fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tenis

Roland Garros: Stres dobrze schowany

AFP
W czwartek w drugiej rundzie turnieju Roland Garros zagrają Iga Świątek i Magda Linette. Nie ma wątpliwości, kto stanie przed trudniejszym zadaniem.

Linette, dla której tej wiosny nie świeciło słońce (w sześciu turniejach wygrała tylko dwa mecze), spotka się na korcie im. Suzanne Lenglen z broniącą tytułu Simoną Halep (nr 3). Ten mecz odbędzie się jako czwarty (początek gier o godz. 11.00).

Pierwszej rundy Rumunka wprawdzie nie przeszła śpiewająco (wygrała w trzech setach z Australijką Ajlą Tomljanovic), ale to nie spowodowało, że przestała być murowaną faworytką w meczach z przeciwniczkami takimi jak Linette. 27-letnia tenisistka z Poznania w Wielkich Szlemach gra od czterech lat, to zasługuje na szacunek, ale jej kariera stanęła. I czym dłużej potrwa ten postój, tym mniejsza będzie nadzieja, że dokona jeszcze spektakularnego skoku.

Dla Igi Świątek to pierwszy sezon w zawodowej elicie, wszyscy widzą jej ogromny potencjał i perspektywa starcia z rozstawioną z nr 16 Chinką Qiang Wang (o 11.00 na korcie nr 14) nikogo w obozie warszawianki nie onieśmiela. A obóz to liczny i profesjonalny. Tenisistka często podkreśla, jak ważna jest dla niej praca z psychologiem, w Paryżu mogliśmy się przekonać, że już daje ona efekty.

Zarówno Świątek, tuż po meczu pierwszej rundy, jak i nazajutrz jej trener Piotr Sierzputowski, podkreślali, jak wielkim stresem dla Igi był wygrany gładko pojedynek z 16-letnią anonimową Francuzką. Tego stresu zupełnie nie było widać, Francuzi uważają, że ich dziewczyna została zmieciona z kortu. Jeśli tak gra zestresowana Świątek, to na co ją stać, gdy będzie spokojna?

– Wcale nie jest pewne, że na więcej, czasem, gdy napięcie opada, następuje też rozluźnienie. Zobaczymy, ale jedno jest pewne: nie będziemy niczego przyśpieszać, Iga wciąż się uczy, przed tym turniejem poważną pracę wykonaliśmy dopiero w akademii Patricka Mouratoglou. Chińskiej rywalce jeszcze się dokładnie nie przyjrzałem, zrobię to jednak wieczorem, w dniu przed meczem. Wiem tylko, że korty ziemne to nie jest jej ulubiona nawierzchnia – mówił „Rzeczpospolitej" trener Sierzputowski. Iga Świątek 31 maja kończy 18 lat i na początek dorosłości życzenie jest proste: oby świętowała ten dzień w Paryżu.

Rosjanka z Łotwy Elena Ostapenko grała w tym roku w turnieju Roland Garros czwarty raz. Odpadła w pierwszej rundzie, podobnie jak w latach 2016 i 2018. Nikt by jej nie zauważył, gdyby nie rok 2017, kiedy wygrała siedem spotkań i cały turniej, atakując każdą piłkę tak, jakby było to strzelanie do rzutków.

Coraz mniej jest takich szalonych zwycięstw, może dlatego Wimbledon wciąż pamięta triumf 17-letniego rudzielca Borisa Beckera, a Paryż Gustavo Kuertena, który na zwycięski finał przyjechał prosto z pokoju na piątym piętrze w hotelu bez windy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA