhupatiego, był krótki: „Napotkaliśmy w tym roku trudne wyzwania, lecz mamy nadzieję je przezwyciężyć. Wobec obecnego klimatu ekonomicznego w Indiach i niepewności w kwestii wydatków porozumiałem się z Rogerem i Sereną, by wyjaśnić sytuację. Oboje byli wielkim wsparciem dla IPTL w minionych dwóch sezonach i oczekujemy, że uda się przywrócić ich obecność w rozgrywkach w przyszłych latach".

Niemal od początku komercyjna azjatycka liga tenisowa w zimowej przerwie sezonu miała krytyków. Jedni zarzucali jej brak wiarygodności ekonomicznej, inni niepotrzebne angażowanie sportowców w czasie, gdy powinni wypoczywać lub trenować.

International Premier Tennis Leagu rozpoczęła rozgrywki w 2014 roku. Na starcie pojawiły się cztery azjatyckie zespoły – Indian Aces, UAE Royals, Manila Mavericks i Singapore Slammers. W ich barwach pojawiło się wiele sław tenisa skuszonych znacznymi honorariami za względnie lekką zimową pracę, zwykle tylko w jednym lub dwóch z czterech azjatyckich miast.

Pierwsze informacje mówiły od łącznym budżecie 24 mln dol. dla uczestników, gwiazdy, takie jak Rafael Nadal i Roger Federer miały dostawać nawet po milionie dolarów za mecz.

Wedle organizatorów wydarzenie odniosło na starcie sukces medialny i finansowy. W 2015 roku liczba drużyn wzrosła do pięciu (dołączyli Japan Warriors), rozgrywki przedłużyły się do 15 dni.

Tegoroczna edycja jest najskromniejsza: znów tylko cztery ekipy (zrezygnowała Manila), ale udało się zorganizować zaledwie trzy turnieje, nie będzie gry w Dubaju. Od 2 do 4 grudnia odbyły się pierwsze rozgrywki w Saitamie (Japonia), we wtorek zaczął się turniej w Singapurze, finał (9-11 grudnia) zaplanowano w Hajdarabadzie (Indie).

Agent Federera Tony Godsick powiedział w rozmowie z „New York Timesem", że „Roger ma nadzieję zagrać w przyszłości, jeśli IPTL będzie trwała...". Sugestia, że może nie przetrwać, jest dość jasna.

W tej edycji, poza brakiem Sereny Williams i szwajcarskiego mistrza, nie ma gwarancji startu także innych sław, ze składu Indian Aces na razie zniknęło także nazwisko Agnieszki Radwańskiej. Kei Nishikori zagrał w Saitamie, ale w Singapurze już nie.

Pierwszy turniej w Japonii przyciągnął niewielu widzów, niektórzy zażądali zwrotu pieniędzy za bilety, skoro nie zobaczyli wstępnie awizowanych mistrzów i mistrzyń rakiety. IPTL odpowiada, że problem zwrotów rozważy, ale „wkrótce".

Federer miał grać w Hajdarabadzie, ale skoro IPTL nie stać na ten start, to Szwajcar wróci na korty podczas drużynowych rozgrywek o Puchar Hopmana w Perth, na początku stycznia i tam sprawdzi stan operowanego w lipcu kolana.

Williams z powodu kontuzji ramienia nie grała od września, czyli US Open. Miała pojawić się teraz w Singapurze. Wobec zmiany planów wznowi karierę w turnieju WTA w Auckland (od 2 stycznia). Najwyżej klasyfikowanym tenisistą rozgrywek IPTL w Singapurze jest Czech Tomas Berdych (10. ATP), tenisistką – Holanderka Kiki Bertens (22. WTA), oboje grają dla UAE Royals. Tylko dawnych mistrzów nie zabrakło.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA