Tenis

Fantastyczna Naomi Osaka wygrywa US Open

AFP
Sensacja w Nowym Jorku. Dwudziestoletnia Naomi Osaka (rozstawiona z nr 20) pokonała Serenę Williams (nr 17) 6:2, 6:4 i jako pierwsza Japonka i druga Azjatka po Chince Na Li wygrała turniej wielkoszlemowy.

Ten finał przejdzie jednak do historii nie tylko z tego powodu. W drugim secie wybuchła wielka awantura, Serena Williams nazwała jednego z najbardziej znanych sędziów, Portugalczyka Carlosa Ramosa kłamcą i złodziejem, po tym jak najpierw dał jej ostrzeżenie za niedozwolone porozumiewanie się z trenerem (coaching, przy stanie 1:0 dla Japonki), potem ukarał odebraniem jednego punktu za złamanie rakiety, a następnie odebraniem gema za werbalne ekscesy (co sprawiło, że prowadzenie Osaki z 4:3 zwiększyło się do 5:3).

Serena Williams wpadła w szał, lżyła arbitra, który po prostu zastosował przepisy (i zachował spokój), co wymagało sporej odwagi, bowiem publiczność największego kortu świata w sposób żywiołowy a nawet szowinistyczny wspierała Serenę walczącą o swój 24 tytuł wielkoszlemowy i wyrównanie rekordu Australijki Margaret Court. Amerykanka poprosiła na kort sędziego naczelnego Briana Earleya, a gdy niczego nie uzyskała wznowiła grę, wygrała gema przy swoim serwisie, a potem znowu werbalnie zaatakowała arbitra. Osaka serwując przy stanie 5:4 zachowała zimną krew, wygrała gema bez trudu i bez nerwów, co doceniła nawet nowojorska publiczność bijąc brawo.

Patrick Mouratoglou, trener Sereny, przyznał się po meczu do coachingu. „Tak, dawałem znaki, ale Serena nie mogła tego widzieć.  Nigdy w życiu nie zostałem ukarany za coaching. Trenerzy dają znaki zawodnikom, to się zdarza w każdym meczu. Carlos Ramos sędziował wielkoszlemowe finały Rafaela Nadala, w których Toni Nadal podpowiadał swemu podopiecznemu. Trzeba mieć trochę psychologicznej finezji, by nie rujnować finału Wielkiego Szlema” - powiedział Mouratoglou na antenie Eurosportu, którego jest ekspertem.

Na największy podziw zasługuje to, że Naomi Osaka w swym  pierwszym wielkoszlemowym finale w tej sytuacji zachowała spokój, nie straciła koncentracji, wciąż grała wspaniale, a przede wszystkim znakomicie serwowała. Rozpłakała się dopiero, gdy usiadła na krzesełku po ostatniej piłce. Japonka nie zasłużyła na to, by jej triumf przesłoniła awantura. „Zdaję sobie sprawę, że wszyscy życzyli zwycięstwa Serenie. Zagrać z nią w finale US Open to było moje marzenie” - powiedziała Osaka.

Tylko bezkrytyczny fan Sereny Williams może powiedzieć, że przegrała ona mecz z powodu starcia z arbitrem. Zanim do niego doszło, Osaka zdemolowała rywalkę w pierwszym secie, a w drugim wciąż grała wspaniale. W nagrodę w poniedziałek awansuje do czołowej dziesiątki rankingu WTA (będzie siódma) a dzięki zwycięstwu jest bogatsza o 3.800.000 dolarów.

Serena Williams po raz kolejny nie wytrzymała presji w Nowym Jorku. Wsparcie i oczekiwania publiczności oraz amerykańskich mediów bardziej ją paraliżują niż mobilizują. W roku 2015 przegrywa w półfinale z Włoszką Robertą Vinci i traci szansę na kalendarzowego Wielkiego Szlema, w 2016 także w półfinale nie daje rady Czeszce Karolinie Pliskovej, teraz pokonuje ją Naomi Osaka. Właściwie nie pokonuje, lecz upokarza doprowadzając do frustracji i wybuchu niekontrolowanego gniewu. Nowy Jork to dla Sereny wyzwanie, któremu nie jest w stanie sprostać. Może za rok, gdy córka podrośnie, mama schudnie i opanuje nerwy, kibice na korcie im. Arthura Ashe'a wreszcie doczekają się siódmego triumfu młodszej z sióstr Williams w US Open.

Ciemnoskóra Naomi Osaka jest córką Japonki i Haitańczyka. Ojciec Leonard Max Francis spotkał panią Tamaki Osaka w roku 1990 w Japonii, a potem, gdy zobaczył siostry Williams i poznał historię ich ojca Richarda, chciał pójść tą samą drogą i wychować córki na tenisistki. Mari Osaka do wielkich wyników nie doszła, natomiast Naomi jak najbardziej. Państwo Osaka w roku 2000 przeprowadzili się do USA, a w roku 2006 przenieśli się na Florydę, by córki mogły doskonalić swe tenisowe umiejętności.

Trenerem Osaki jest obecnie Niemiec Sascha Bajin, który przez wiele lat był znaczącą postacią w sztabie i życiu Sereny. To pod jego opieką Naomi zrobiła ogromne postępy i sprawiła jedna z największych sensacji tenisowego roku.

W niedzielę wieczorem finał mężczyzn Novak Djoković - Juan Martin del Potro.

 

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL