fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tenis

Jak politycy bawili się kortami

Iga Świątek to najsłynniejsza zawodniczka tenisowej Legii
Fotorzepa/ Robert Gardziński
Korty warszawskiej Legii czekają na nowego gospodarza. Miasto musiało odebrać obiekt przy pomocy komornika.

Umowa pomiędzy miastem a Stowarzyszeniem Klub Tenisowy „Legia" przestała obowiązywać 30 listopada, jednak po tym terminie dzierżawca pozostał na kortach. Jak informuje Tomasz Demiańczuk z urzędu miasta, Stołeczne Centrum Sportu Aktywna Warszawa (miejska jednostka odpowiedzialna m.in. za obiekty sportowe) wystawiło stowarzyszeniu noty za bezumowne korzystanie z terenu na ponad 150 tys. zł, łącznie z odsetkami.

– Nie zgodziliśmy się na przedłużenie umowy dzierżawy, bo nie jest to w interesie środowiska tenisowego – wyjaśniła Renata Kaznowska, zastępca prezydenta Warszawy. – Naszym podstawowym celem jest rozwój warszawskiego tenisa poprzez wspieranie talentów i przywrócenie kortów środowisku tenisowemu, w szczególności Legii Warszawa. A jej zawodnicy, w tym Iga Świątek, byli pozbawieni możliwości trenowania na terenie tego obiektu. Możemy to zrobić dopiero teraz – dodała.

Umowy i aneksy

SKT Legia, na czele którego stoi Jerzy Hertel, były samorządowiec i były polityk PO, w 2003 r. zawieszony w prawach członka partii, urzędowało na kortach przy ul. Myśliwieckiej od roku 2004, kiedy Warszawa (w imieniu miasta działał wówczas Zarząd Mienia Polikwidacyjnego) podpisała z nim półroczną umowę dzierżawy kortów, przedłużoną później aneksem. Jak wynika z protokołów komisji rewizyjnej Rady Warszawy z 2007 roku, SKT Legia nie wywiązywało się w terminie ze zobowiązań. 31 grudnia 2005 r. zadłużenie stowarzyszenia wobec Zarządu Mienia m.st. Warszawy przekraczało 61 tys. zł.

Mimo to 24 listopada 2006 roku, z odstąpieniem od trybu przetargowego, zawarto kolejną umowę – tę, która dobiegła końca w listopadzie ub. roku. Był to ostatni dzień urzędowania Kazimierza Marcinkiewicza (wówczas PiS) w roli komisarycznego zarządcy m.st. Warszawy.

Wysokość czynszu za korzystanie z zabudowanego terenu o powierzchni blisko 12,5 tys. mkw. ustalono na 4722 złote netto miesięcznie (0,38 zł/mkw.) przez pierwsze dwa lata oraz 9321 zł netto (0,75 zł/mkw) przez kolejne dziesięć. Łącznie 12 lat, chociaż władze SKT Legia wnioskowały o 30-letnią dzierżawę.

Po wyborach samorządowych (ich druga tura odbyła się 26 listopada 2006 r., w Warszawie Marcinkiewicz przegrał z Hanną Gronkiewicz-Waltz) kwestią dzierżawy kortów zajmowała się komisja rewizyjna Rady Warszawy. Na posiedzeniach z 27 czerwca i 4 lipca 2007 r. stwierdziła, że umowa najmu jest rażąco niekorzystna finansowo dla miasta.

„Z przeprowadzonej analizy porównawczej z kosztami wynajmu innych o znacznie niższym standardzie obiektów oraz zastosowania najniższej stawki (...) wynika, że straty miasta z wynajmu w okresie trwania umowy, to jest 12 lat, wyniosą, co najmniej 1 452 585 zł" – zapisano w protokole obrad.

W 2009 roku zawarto aneks do umowy najmu. Powierzchnię dzierżawionego terenu zmniejszono o blisko 500 mkw. (połowa drogi przeciwpożarowej), a stawkę miesięcznego czynszu zwiększono do 1,50 zł netto za mkw., czyli ok. 18 tys. zł za całość.

Dziewięć dekad

Legia to dla historii polskiego tenisa jedno z najważniejszych miejsc. Pierwszy międzynarodowy mecz rozegrano tu w maju 1928 roku – spotkanie z Danią w rozgrywkach o Puchar Davisa uważa się za narodziny kortu centralnego. Wynik meczu – 0:5 – nie zachwycał, ale w 1930 roku było już lepiej – reprezentacja Polski odniosła pierwsze zwycięstwo w Pucharze Davisa. Ignacy Tłoczyński oraz bracia Maks i Jerzy Stolarowowie wygrali 3:2 z gośćmi z Rumunii.

W kolejnych latach grywali tu najlepsi: Francuzi Henri Cochet i Jean Borotra oraz Niemiec Gottfried von Cramm.

Po 1945 roku także wiele się działo. Podczas pierwszego powojennego meczu o Puchar Davisa – z Wielką Brytanią w 1947 roku – w roli radiowego komentatora zadebiutował Bohdan Tomaszewski, który na tych kortach, dekadę wcześniej, stawiał pierwsze kroki w juniorskim tenisie.

W roku 1975 przez korty na Myśliwieckiej przemknął Bjoern Borg. W meczu o Puchar Davisa Szwed pokonał Wojciecha Fibaka, Henryka Drzymalskiego, dołożył punkt w deblu i pospieszył do kolejnych obowiązków.

Nowe czasy otworzył w 1991 roku pierwszy zawodowy turniej w kraju – challenger Polish Open. Była pula nagród w dolarach, był sponsor tytularny. Legia weszła do Europy, ale wkrótce okazało się, że aby w niej pozostać, nie wystarczy być.

Ostatni mecz o Puchar Davisa odbył się tu w 1994 roku, goście z Maroka wygrali 5:0. Nadeszły smętne lata oczekiwania na remont, który zaczął się po ponad dekadzie, w 2006 roku, dzięki pieniądzom z miejskiej kasy. Modernizacja kortów kosztowała blisko 26 mln złotych.

Na odnowionym obiekcie udało się rozegrać dwa turnieje WTA, w 2009 i 2010 roku. Od dekady Legia czeka na tenis godny kortu centralnego.

Legia kontra Legia

Przez pewien czas na Myśliwieckiej trenowali zawodnicy Akademii Tenisowej Legia Warszawa (m.in. Iga Świątek, zwyciężczyni juniorskiego Wimbledonu 2018), prowadzonej przez agencję sportową Warsaw Sports Group. Efektem działań WSG był m.in. zorganizowany w 2017 r. na kortach Legii kobiecy turniej ITF Warsaw Sports Group Open, z pulą 25 tys. dolarów. Wkrótce drogi SKT Legia i AT Legia Warszawa się rozeszły – druga edycja WSG Open odbyła się na kortach Warszawianki. Trzecią, tegoroczną (z pulą 60 tys. dol.), zaplanowano na Legii.

Jak poinformował Bartosz Zasławski z biura prasowego Legii Warszawa, Fundacja Warsaw Sports Group jest jedynym podmiotem, z którym klub zawarł umowę dotyczącą prowadzenia sekcji tenisa Legii Warszawa SA oraz udzielił w tym celu zgody na posługiwanie się odpowiednimi znakami towarowymi.

Artur Bochenek, prezes Fundacji Warsaw Sports Group oraz stowarzyszenia o tej samej nazwie, przyznał we wcześniejszej rozmowie z „Rz", że jednym ze sponsorów agencji WSG jest były współwłaściciel i były prezes piłkarskiej Legii, Bogusław Leśnodorski.

Z informacji przekazanych przez Bochenka wynika także, że WSG prowadzi z ratuszem rozmowy na temat kortów.

Tomasz Demiańczuk z urzędu miasta potwierdza, że w ostatnich tygodniach do Stołecznego Centrum Sportu Aktywna Warszawa napływają pytania od zainteresowanych dzierżawą obiektu. Dodaje, że formalne rozmowy wkrótce się rozpoczną. Przez kilka najbliższych tygodni korty pozostaną nieczynne. Na niektórych placach gry widać już wiosnę – nie w postaci lekko ubranych tenisistów, lecz porastającej tu i ówdzie roślinności.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA