Tenis

Bella Cup: Chantal Skamlova wygrywa 23. edycję turnieju

materiały
Słowaczka Chantal Skamlova wygrała 23. edycję turnieju Bella Cup. Najlepsze Polki odpadły w ćwierćfinale.

Pochodząca z Bańskiej Bystrzycy tenisistka ma powody, by polubić Polskę. Pięć lat temu na kortach Legii w Warszawie odniosła pierwsze zwycięstwo w zawodowym cyklu - w turnieju Euro Holding Cup. W finale pokonała wtedy Katarzynę Kawę.

W Bella Cup Skamlova nie była nawet rozstawiona, choć przystępowała do gier w Toruniu jako finalistka rozegranego tydzień wcześniej turnieju na Węgrzech. Na kortach toruńskiego Centrum Tenisowego Słowaczka męczyła się tylko w ostatniej fazie turnieju.

Trzech setów potrzebowała, by pokonać w półfinale 19-letnią Australijkę Priscillę Hon, podobnie było w niedzielnym finale w którym za rywalkę miała Czeszkę Miriam Kolodziejovą. Skamlova wygrała ostatni mecz tegorocznego Bella Cup 6:2, 4:6, 6:3.

Słowaczka zarobiła 60 punktów do rankingu WTA. Ta zdobycz pozwoli jej osiągnąć najwyższą pozycję w karierze. Przed turniejem w Toruniu zajmowała 348. miejsce. Teraz awansuje do trzeciej setki.

Dla triumfatorki z Torunia było to 11. zwycięstwo w grze pojedynczej w turnieju zawodowym, ale pierwsze w imprezie o puli nagród 25 tysięcy. Do tej pory wygrywała zawody najniższej rangi ITF. Podczas dekoracji Skamlova mówiła, że wyjedzie z Polski z ciepłymi wspomnieniami, podkreślając przyjazne przyjęcie, dobrą organizację i fakt, że odniosła największy sukces.

Zwycięstwo Skamlovej w Toruniu to niespodzianka. Tegoroczny Bella Cup przyniósł ich więcej. Już w pierwszej rundzie odpadły dwie najwyżej rozstawione zawodniczki – Sofia Szapatawa z Gruzji i Julia Glushko z Izraela. 

Świetnie radziła sobie, grająca z „dziką kartą”, najmłodsza uczestniczka turnieju Maja Chwalińska. 15-letnia zawodniczka z Dąbrowy Górniczej przeszła dwie rundy i dopiero w ćwierćfinale uległa późniejszej zwyciężczyni ze Słowacji 4:6, 1:6. Chwalińska dzięki punktom zdobytym w Toruniu awansuje w okolice 540 miejsca w klasyfikacji WTA i wyprzedzi swoją rówieśniczkę Igę Świątek.

Młoda Polka podczas turnieju cieszyła się nie tylko z dwóch zwycięstw. Dowiedziała się, że w ostatniej chwili awansowała do kwalifikacji juniorskiego Wimbledonu.

W turnieju głównym wystąpiło łącznie sześć Polek. Oprócz Chwalińskiej więcej niż jedną rundę przeszłyMagdalena Fręch i Daria Kuczer. Kuczer przegrała w 1/8 finału z Priscillą Hon, a w następnej fazie Australijce nie dała rady Fręch.

W deblu najlepiej wypadły Chwalińska w parze z Anną Hertel - przeszły rundę. W grze podwójnej zwyciężyła białorusko-rosyjska para Wiera Łapko i Anna Morgina.

Tegoroczny Bella Cup toczył się z przygodami. Deszcz wielokrotnie przerywał mecze . Część spotkań organizatorzy musieli przenieść do hali, jednego dnia rozgrywane były ćwierćfinały i półfinały.

Pierwszy raz w historii turnieju jeden z meczów, Skamlovej z Ukrainką Weroniką Kapszaj rozegrany został przy sztucznym świetle. Dzięki temu Bella Cup nabrał jeszcze dodatkowego blasku.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL