fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tenis

Wimbledon: Hubert Hurkacz także w trzeciej rundzie

PAP/EPA, SEBASTIEN NOGIER
Udany czwartek polskiego tenisa w Wimbledonie zakończył Hubert Hurkacz wygrywając z Marcosem Gironem 6:3, 6:2, 6:4. W sobotę mecz Polaka z Aleksandrem Bublikiem

Cała polska trójka awansowała do trzeciej rundy Wielkiego Szlema na trawie. Po Idze Świątek i Magdzie Linette swoje zrobił także Hubert Hurkacz w spotkaniu z Marcosem Gironem. Za Amerykaninem szła pewna (choć nieduża) sława tego, który potrafi na kortach ziemnych dobrać się do skóry teoretycznie lepszym, ale gra skrojona na długie bieganie i agresywne odbicia zza końcowej linii nie sprawdziła się w meczu w Polakiem na trawie.

Giron owszem biegał, odbijał, próbował kontrować, lecz Hurkacz był zbyt szybki, dynamiczny i dość łatwo neutralizował wszelkie zagrożenia. Polski tenisista miał też znacznie lepszy serwis i skuteczny return, słowem nie było sposobu, by rywał zdołał stworzyć sobie jakąś przewagę. Sety były podobne – przełamanie serwisu Amerykanina przez Hurkacza i w zasadzie po robocie.

Z Bublikiem, dość oryginalnym tenisistą rosyjskim (m. in. z powodu głośnego zdania: – Gram w tenisa wyłącznie dla pieniędzy), reprezentującym czwarty rok Kazachstan, Polak walczył raz, w 2020 roku w Dubaju przegrał. Lekceważyć Bublika nie można, w czwartek pokonał w trzech setach rozstawionego Grigora Dimitrowa (18).

Czwarty dzień turnieju przyniósł wiele spotkań, w których były  szybkie i zdecydowane rozstrzygnięcia jak w spotkaniu Hurkacza – tak Ashleigh Barty (1) pokonała Annę Blinkową, Roger Federer (6) – Richarda Gasqueta (bilans spotkań wynosi teraz 19-2 dla Szwajcara), Daniił Miedwiediew (2) – Carlosa Alcaraza, Alexander Zverev (4) – Tennysa Sandgrena, Cori Gauff (20) – Jelenę Wiesninę, Barbora Krejcikova – Andreę Petkovic. Gra też dalej Nick Kyrgios, zdecydowanie lepszy od Gianluki Magera.

Były też jak zawsze klasyczne wimbledońskie dreszczowce, w czwartek zapewnili je m. in. Andżelika Kerber (25) walcząca ponad trzy godziny z Sarą Sorribes Tormo i Sorana Cirstea, która długo walczyła i w końcu pokonała Wiktorię Azarenkę. Po Elinie Switolinie odprawionej w wielkim stylu przez Magdę Linette opadł także jej narzeczony, Gael Monfils. Francuza zwyciężył niezbyt znany Hiszpan Pedro Martinez.

W piątek zaczynają się mecze trzeciej rundy. Iga Świątek gra z Iriną-Camelią Begu pierwszy mecz na korcie nr 12, niedużym, ale z elegancką trybunką. Początek w samo południe (czasu polskiego).

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA