fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

TURYSTYKA Trendy

Rada Europejska: Być może trzeba będzie ograniczyć podróże

Fot. AFP
Granice  powinny pozostać otwarte, by zapewnić funkcjonowanie wspólnego rynku, nie należy też wprowadzać masowych zakazów podróży – mówi przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel. Z drugiej strony konieczne mogą się okazać decyzje ograniczające podróże niezbędne po Unii Europejskiej.

Przywódcy krajów unijnych dyskutowali o bieżącej sytuacji w czasie wideokonferencji. Szczególną uwagę poświęcili nowym mutacjom koronawirusa, zgodzili się, że państwa członkowskie powinny podjąć spójne działania, by zatrzymać jego rozprzestrzenianie się. Jak mówi przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel, granice powinny pozostać otwarte, bo trzeba zapewnić funkcjonowanie wspólnego rynku, w tym przepływ usług i towarów. Nie należy wprowadzać masowych zakazów podróżowania.

Z drugiej strony decyzje ograniczające wyjazdy inne poza niezbędnymi mogą okazać się konieczne w walce z wirusem. Rada będzie może musiała przeanalizować swoje rekomendacje dotyczące podróży wewnątrz Unii i przyjazdów do wspólnoty innych niż konieczne w kontekście ryzyk związanych z pojawieniem się nowych mutacji wirusa.

Państwa członkowskie jednogłośnie przyjęły rekomendację rady, zgodnie z którą mają powstać wspólne zasady dotyczące wykorzystania szybkich testów antygenowych i wzajemnego uznawania wyników testów. Jest to jedno z najważniejszych narzędzi w walce z pandemią i zapewnieniu płynnego funkcjonowania rynku wewnętrznego. Wzajemne uznawanie wyników badań  wykonanych przez certyfikowane laboratoria jest niezbędne do utrzymania swobodnego przepływu przez granice, śledzenia kontaktów i leczenia.

Rada rekomenduje, by państwa członkowskie uznawały zarówno badania na przeciwciała, jak i testy RT-PCR, dzieliły się przez platformy cyfrowe znormalizowanymi zestawami danych, stworzyły wspólną listę szybkich testów na przeciwciała, określiły sytuacje priorytetowe, w których badania te byłyby wykorzystywane (na przykład potwierdzony kontakt z osobą zakażoną, pojawienie się ognisk zakażeń). W razie konieczności na listę mogłyby być dopisywane kolejne szybkie testy na przeciwciała lub usuwane z niej te już wpisane w zależności od ich skuteczności przy wykrywaniu kolejnych mutacji koronawirusa.

Liderzy są zgodni, że trzeba przyspieszyć proces szczepień, zgodzili się na opracowanie ujednoliconej formy certyfikatu szczepienia do celów medycznych. Na późniejszym etapie określą, w jakich sytuacjach mogłaby być wykorzystywana.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, poinformowała na konferencji prasowej po spotkaniu, na którą powołuje się portal Politico, że pojawiła się propozycja wprowadzenia nowej kategorii na mapie pandemii – chodzi o strefę ciemnoczerwoną, którą oznaczone byłyby obszary, gdzie wirus rozprzestrzenia się wyjątkowo szybko. Do tej pory stosowane były trzy kolory – zielony, pomarańczowy i czerwony. Strefy ciemnoczerwone miałyby być objęte ostrzejszymi zasadami dla podróży innych niż konieczne i większymi wymogami odnośnie testowania.

Wcześniej Komisja Europejska określiła szereg działań, które należy podjąć, aby zintensyfikować walkę z pandemią. Wśród nich znalazły się też rekomendacje dotyczące podróżowania. KE uważa, że należy zdecydowanie zniechęcać do wszelkich podróży innych niż niezbędne, dopóki sytuacja epidemiczna nie ulegnie znaczącej poprawie. Trzeba też utrzymać proporcjonalne ograniczenia podróżowania, w tym testowanie podróżujących, dla osób przyjeżdżających z obszarów, w których częstotliwość występowania wariantów jest większa.

Źródło: turystyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA