fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tenis

Hubert Hurkacz przegrał z Novakiem Djokoviciem

AFP
Hubert Hurkacz przegrał w pierwszej rundzie turnieju Roland Garros z liderem światowego rankingu Novakiem Djokoviciem 4:6, 2:6 2:6.

Mecz wyglądał tak jak miał wyglądać: faworyt spokojnie szedł po swoje, a outsider utrzymał się w roli. Nie znaczy to, że Hurkacz może mieć do siebie wielkie pretensje. Zagrał kilka pięknych piłek, pokazał, że słusznie uznawany jest za jeden z największych tenisowych talentów, ale w starciu z Djokoviciem, który nie popełnia błędów, wprost przeciwnie, gra z chirurgiczną precyzją, jeszcze nie ma szans. To był mecz bez prądu od początku do końca, Serb dyktował tempo i momentami sprawiał wprost profesorskie wrażenie.

Czytaj także: French Open: Na początek Hurkacz-Djokovic 

Hurkacz żegna się z singlowym turniejem, ale na Wimbledon możemy czekać z nadzieją. Takie mecze, w takim turnieju, na takim korcie są budujące, jeśli młody gracz chce się uczyć, a w tej sprawie wątpliwości nie ma.
We wtorek kolejne polskie emocje - grają Iga Świątek (z Francuzką Seleną Janicijevic), Magda Linette (też z Francuzką Chloe Paquet) oraz rozstawiony z nr 1 debel Łukasz Kubot - Marcelo Melo (z parą hiszpańską Roberto Baena - Jaume Munar). Na przystawkę w deblu zagra też we wtorek Hurkacz (jego partnerem jest Słoweniec Aljaz Bedene).
„Bogatemu diabeł dziecko kołysze” - stare przysłowie najlepiej oddaje to, co los przygotował Rafaelowi Nadalowi w pierwszym tygodniu turnieju. Jedenastokrotny zwycięzca Roland Garros żadnych przywilejów nie potrzebuje, ale taki prezent to rzecz miła. Pierwsza runda - Niemiec Yannick Hanfmann (184 ATP) pokonany 6:2, 6:1, 6:3, druga runda inny Niemiec, którego ojciec zapewne wielbił francuskiego triumfatora Roland Garros 1983 Yannicka Noaha - Yannick Maden (115) i dopiero w trzeciej rywal z czołowej setki rankingu ATP. 
W takich momentach trudno oprzeć się wrażeniu, że rozstawienie, które ma chronić najlepszych w początkowych rundach, czasami daje jeszcze więcej - po prostu rozpieszcza. Może w nagrodę za to, że Hiszpan miał w tym roku zaskakująco trudną wiosnę - przegrał w półfinałach w Monte Carlo, Barcelonie i Madrycie, a finałowe zwycięstwo w Rzymie nad Djokoviciem nie znaczy aż tak wiele, z czego zdaje sobie sprawę każdy, kto widział ten mecz - pod koniec Serb po prostu nie biegał, jakby chciał powiedzieć: teraz jestem wściekły na organizatorów, wykończony deszczem, nocnymi pojedynkami, a na co mnie stać zobaczycie w Paryżu. Jako pierwszy przekonał się o tym Hurkacz pokrzywdzony przez to, że wszystkie prezenty od losu wziął Nadal.
Do wyeliminowanej w niedzielę Andżeliki Kerber (Roland Garros to jedyny turniej, którego brakuje jej do kompletu wielkoszlemowych zwycięstw) nazajutrz dołączyła inna zagraniczna Polka - Karolina Woźniacka, którą 0:6, 6:3, 6:3 pokonała Rosjanka Weronika Kudermietowa (68 WTA). Woźniacka wiosną przegrywała  w pierwszych rundach w Madrycie i Rzymie, a podczas Roland Garros taka przykrość spotyka ją już po raz trzeci. By zakończyć pożegnanie z byłymi liderkami światowego rankingu, wypada jeszcze wspomnieć, że odpadła także Venus Williams.

Hubert Hurkacz po porażce w pierwszej rundzie turnieju Roland Garros powiedział:

- Rywalizacja z kimś takim jak Novak Djoković, jednym z najlepszych tenisistów w historii nie należy do najłatwiejszych. By mieć szansę, muszę grać jeszcze lepiej i będą do tego dążył. Żałuję trochę, że Novak grał w tak komfortowych dla siebie warunkach, wczesne przełamanie mojego serwisu dawało mu przewagę, może gdybym doprowadził do tie-breaku, to sprawdziłbym go bardziej.  Jeśli chodzi o losowanie, to zamiast narzekać, w przyszłości wolałbym być rozstawiany, wtedy uniknę takich spotkań we wczesnych rundach. Mecze z takimi rywalami, na największych kortach nie robią już na mnie wrażenia, z kilkoma z najlepszych na świecie już przecież grałem. Przygotowując się do Wimbledonu zagram na trawie w Halle i w Eastbourne, nie wiem jeszcze czy tylko w singlu, czy również w deblu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA