fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

TURYSTYKA Biura podróży

Sejm przyjął tarczę dla turystyki wyjazdowej

Powstanie dwóch nowych funduszów, zwrotów i pomocowego, oraz zwolnienie ze składek ZUS i praw do postojowego dla kilku grup pracowników turystyki – przewiduje przyjęta dzisiaj przez Sejm ustawa zwana mikrotarczą dla turystyki.

Jak można się było spodziewać, posłowie rządowej większości nie zgodzili się na rozszerzenie kręgu osób upoważnionych do zwolnienia z ZUS i prawa do postojowego. Głosowali, podobnie jak wczoraj posłowie w komisji finansów publicznych, za odrzuceniem poprawek Senatu w tym względzie.

Ustawa nowelizująca ustawę „o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw” w pierwszej części zakłada, że powstaną dwa fundusze – Turystyczny Fundusz Zwrotów i Turystyczny Fundusz Pomocowy.

Dwa fundusze

Ten pierwszy będzie wypłacał klientom biur podróży pieniądze, jakie wcześniej wpłacili oni na poczet imprez turystycznych, które się nie odbyły z powodu pandemii, a więc z powodów niezależnych od organizatora. Część zaliczek na wyjazdy klienci przenieśli na wyjazdy w innym terminie, a nawet na wyjazdy do innego miejsca, część też zamienili sobie na vouchery, dzięki którym będą mogli wyjechać w dowolnie uzgodnionym z organizatorem momencie. Ale większość, według szacunków samej branży 70 procent, oczekiwała na swoje pieniądze w gotówce. Biura, zgodnie z ustawą z marca, zwaną pierwszą tarczą antykryzysową, mają bowiem prawo wypłacić je dopiero po 194 dniach od złożenia takiej deklaracji (180 dni nadzwyczajnego odroczenia i 14 dni zwykłego terminu).

Na wrzesień przypadają pierwsze terminy, kiedy biura powinny zacząć zwracać klientom zaliczki. Fundusz zwrotów ma wybawić je z kłopotu.

Jak to będzie działać? Fundusz powstanie przy Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym, w strukturze którego istnieje już Turystyczny Fundusz Gwarancyjny (TFG). Ten ostatni dysponuje danymi organizatorów turystyki i informacją zbiorczą o liczbie zawartych z klientami umów.

Każdy touroperator będzie musiał złożyć do TFG za pośrednictwem systemu teleinformatycznego wniosek o wypłacenie jego klientom pieniędzy. Wniosek będzie wymagał przedstawienia wszystkich umów, które nie doszły do skutku z powodu covid-19, a których klienci czekają na pieniądze.

Z drugiej strony również każdy klient, ubiegający się o zwrot pieniędzy, będzie musiał założyć sobie w systemie teleinformatycznym Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego konto i przez to konto złożyć wniosek o wypłatę. TFG po zweryfikowaniu informacji z tych dwóch źródeł, na co ma 30 dni, będzie przelewać klientom biur podróży pieniądze (kolejnych 14 dni).

Środki na wypłaty mają pochodzić z Turystycznego Funduszu Zwrotów, który stanowić będzie wyodrębniony rachunek w BGK. Źródłem finansowania zadań Funduszu mają być m.in. wpłaty z budżetu państwa i Funduszu Przeciwdziałania covid-19.

Biura podróży będą zwracać pożyczone w ten sposób pieniądze przez 6 lat. Powstanie z nich Turystyczny Fundusz Pomocowy. Pieniądze zgromadzone w ten sposób mają zabezpieczyć biura podróży w przyszłości, właśnie na wypadek wystąpienia nadzwyczajnych okoliczności podobnych do obenej epidemii.

Turystyczny Fundusz Pomocowy również będzie wyodrębnionym rachunkiem w UFG.

ZUS i postojowe tylko dla niektórych

W drugiej części nowelizacja przewiduje z kolei, że o wypłatę świadczeń postojowych będą mogli ubiegać się prowadzący działalność sezonową piloci wycieczek i przewodnicy turystyczni, którzy zawiesili działalność po 31 sierpnia zeszłego roku i działalność wykonywali sezonowo nie dłużej niż dziewięć miesięcy w roku. Z postojowego będą mogli również skorzystać agenci turystyczni i właściciele firm autokarowych. Z noweli wynika ponadto, że część branż, która do tej pory skorzystała z postojowego, będzie miała prawo do dodatkowego świadczenia. Wśród nich nie znaleźli się organizatorzy turystyki, którzy początkowo byli umieszczeni w projekcie ustawy. Podczas prac nad projektem w Kancelarii Premiera i Ministerstwie Finansów ta grupa jednak wypadła. Jak tłumaczyli urzędnicy Ministerstwa Rozwoju, organizatorzy „dostali fundusz zwrotów”.

Wprawdzie senatorowie opozycji, pod wpływem przedstawicieli środowiska turystycznego, przywrócili tę grupę do listy beneficjentów (razem z innymi, w tym przemysłem targowym i agencjami reklamowymi), ale rząd był do końca przeciwny rozszerzaniu listy beneficjentów. Na koniec posłowie odrzucili te zmiany.

Tak głosowano za poprawkami Senatu uwzględniającymi dodatkowe grupy zawodowe, w tym organizatorów turystyki, jako beneficjentów zwolnienia z ZUS.

Warunkiem uzyskania pomocy będzie wykazanie znacznego uszczuplenia przychodów – co najmniej o 75 procent w stosunku do przychodu uzyskanego w tym samym miesiącu 2019 roku.

Według wyliczeń autorów ustawy, postojowe mogłoby objąć ponad 24 tysięcy ludzi, a jego koszt – za trzy miesiące – to blisko 151 mln złotych. W wypadku zwolnienia ze składek ZUS i pochodnych to odpowiednio 29 tysięcy podmiotów i 401 mln złotych. Z szacunków wynika ponadto, że 100 tysięcy klientów może złożyć do UFG wniosek o rekompensatę w związku z nieodbyciem się imprezy turystycznej. Według autorów projektu może to kosztować 300 mln złotych (przy średniej wpłacie sięgającej 3 tys. złotych). Zdaniem branży turystycznej ta suma może być dużo większa (czytaj: „Tarcza dla turystyki – szansa na stabilizację rynku turystyki wyjazdowej„).

Ustawa czeka już tylko na podpis prezydenta.

Źródło: turystyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA