fbTrack

Telewizja

Czesław Niemen. Pierwszy polski rockowy buntownik

Czesław Niemen - zdjęcie z 2000 roku
Fotorzepa/ Jakub Ostałowski
Jedną z piosenek Czesława Niemena włączyła do swojego repertuaru sama Marlena Dietrich.

– Chłopak z Kresów – dlatego jest mi tak bliski. Wrażliwość, prawość, muzykalność – opowiada o artyście Krystyna Gucewicz, dziennikarka i jego przyjaciółka.

16 lutego skończyłby 78 lat. Jego największe przeboje takie jak: „Wspomnienie”, „Pod Papugami”, „Sen o Warszawie”, „Czy mnie jeszcze pamiętasz” – do dziś mają rzesze wiernych słuchaczy. Ten ostatni utwór włączyła do swego repertuaru Marlena Dietrich.

Nazywano go pierwszym polskim rockowym buntownikiem. Kiedy w Opolu zaśpiewał po raz pierwszy swój późniejszy wielki przebój „Dziwny jest ten świat” określano go jako krzykacza, wyjca i błazna. Jednak album, pod tym samym tytułem, został pierwszą Złotą Płytą w historii polskiej fonografii.

Czesław Niemen (1939-2004), którego prawdziwe nazwisko brzmi Wydrzycki, urodził się w Starych Wasiliszkach, które po II wojnie światowej znalazły się na terytorium ZSRR. Kiedy miał 19 lat, rodzina repatriowała się do Polski. Zadebiutował w klubach studenckich Wybrzeża na przełomie lat 50. i 60. Był solistą zespołu Niebiesko-Czarni, aż do założenia w 1967 roku własnej grupy „Akwarele”. Szokował wyglądem: długimi włosami, ekstrawaganckim ubiorem. Sam projektował swoje kostiumy. Żył wbrew obiegowym opiniom, nie ulegał naciskom.

– Kochał ludzi – mówi Marianna Wróblewska, wokalistka jazzowa, która poznała go mając 15 lat i mieszkała z nim po sąsiedzku w Sopocie.

– Był absolutnym pesymistą – twierdzi Natalia Niemen, córka.

Ale jej opinia jest odrębna wobec opinii innych, którzy dobrze go znali…

– Nie tyle był smutny, co refleksyjny, ważył słowo – zauważa Małgorzata Niemen, wdowa po artyście, przypominając, że w jednym z późniejszych wywiadów artysta powiedział: „ten świat nie jest dziwny, ten świat jest dziki”.

Gdy przestał pisać przeboje, zajął się muzyką filmową i teatralną.

Był związany z warszawskim Teatrem Narodowym i stworzył oprawę muzyczną do wielu spektakli m.in. „Dziadów”, „Cyda”, „Burzy”. Chochołowi z „Wesela” Wajdy użyczył głosu. Jako pierwszy zaczął śpiewać poezję Cypriana Kamila Norwida. Od 1979 roku, kiedy rozwiązał swój ostatni zespół „Niemen Aerolit”, pracował sam, eksperymentując z dźwiękami przy pomocy komputera. Pisał wiersze i malował.

– Był człowiekiem, który wywarł wpływ na całą moją edukację muzyczną, bo wcześniej zajmowałem się muzyka poważną – wyznaje Hirek Wrona, dziennikarz muzyczny.

Ilustrację do „Niedzieli z…” stanowić będzie komedia obyczajowa w reżyserii Janusza Kondratiuka „Dziewczyny do wzięcia” (emisja o 18.05), fragment występu Czesława Niemena na Festiwalu Piosenki w Sopocie w 1980 roku (emisja o 19.05) oraz film „Sobie król” w reżyserii Janusza Łęskiego (emisja o 19.30).

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL