fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tenis

Roland Garros 2020. Losowanie mało łaskawe

AFP
Nie będzie łatwo polskim tenisistom i tenisistkom zajść daleko w paryskim Wielkim Szlemie. Przebój otwarcia: Stan Wawrinka – Andy Murray. Rafael Nadal teoretycznie wpada w półfinale na Dominika Thiema.

Komputerowe losowanie drabinek singlowych w dobie koronawirusa trwało bardzo krótko – po 4 minuty na panie i panów, znacznie dłuższe były oficjalne przemowy podkreślające znaczenie i wyjątkowość turnieju. Polskie wrażenia są takie, że łatwo nie będzie.

Komputer dał rozstawionej z nr 30 Magdzie Linette (36. WTA) za rywalkę w pierwszej rundzie 18-letnią Leyah Fernandez (100. WTA) z Kanady, która w 2019 roku wygrała w Paryżu wśród juniorek. Iga Świątek (53. WTA) zmierzy się z niespodziewaną ubiegłoroczną finalistką dorosłego turnieju Roland Garros Czeszką Marketą Vondrousovą (nr 15 w turnieju, 19. WTA). Kamil Majchrzak (99. ATP) także trafił na nr 15, mocnego Rosjanina Karena Chaczanowa (16. ATP), wreszcie Hubert Hurkacz (31. ATP) ostatecznie rozstawiony z nr 29, zmierzy się z solidnym Amerykaninem Tennysem Sandgrenem (48. ATP).

Zakładając początkowy sukces Linette, można przypuszczać, że jej kolejną rywalką byłaby doświadczona Słowenka Polona Hercog, następnie zaś Czeszka Petra Kvitova (nr 7). Gdyby Świątek uporała się z Vondrousovą, to drugie spotkanie stoczyłaby z Su-Wei Hsieh z Tajwanu (lub z kwalifikantką), rywalką chyba do przejścia, potem zapewne z Dianą Jastremską z Ukrainy (nr 25) albo Kanadyjką Eugenie Bouchard, następnie zaś z nr 1, samą Simoną Halep.

Hurkacz w drugiej rundzie może grać z Brytyjczykiem Cameronem Norrie (albo kwalifikantem), lecz już w trzeciej może trafić na Novaka Djokovicia. Wygrana z Chaczanowem otworzyłaby Majchrzakowi szansę gry z niezostawionym rywalem w rundzie drugiej (Jiri Vesely lub kwalifikant), ale taka prognoza na razie wydaje się zbyt śmiała.

Los wydaje się sprzyjać tylko Djokoviciowi – najmocniejszym rywalem w ćwiartce Serba jest zapewne nr 10, Hiszpan Roberto Bautista Agut (a nie nr 8 Matteo Berrettini). Wedle rozstawienia w półfinale lider rankingu światowego zagrałby z Rosjaninem Daniiłem Miedwiediewem, nr 4.

Rafael Nadal trafił na trudniejszą ścieżkę do 13. zwycięstwa w Paryżu, są na niej m. in. Włoch Fabio Fognini (nr 14), Jannik Sinner, David Goffin i Alexander Zverev (nr 6), wreszcie nr 3, mistrz US Open 2020 Dominic Thiem w ewentualnym półfinale. Austriak rozpocznie turniej od trudnego meczu z byłym nr 3 na świecie, Chorwatem Marinem Ciliciem. Po nim może trafić na Stana Wawrinkę, Gaela Monfilsa (nr 8) i Diego Schwartzmana (nr 12).

Męskim meczem otwarcia na pewno będzie spotkanie Wawrinki z Andym Murrayem. Panowie odbyli w Paryżu wspólny trening, grali w ATP Tour już 20 razy (bilans 12-8 dla Szkota), ale na kortach ziemnych mierzyli się bardzo rzadko.

Wśród pań o prognozy chyba znów trudniej. Teoretyczny układ ćwierćfinałów wyznaczony od góry drabinki przez rozstawienie jest następujący: Simona Halep – Kiki Bertens, Elina Switolina – Serena Williams, Aryna Sabalenka – Sofia Kenin oraz Petra Kvitova – Karolina Pliskova.

Silne zakłócenia są jednak normą w damskim tenisie wielkoszlemowym ostatnich lat. W Paryżu zapewne mogą je w pierwszej ćwiartce spowodować Johanna Konta i Vondrousova (jeśli najpierw pokona Igę Świątek), w drugiej bardzo intersujący wydaje się udział Wiktorii Azarenki, która wpada na Serenę już w czwartej rundzie (1/8 finału), w drugiej może zaś dojść do meczu Sereny z nieoczekiwanie mocną w Nowym Jorku Cwetaną Pironkovą.

W trzeciej ćwiartce można liczyć na Garbinie Muguruzę, a w czwartej na to, że Czeszki pogodzić są w stanie Andżelika Karber, Sloane Stephens, albo Jelena Ostapenko. Spotkania warte oglądania w pierwszej rundzie: Anna Karolina Schmiedlova – Venus Williams (może to jej ostatni raz w Paryżu), a pod względem czysto sportowym Johanna Konta – Cori Gauff.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA