fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tenis

Tenis z akrylu

Adobe Stock
O tej porze roku tenisiści grają w Ameryce na kortach twardych i wkrótce czeka ich turniej US Open. Ale mało kto wie, że za niebieskimi kortami, takimi jak w Nowym Jorku, pokrywającymi ponad połowę tenisowego świata, stoi działalność jednego człowieka: Boba Caldwella, amerykańskiego wizjonera z lat 50., który wcześniej od innych dostrzegł moc farb akrylowych.

Caldwell stał się pionierem tenisa niekoniecznie z powodów sportowych, może dlatego jego popiersie nie stoi dziś w nowojorskim parku Flushing Meadows i jego nazwiska nie ma w Międzynarodowej Tenisowej Galerii Sławy w Newport. Jednak jest osobą, która na zawsze zmieniła ten sport.

Ta historia zaczęła się w 1926 roku, kiedy z Los Angeles przybył na wschodnie wybrzeże USA niejaki Napoleon N. Bernier z umową licencyjną na produkcję popularnych na zachodzie kraju stiuków i sztukaterii. Pan Bernier założył w graniczącym z Bostonem mieście Cambridge stosowną firmę, nazwał ją chwytliwie California Stucco Products Corporation of New England i próbował rozwinąć modę na stiuki także na wybrzeżu atlantyckim.

Przedsięwzięcie nie było łatwe, próby opracowania sztukaterii, która nie blakłaby w świetle słonecznym, nie przynosiły zadawalających efektów, w dodatku Massachusetts i okoliczne stany nie okazały się dobrym rynkiem zbytu.

Na początku lat 50. Bob Caldwell kupił więc tanio 25-letnią firmę i podjął próbę jej uzdrowienia. Od razu dostrzegł potrzebę zmiany kierunków produkcji. Zachęcił swoich chemików, by zaczęli m.in. eksperymentować z farbą akrylową i jej przydatnością na placach budowy.

Chemicy dostrzegli, że ta farba, położona na placu zabaw zachowuje jasność i jest trwała, w dodatku podobała się dzieciom. Ktoś zauważył, że skoro można pomalować dzieciakom podwórko, to czemu nie spróbować z boiskiem do koszykówki albo kortem tenisowym. Caldwell podchwycił pomysł, zdołał do niego przekonać dobrze znanego w Bostonie i okolicach zamożnego biznesmena, któremu w 1953 roku pomalował farbą akrylową prywatny kort w ogrodzie przy rezydencji w pobliskim Ipswich.

Przygotowania do eksperymentu trwały trzy miesiące, świadkowie twierdzili, że badania i testy były bardzo rygorystyczne, a wdrożenie okazało się sukcesem, w dodatku od razu zyskało lokalny rozgłos. Firma California Stucco Products na zawsze porzuciła sztukaterie, przeniosła się do branży farb i emulsji budowlanych. Pierwsza w świecie farba akrylowa do kortów tenisowych dostała nazwę Plexipave.

Oczywiście przed Caldwellem wciąż było wiele wyzwań, o masową sprzedaż było trudno, tym bardziej, że tenis przełomu lat 50. i 60. nie miał nawet ułamka dzisiejszej popularności. Caldwell zauważył też, że nie może skutecznie promować swego wynalazku, skoro nie zna potrzeb bezpośrednich konsumentów jego produktu: tenisistów zawodowych, trenerów, szefów klubów i dyrektorów turniejów.

Zdał sobie sprawę, że musi dotrzeć do konstruktorów kortów tenisowych i z nimi wprowadzać w świat Plexipave oraz podobne rozwiązania. W 1964 roku jego firma w celach demonstracyjnych pokryła mieszanką piaskowo-akrylową 18 kortów ośrodka w Baltimore, rok po pokazie Caldwell z grupą zainteresowanych osób założył i wsparł finansowo U.S. Tennis Court & Track Builders Association (Amerykańskie Stowarzyszenie Budowniczych Kortów i Bieżni), które potem przekształciło się w American Sports Builders Association. 

Firma zaczęła się rozwijać, Caldwell słuchał klientów i potrafił dostosować produkcję do ich potrzeb. Czasem ryzykował i wycofywał się z nieudanych pomysłów (np. z mieszanek asfaltowych), bo, jak każdy innowator, popełniał też błędy. Dopiął jednak swego: coraz więcej amerykańskich kortów kładzionych na betonie lub asfalcie miało względnie tanią i niemal bezobsługową nawierzchnię z firmy, która zmieniła nazwę na California Products Corporation (w skrócie CalPro) i, wbrew nazwie, nadal miała (i ma) siedzibę pod Bostonem, w miejscowości Andover. 

Laboratorium badawczo-rozwojowe Caldwella w 1969 roku do głównej amortyzującej nawierzchni akrylowej Plexipave dodało jeszcze spodnią warstwę, która, bez wpływu na szybkość gry, powodowała mniejsze zmęczenie grających. Tak powstała nawierzchnia Plexicushion, która w najnowocześniejszej, pochłaniającej ciepło słoneczne wersji pokrywa od 2008 roku korty w Melbourne Park podczas Australian Open. 

W 1980 roku w Andover opracowano system Plexicourt, czyli pierwsze korty, do budowy których nie trzeba było robić betonowej wylewki lub kłaść asfaltu. Wszystko przyjeżdżało z firmy: specjalny papierowy materiał o strukturze plastra miodu, na którym instalowano Plexipave. Kolejnym krokiem, w 1982 roku, było stworzenie w stu procentach akrylowego systemu budowy kortów tenisowych.

Bob Caldwell przeszedł na emeryturę dobrze po osiemdziesiątce (zmarł w 2015 roku mając 102 lata), zostawiając CalPro w doskonałej formie. Miał śmiałą wizję zagarnięcia większości rynku produkcji twardych nawierzchni tenisowych w świecie i doczekał sukcesu. 

Nie da się ukryć, część rynku zagarnął poprzez przejmowanie konkurencji. Firma Koch Industries, która w 1978 roku podpisała umowę z organizatorem US Open – USTA (amerykańską federacją tenisową) i pierwsza położyła zamiast trawy lub kortów z czerwonej mączki – korty akrylowe o nazwie DecoTurf w nowojorskim National Tennis Center, została wykupiona przez California Products Corporation w 1997 roku. 
Na konto firmy Caldwella poszły zatem wszystkie wdrożenia tej nawierzchni – także w turniejach US Open Series poprzedzających nowojorski Wielki Szlem i wszędzie tam, gdzie tenisiści zapragnęli grać na takich samych kortach jak sławy na Flushing Meadows. 
Także w US Open w 2002 roku zapadła decyzja, by DecoTurf miał wewnątrz linii kolor niebieski (zastrzeżony prawnie jako „US Open Blue”) i na zewnątrz zielony („US Open Green”) – wszystko w celu poprawy telewizyjnej widoczności. Firma wykonała zadanie, tworząc nowy standard profesjonalnego kortu twardego, dziś powielany w wielu turniejach. 

W 2013 roku California Products Corporation przejęła także australijską firmę Rebound Ace (tę, która wyparła w 1988 roku trawę z Australian Open, by po 20 latach ustąpić amerykańskiemu akrylowi Plexicushion Prestige), aby rozszerzyć ofertę o prefabrykowane systemy mat poliuretanowych. Wykupiła też kilku innych konkurentów. 

Dlatego teraz firma CalPro, a ściślej rzecz ujmując jej część nazwana California Sports Surfaces (CSS) może śmiało chwalić się, że na jej produktach grały, grają i będą grały wielkoszelmowe gwiazdy w Nowym Jorku i Melbourne, że pokrywała korty olimpijskie w Sydney (Rebound Ace) i Pekinie (DecoTurf), że na akrylu z Andover wciąż gra się w turniejach China Open i Masters w Szanghaju, a na poliuretanie w Igrzyskach Azjatyckich, w Pucharze Davisa i Pucharze Federacji oraz w wielu innych miejscach i turniejach. 
DecoTurf zyskał chyba największą sławę, bo jest obecny w US Open już 42 lata i już 45 procent sprzedaży idzie za granice USA, niedawno ta nawierzchnia została wybrana przez organizatorów najbliższych igrzysk w Tokio. 

Każdy kto gra w tenisa powinien wiedzieć, że DecoTurf, Plexitrac, Rebound Ace, Latex-ite, Premier Court lub Guardian Crack Repair to nawierzchnie za którymi stoi firma Boba Caldwella, chemika i wizjonera z Massachusetts, który z akrylu wyprodukował nowy tenis.

Źródło: Parkiet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA