fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tenis

Będzie długa sobota pracująca Igi Świątek

AFP
Spełnił się scenariusz przewidujący dwa sobotnie mecze Igi Świątek w Rzymie. Ładne ćwierćfinałowe zwycięstwo 6:2, 7:5 nad Eliną Switoliną dało Polce popołudniowy półfinał z Cori Gauff.

Słońce wreszcie zaświeciło w stolicy Włoch jak należy i od 11. na trzech kortach Foro Italico można było kończyć ćwierćfinały. Iga Świątek (15. WTA) i Elina Switolina (6. WTA) trafiły na kameralny kort Nicola Pietrangeli. Polka wreszcie dobrze zaczęła mecz. W pierwszym secie, inaczej, niż we wcześniejszych spotkaniach, wychodziło jej niemal wszystko. Serwis, sprytne skróty, dynamiczne forhendy nie dające Ukranice szans na obronę.

Switolina, mistrzyni rzymskiego turnieju z 2017 i 2018 roku, w drugim secie próbowała być bardziej agresywna i oddalić zagrożenie, ale nawet, gdy udało się jej objąć prowadzenie 2:1 (z przełamaniem serwisu Polki), to kontra Świątek była natychmiastowa: trzy wygrane gemy z rzędu. Wynik 6:2, 4:2 wyglądał zachęcająco, ale w kwestii skutecznej obrony na Elinę można jednak liczyć. Ukraińska tenisistka doprowadzila do wyrównania 4:4 i znów mieliśmy sprawdzian Igi z twardości charakteru.

Tak jak w spotkaniu z Barborą Krejcikovą test wypadł pomyślnie. Polka nie zwalniała ręki, wręcz przeciwnie, wreszcie doczekała dwóch piłek meczowych przy stanie 6:2, 6:5, 40-15 i wykorzystała pierwszą. Zwycięstwo nad szóstą rakieta rankingu WTA zaliczone, wrażenie poprawy formy było oczywiste, pozostała tylko troska o kondycję w meczu z nadzieją amerykańskiego tenisa Cori Gauff. Wcześniej nie grały.

Bardzo ciekawy ćwierćfinał Novaka Djokovicia ze Stefanosem Tsitsipasem grany od stanu 6:4, 2:1 dla Greka dość szybko przyniósł wyrównanie wyniku. Lider klasyfikacji ATP na początku spotkania wyglądał na znacznie bardziej bojowego, niż w piątek. Po aktywnej grze set 7:5 dla Serba.

W decydującej cześci spotkania Djoković objął prowadzenie 1:0, ale w końcu zderzył się z nieustępliwością Tsitsipasa i przegrywając wcześnie gem przy własnym podaniu otworzył rywalowi drogę do półfinału. To nie był jednak koniec emocji, bo seria wzajemnych przełamań trwała, aż w końcu ponownie bardziej skuteczny był lider rankingu i wygrał 4:6, 7:5, 7:5. W półfinale zagra z lokalnym bohaterem Lorenzo Sonego (33. ATP), który w ostatnim zaległym ćwierćfinale pokonał Rosjanina Andrieja Rublowa (7. ATP) 3:6, 6:4, 6:3.

Program półfinałów (wszystkie mecze na korcie centralnym) wygląda następująco: najpierw spotkanie Petra Martić – Karolina Pliskova, następnie Reilly Opelka – Rafael Nadal; nie przed 15.00 (zapewne znacznie później, sporo po 16.00) Gauff – Świątek; nie przed 18.30 Djoković – Sonego.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA