fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

TURYSTYKA Biura podróży

Polacy uciekają przed pandemią do Meksyku, na Arubę i Zanzibar

Fot. Pixabay
Na początku 2021 roku Polacy nie przestają podróżować mimo restrykcji – donosi eSky.pl. Zainteresowanie wyjazdami na Zanzibar, do Dominikany, ale także Hiszpanii, Norwegii, Danii i Wielkiej Brytanii jest większe niż rok wcześniej.

Na początku 2021 roku mimo restrykcji Polacy nie przestają podróżować turystycznie i w celach zarobkowych – pisze w komunikacie internetowy agent turystyczny eSky.pl. Zazwyczaj o tej porze roku chętnie jeździli do Tajlandii, teraz jednak przez ograniczenia w podróżowaniu do niektórych państw i regionów interesują się nowymi kierunkami. Popularność zdobyły kraje, które nie wysyłają przyjezdnych na kwarantannę ani nie wymagają okazania negatywnego testu na koronawirusa.

W styczniu w serwisie eSky.pl, poza lotami na bardzo popularny Zanzibar, Polacy szukali biletów do Meksyku (wzrost o 59 procent w porównaniu ze styczniem ubiegłego roku), na Arubę (plus 36 procent) i do Dominikany (plus 15 procent). Te trzy kierunki są popularniejsze niż rok wcześniej, a więc jeszcze przed wybuchem pandemii. Oprócz Ameryki Północnej i Środkowej zainteresowaniem się cieszy Afryka, a konkretnie Kenia (plus 9 procent).

CZYTAJ TEŻ: ESky wkracza do Azji

– W poprzednich latach Polacy odkrywali Azję, teraz widzimy, że pod wpływem pandemii, chcą odkrywać inne zakątki świata – Afrykę i Amerykę Południową. To naturalna odpowiedź rynku na restrykcje w krajach azjatyckich. Podróżnicy szukają możliwości wyjazdu nawet w sytuacji ograniczeń – komentuje rzecznik prasowy eSky.pl Deniz Rymkiewicz.

Wśród bliższych kierunków prym wiodą Zjednoczone Emiraty Arabskie (plus 31 procent w porównaniu z grudniem 2020), a także Wyspy Kanaryjskie (plus 21 procent). Ceny biletów lotniczych do Dubaju czy na Teneryfę są teraz znacznie niższe niż w 2019 i 2020 roku – czytamy w komunikacie.

Z danych portalu eSky.pl wynika też, że urlopowe pobyty Polaków za granicą wydłużyły się. W 2020 roku trwały średnio pięć-siedem dni, obecnie to już 11 dni, co może wskazywać, że turyści łączą wypoczynek z pracą („workation”).

Polacy nie przestali podróżować w celach zarobkowych. Dla tej grupy restrykcje w postaci kwarantanny i testu na koronawirusa nie są straszne, bo wyjeżdżają, żeby zarobić, głównie do Norwegii (plus 45 procent, licząc miesiąc do miesiąca), Danii (plus 17 procent) i Wielkiej Brytanii (plus 11 procent).

– Pandemia to nie powód do rezygnacji z wyjazdów zarobkowych. Polacy bardzo chętnie kupują bilety lotnicze do krajów, gdzie najczęściej podejmują się pracy. Widzimy, że zainteresowanie kierunkami zarobkowymi jest większe niż jesienią 2020 roku. Wiemy, że nie są to wyjazdy rekreacyjne, gdyż kraje te wprowadziły twardy lockdown, który uniemożliwia wypoczynek – wskazuje Deniz Rymkiewicz.

Sky sprzedaje bilety ponad tysiąca przewoźników lotniczych, noclegi w 1,3 miliona hoteli i apartamentów oraz ubezpieczenia podróżne. Założona w 2004 roku w Polsce firma działa obecnie w ponad 50 krajach.

Źródło: turystyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA