fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telewizja

Katarzyna Adamik: Potrzebujemy ucieczki od szarej rzeczywistości

materiały prasowe Netflix
„Stranger Things" jest oparty na dziecięcych fantazjach z elementami nadprzyrodzonymi, fikcyjnymi. Taka komiksowa opowieść nie każdemu się spodoba - mówi Katarzyna Adamik, reżyserka i scenarzystka.

W ciągu kilku dni serial „Stranger Things" obejrzało na Netflixie prawie 41 mln widzów. Skąd ten sukces?

Na pewno pomogła tęsknota za latami 80., które są kwintesencją tego serialu. Moja generacja pamięta, jak ten świat wyglądał, i bardzo przyjemnie oglądać, w jaki sposób został odtworzony w serialu. Dużą rolę odegrali tu sami bohaterowie produkcji – postacie, które skradły serca widzów.

Niebagatelną rolę odegrała chyba promocja.

Jeśli stworzymy świetny produkt, ale nie uda nam się go wypromować, to i tak nikt go nie zobaczy. Netflix zawsze intensywnie promuje swoje produkcje.

Czy strategia Netflixa, który udostępnia widzom od razu cały sezon, jest lepsza od wypuszczania pojedynczych odcinków, jak robi to np. HBO?

To jest bardzo indywidualna kwestia. Osobiście preferuję obejrzenie ?całego serialu od razu. ?Mój styl życia jest zbyt nieregularny.

Czy „Stranger Things" ma szansę powtórzyć sukces „Gry o tron" i zobaczymy wiele kolejnych sezonów?

Możliwe. Niełatwo porównać obie produkcje, ponieważ to są zupełnie inne seriale, które celują ?w różne grupy odbiorców. „Stranger Things" jest oparty na dziecięcych fantazjach z elementami nadprzyrodzonymi, fikcyjnymi. Taka komiksowa opowieść nie każdemu się spodoba. Jednak ?fakt, że cieszy się tak ?dużą popularnością, pokazuje, że potrzebujemy ucieczki od szarej rzeczywistości.

Co panią najbardziej urzekło w „Stranger Things"?

Na początku mocno wciągnął mnie właśnie klimat lat 80. oraz sposób kręcenia, bo jako ?filmowiec zawsze patrzę również na aspekty techniczne: sposób reżyserowania, światło itd. To wszystko jest w tym serialu spójne. Zachwyciła mnie też gra młodych aktorów. Stworzyli świetnie dobraną grupę, której przygody wciągają i wzruszają.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA