fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

TURYSTYKA Trendy

Majorka chciałaby przyjmować tylko zaszczepionych 

Fot. AFP
Premier Balearów zaproponowała rządowi Hiszpanii objęcie wysp projektem pilotażowym, który zakłada, że wszyscy przyjezdni muszą mieć certyfikat szczepień.

Premier Grecji Kirios Mitsotakis już kilka tygodni temu zaproponował w Komisji Europejskiej wprowadzenie certyfikatu szczepień, który umożliwiałby swobodne poruszania się po wspólnocie. Pomysł na razie nie przyjął się, ale coraz więcej krajów oferuje swobodny wjazd osobom, które przyjmą szczepionkę. Grecja ustaliła już z Izraelem, że oba kraje nie będą musiały spełniać dodatkowych warunków (chodzi na przykład o negatywny wynik testu na covid-19). Także podróżujący na Maderę nie muszą poddawać się badaniom, jeśli są zaszczepieni, taką samą zasadę wprowadza Islandia, z kolei na Seszelach szczepienie zwalnia z kwarantanny.

W Hiszpanii na razie nie zapadły jeszcze żadne decyzje, ale pojawiają się coraz bardziej konkretne pomysły – donosi gazeta „Mallorca Zeitung” w swoim elektronicznym wydaniu. Premier Balearów Francina Armengol zaproponowała rządowi centralnemu objęcie wysp pilotażowym programem, który zakłada, że wjeżdżać mogliby tam tylko zaszczepieni turyści.

Hiszpania kilkakrotnie podkreślała, że certyfikat szczepień pozwoliłby przywrócić ruch turystyczny, a  tamtejsza minister turystyki Reyes Maroto mówiła, by włączyć taki paszport jako „element bezpiecznego przemieszczania się” w projekt stworzenia korytarzy powietrznych. Rząd pracuje nad wspólnym rozwiązaniem z Unią Europejską i OECD.

Lekarz z Majorki Miguel Munar, który zaangażował się w kampanię na rzecz przyspieszenia programu szczepień, liczy się z tym, że certyfikaty szczepień pojawią się jeszcze tego lata. – Mam przeczucie, że władze je wprowadzą. Takie wrażenie odniosłem po spotkaniu z politykami i przedstawicielami przedsiębiorców i mieszkańców – mówi. Nad pomysłem trwają prace, a firmy, związki zawodowe i inne grupy lobbujące są zgodne, że restart turystyki nastąpi tylko dzięki certyfikatom.

Munar uważa, że do początku lata może już zapaść decyzja, że do Hiszpanii i na Majorkę będą mogli wjechać jedynie zaszczepieni. Jego zdaniem nie jest to niesprawiedliwe względem pozostałych, bo nawet jeśli teraz sytuacja przedstawia się inaczej, to do końca maja w Niemczech zaszczepione będzie 40-50 procent społeczeństwa. Jego zdaniem podobnie ma być na Majorce. W Wielkiej Brytanii do takich wartości może się udać dojść nawet wcześniej. Od czerwca, a najpóźniej od lipca osiągnięta będzie odporność stadna.

Źródło: turystyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA